Trzy Epoki Monika Bajka - Pracownia Archeologiczna

Trzy Epoki Monika Bajka - Pracownia Archeologiczna Pracownia prowadzi badania archeologiczne, a także warsztaty i pokazy dotyczące archeologii🏺📐📝�🏛️
Oferujemy w sprzedaży książkę: M.

Bajka, "Odkrycia w archeologicznym raju: od Opatowa do Sandomierza" drukowaną lub PLIK PDF
https://trzyepoki.pl/oferta/

W ramach uprawiania sobie w naszej pracowni takiej zimowej "slow work", powstają rysunki i rekonstrukcje rysunkowe fragm...
18/02/2026

W ramach uprawiania sobie w naszej pracowni takiej zimowej "slow work", powstają rysunki i rekonstrukcje rysunkowe fragmentów naczyń wczesnośredniowiecznych z nadzorów archeologicznych na Wzgórzu Staromiejskim w Sandomierzu. Myślę sobie przy okazji, że w dobie AI rysowanie ołówkiem na kartce papieru stanie się wkrótce głównie aktem buntu.

Sandomierz w XII-XIII wieku, czyli w okresie, na który można datować powstanie naczynia ze zdjęcia, był jedną z "głównych siedzib królestwa", za Gallem Anonimem "sedes regni principales". Rozległa osada otwarta na wzgórzu, sąsiadująca z grodem i podgrodziami, była więc wyjątkową przestrzenią, tętniącą życiem, pełną rzemieślników, kupców, była areną różnych spraw, spotkań, wymiany dóbr i usług.

Zawsze, kiedy jesteśmy w tym dzisiaj spokojnym miejscu, wyobrażam sobie gwar z przeszłości, po której pozostały kościoły i leżące na stokach tysiące fragmentów ceramiki. Pozostałe ślady znajdują się pod powierzchnią. To taki najstarszy Sandomierz, do którego nie można wejść. Można tam tylko czasami zajrzeć.

Dzisiaj u nas łucznicy z trzech epok: 1. Epokę kamienia reprezentuje schyłkowopaleolityczny łowca w typie Keanu Reeves, ...
14/02/2026

Dzisiaj u nas łucznicy z trzech epok:

1. Epokę kamienia reprezentuje schyłkowopaleolityczny łowca w typie Keanu Reeves, eksponowany na stałej wystawie archeologicznej w Muzeum Narodowym w Lublinie

2. Z epoki brązu pochodzi figurka przedstawiciela fascynującej cywilizacji nuragijskiej na Sardynii, prezentowana w Civico Museo Archeologico "Villa Abbas" w Sardara

3. Epokę żelaza reprezentuje łucznik przedstawiony na średniowiecznym kamiennym nagrobku "stećak" z północnej Czarnogóry w rejonie miejscowości Žabljak u podnóża Durmitoru

Z okazji Walentynek można sobie wybrać, z którego łuku chcielibyście zostać ugodzeni... strzałą Amora ;) Miłej zabawy ;)))

(Ja od dawna mam swój typ :D)

Wygląda na to, że we wczesnym średniowieczu na Wzgórzu Staromiejskim w Sandomierzu mieszkała osoba leworęczna - zakładaj...
09/02/2026

Wygląda na to, że we wczesnym średniowieczu na Wzgórzu Staromiejskim w Sandomierzu mieszkała osoba leworęczna - zakładając oczywiście, że przedstawiony na zdjęciu fragment ceramiki to wyrób miejscowy.

Tylko ktoś leworęczny mógł wykonać linię nacięć z lewej strony, jak na tym ułamku naczynia. Na wszystkich innych, które widziałam, nacięcia są wykonane z prawej strony.

Rozważałam jeszcze, czy nie można było odwrócić naczynia do góry dnem albo nachylić się z góry nad naczyniem i wtedy nacinać prawą ręką, ale to raczej byłoby mało praktyczne.

Może ktoś z Was widział podobny przypadek?

Chciałam sobie w namiociku zdjęcia ceramiki z nadzoru na Staromiejskiej zrobić.
05/02/2026

Chciałam sobie w namiociku zdjęcia ceramiki z nadzoru na Staromiejskiej zrobić.

OD KUCHNICzy można uprawiać archeologię bez papieru milimetrowego i ołówka? Być może. To zależy pewnie od tego, co się d...
01/02/2026

OD KUCHNI

Czy można uprawiać archeologię bez papieru milimetrowego i ołówka? Być może. To zależy pewnie od tego, co się dokładnie robi.

Ja w niektórych sytuacjach radzę sobie wyłącznie dzięki papierowi milimetrowemu i ołówkowi, dlatego mam je zawsze ze sobą, np. na nadzorach. Wystarczy, że wykopy są zlokalizowane bezpośrednio przy fundamentach budynku i mają niewielką szerokość - wtedy nawet średnio sensownego zdjęcia profilu nie da się zrobić.

W Sandomierzu w takich profilach często są widoczne nawarstwienia kulturowe. Tu na przykład obiekt wczesnośredniowieczny, przecięty przez wkopy współczesne (na zdjęciu po prawej i na rysunku wycinek tego samego profilu).

A Wy rysujecie? ;)

Firma archeologiczna to fabryka sprawozdań, a nie fajnych odkryć. Fajne odkrycia też się zdarzają, ale wtedy trzeba więc...
29/01/2026

Firma archeologiczna to fabryka sprawozdań, a nie fajnych odkryć. Fajne odkrycia też się zdarzają, ale wtedy trzeba więcej pisać w sprawozdaniu, więc zastanówcie się następnym razem, jak życzycie archeologowi wielu wspaniałych odkryć.
;)

Na ten mroźny czas: WYCIECZKA DO EGIPTU, CZYLI PEREGRYNACJE SIEROTKI[Jeśli jeździcie na wycieczki do Egiptu, to zobaczci...
18/01/2026

Na ten mroźny czas:
WYCIECZKA DO EGIPTU, CZYLI PEREGRYNACJE SIEROTKI

[Jeśli jeździcie na wycieczki do Egiptu, to zobaczcie, jak jeden z naszych rodaków przecierał tam szlaki już w XVI wieku.]

Wpis z cyklu: Z archiwum Zbyszka (oj, warto przeczytać :D )

Mikołaj Krzysztof Radziwiłł zwany Sierotką, wnuk Krzysztofa Szydłowieckiego, urodzony na zamku w Ćmielowie, właściciel m.in. Opatowa, w 1583 roku pielgrzymował do Ziemi Świętej, a także odbył podróż do Egiptu. Można go nazwać jednym z pierwszych polskich turystów, a nawet – muzealników. