Business Woman Mastery Club

Business Woman Mastery Club Dla kobiet, które marzą o dochodowym biznesie, dobrze płacących klientach i chcą być na to gotowe mentalnie. Jestem praktykiem - 17 lat w biznesie!
(1)

Przestrzeń premium, w której rozwój, relacje, kultura osobista i biznes spotykają się na wysokim poziomie.

Kiedyś bardzo zależało mi na tym, żeby ludzie rozumieli moje decyzje.Jakoś miałam taką potrzebę że wówczas mnie lepiej z...
03/06/2026

Kiedyś bardzo zależało mi na tym, żeby ludzie rozumieli moje decyzje.

Jakoś miałam taką potrzebę że wówczas mnie lepiej zrozumieją, może wesprą. To było strasznie męczące.

Bo zawsze znajdzie się ktoś, kto uważa, że powinnaś była zrobić to inaczej. Naprawdę zawsze.

Przeszło mi. To nie był jakiś magiczny proces. Zwyczajnie zrozumiałam, że nie muszę zdobywać zgody innych ludzi na własne życie.

To jest jedna z najbardziej uwalniających rzeczy, jakich nauczyłam się jako kobieta i jako liderka. Życie staje się dużo lżejsze, kiedy przestajesz zarządzać cudzą opinią o sobie. A zaczynasz zarządzać własnym życiem.

Coś, czego już nie czujesz potrzeby tłumaczyć innym a zmieniło twoje życie?

02/06/2026

Kobieta czuje się zagubiona nie dlatego że jest słaba, ale dlatego, że żyje według cudzej wartości, standardów i scenariusza na jej życie.

Nikt mi nie powiedział że można budować biznes inaczej. Więc robiłam jak wszyscy.

Strategie. Dzwonienie. Skalowanie. Jeszcze więcej działania.

I im więcej robiłam tym bardziej czułam że gdzieś po drodze zgubiłam siebie.

Nie biznes. Siebie.

Wszystko co robiłam, każda decyzja była odpowiedzią na pytanie: co wypada. Co zadziała. Czego oczekują.

Nigdy: czego ja naprawdę chcę.

Aż przestałam wiedzieć co chcę.

I to było najstraszniejsze.

Cena - wypalenie. Jeszcze gorsze było to, że to mył biznes który prowadziłam dla kogoś. Nie mój.

Podświadomość mi podpowiadała ale tłumiłam to bo eksperci to i tamto… wtedy jeszcze nie wiedziałam że ekspert i Ekspert to nie zawsze to samo.

Ta cisza w środku gdzie powinnam być ja była trudna.

Dziś wiem że to nie była słabość, a tak to postrzegałam na początku. To był sygnał, że jestem gotowa na coś więcej niż tylko reagowanie na świat. Że czas zacząć go tworzyć.

Z własnych wartości. Własnego głosu. Własnej siły.

Dlatego, że w końcu zaczęłam słuchać siebie.

Dziś mam misję pomagać innym kobietą budować ich tożsamość i biznes który ją wyraża. Korzystam z tych samych narzędzi ale z innego „punktu leżenia” co daje nie tylko rezultaty ale i spełnienie.

Czy kobieta którą prowadzisz przez życie jest gotowa na sukces który od siebie oczekujesz?

#

29/05/2026

Diabeł ja opętał, w głowie jej się poprzewracało…

Weszłam mi ta piosenka w krew… 😅

Nie zliczę ile osób przestało się do mnie odzywać gdy dostałam pierwszą pracę na stanowisku biurowym. Na emigracji to wyczyn!

Kolejne sito przeszło gdy się rozwiodłam. Jak mogłam?! To dobry chłop… i owszem do dziś się szanujemy i wspieramy co wcale nie musiał oznaczać, że byliśmy dobrym małżeństwem.

Wyprowadzka do miejscowości obok… zostałam z 2 przyjaciółkami i pomocą od obcej wówczas osoby. Wsparła mnie rodzina która też nie do końca uważała że to było mądrą decyzja.

Rzucenie korpo - kolejne sito i teksty „zwariowałaś z stałą robotę zostawiasz” nikt nie widział ile mnie to kosztowało mentalnie.

Decyzja idę na swoje nie wracam na etat.
Pierwsze bardzo nie udane prezencje internetowe. Śmiechy za plecami, że przytyłam, że z taką fryzurą itd itd… wtedy remontowałam dom, walczyłam z wypaleniem i depresją robiąc kolejne kwalifikacje i lecząc siebie.

Potem przyszły środowiska kobiece „wzajemnego wsparcia” które były dopóki nie zaczęły się pojawiać realne rezultaty u mnie, większa rozpoznawalność, kompetencje i pieniądze - to działa dopóki nie zaczynasz mieć więcej jak reszta wtedy wchodzi kolejne sito. Znowu zostajesz sama.

Tamte 2 przyjaciółki są do dziś i w środku nocy do nich pojadę jak będzie trzeba. Ta obca osoba jest moim przyjacielem i zaczynamy robić razem biznes. Mam innych znajomych którzy nie mają nic wspólnego z tym co teraz robię i ich d*pa nie boli”

A tamci? No właśnie…

A jak tam u was skutki waszego wyjścia z cienia są widoczne?

