02/09/2026
Koniec roku. W budżecie działu zostało 30 tys. zł.
Zamiast cieszyć się z oszczędności, pojawia się myśl:
„Trzeba je wydać, bo w przyszłym roku dostaniemy mniej”.
Nagle przydaje się nowy sprzęt, dodatkowe szkolenie albo usługa, która jeszcze miesiąc temu spokojnie mogła poczekać.
Skąd bierze się takie podejście?
Jedną z przyczyn może być budżetowanie przyrostowe, w którym plan na kolejny okres opiera się na wydatkach z poprzedniego.
Jeśli dział dostał 500 tys. zł, a wykorzystał 430 tys. zł, łatwo uznać, że następnym razem można przyznać mu mniej.
W efekcie oszczędność może działać na niekorzyść całego działu. Skoro niewykorzystane środki mogą oznaczać mniejszy budżet w kolejnym roku, pojawia się presja, żeby wydać je przed końcem okresu.
Można temu przeciwdziałać m.in. poprzez budżetowanie od zera (zero-based budgeting), w którym wydatki planuje się na podstawie aktualnych potrzeb i celów, a nie tylko historii.
Znaczenie ma też sposób, w jaki firma ocenia niewykorzystany budżet.
Jeśli zespół osiągnął zakładany wynik, wydając 80% dostępnych środków, pozostałe 20% nie musi świadczyć o złym planowaniu.
Może świadczyć o dobrym gospodarowaniu pieniędzmi.