Daje do myślenia?
29/05/2026

Daje do myślenia?

27/05/2026

Dobre przywództwo to także stawianie granic sobie i innym.
Bez tego naprawdę trudno o stabilny biznes z komfortem psychicznym.

24/05/2026

Nastawienie po więcej jak połowa sukcesu, druga połowa to przygotowanie

23/05/2026

Szlag mnie trafia jak widzę kobiety wręcz kipiące od potencjału, z blokadami w głowie które pozyskały od życzliwego wujka, sąsiada, przyjaciółki.

Te osoby cię kochają i chcą chronić przez czymś co w ich świecie jest ryzykiem. To normalne. Stąd wpajają ci ich ograniczenia - który ty adaptujesz na swoje i chodzi powtarzasz w koło …

Biznes jest trudny
Nie ma dobrych pracowników
Koniunktura nas wszystkich wykończy
Za duża konkurencja

I kilka innych takich.

Kobieto! Ode mnie nie usłyszysz że wszystko jest łatwe jak nauczysz się przyciągać energię, medytować albo uziemiać. No nie… w biznesie decydują o twoim sukcesie całkiem inne faktory, ta reszta jest wspierającym dodatkiem.

Powiem ci to bezpośrednio strategiczny biznes na ekonomii i dobrym zarządzaniu nawet z szefem ostatnim ciulem ale bez medytacji i energii wszechświata ma szansę przetrwać.
Natomiast biznes wspierany przyciąganiem, przytulaniem drzew i szamańskimi kręgami kobiecymi bez solidnej wiedzy jak ten biznes prowadzić w najlepszym przypadku zostanie małą firmą jednoosobowej. W najlepszym!

Wiem że to jest brutalne. Jeśli dla ciebie to wystarczy to super - ciesz się swoim szczęściem. Niemniej jeśli nie i chcesz żyć tym o czym marzysz to zaobserwuj to konto, wyślij koleżance i przyjdźcie na najbliższe spotkanie online lub offline klubu Business Woman Mastery Club.

Pokażę ci że można być dobrym człowiekiem, kobietą ciepłą ale mającą kalkulator w dłoni.

#

22/05/2026

Ups… powiem to głośno 😵

Bezpośrednio jak zawsze - biznes nie jest dla każdego pisany.

To wymagająca fucha. Jak się zaweźmiesz to dokonasz tego bez dwóch zdań.

Wiele kobiet prowadzi jdg i nazywają to biznesem - wybacz ale to nie jest biznes tylko wykańczający multi etat. Jest to ważny etap i super że się odważyłaś na ten krok - a teraz czas ruszyć w moje a przygodę. W jdg zarabiasz więcej niż na etacie - super! Tylko czy to miało tak wyglądać? Czy takim kosztem?

Biznes jest wtedy gdy Cię nie ma 1-2tyg. to firma dalej zarabia. Odczaruje ci teraz kolejny kit - w te dwa tygodnie będziesz nadal pod telefonem bo pewne decyzje nadal będziesz musiała podjąć. Różnica jest taka że zajmuje max to kilka naprawdę nie cierpiących zwłoki rozmów a nie kolejny urlop i 6h z nosem w laptopie codziennie.

Naprawdę myślisz że Elon Musk, Donald Trump czy Rafał Brzosko może się zamknąć przed światem na 3 tyg… nie sądzę ;)

Nie karm się tym mydleniem oczu internetowych mistrzów. Prawdziwy biznes to praca - inna niż znasz teraz i można na się tego nauczyć, ale jednak praca.

Wbrew pozorom jest to proste, co nie znaczy że jest to łatwe. Niemniej warto wyjść z pułapki jdg. To dużo zmienia w jakości twojego życia.

Jest taki moment gdy twoja firemka albo zacznie skalować i zrobisz z tego biznes albo zostaniesz na tym etapie i życzę ci siły fizycznej i psychicznej dalej to ciągnąć. Pomyśl o sobie gdy będziesz miała 60 lat - czy nadal z tą samą mocą i zaanagażowaniem uciągniesz to sama. Często pada tu odpowiedź “nie zastanawiałam się nad tym…”

Jeśli się zastanowisz i dojdziesz do wniosku, że chyba jednak wolisz tą firmą zarządzać zamiast być superbohaterka własnej klatki to obserwuj ten profil i napisz do mnie bo mam na to rozwiązanie.

Adresse

Rees
45459

Öffnungszeiten

Montag 09:00 - 17:00
Dienstag 09:00 - 17:00
Mittwoch 09:00 - 17:00
Donnerstag 09:00 - 17:00
Freitag 09:00 - 17:00

Telefon

+491735979188

Benachrichtigungen

Lassen Sie sich von uns eine E-Mail senden und seien Sie der erste der Neuigkeiten und Aktionen von Business Woman Mastery Club erfährt. Ihre E-Mail-Adresse wird nicht für andere Zwecke verwendet und Sie können sich jederzeit abmelden.

Service Kontaktieren

Nachricht an Business Woman Mastery Club senden:

Teilen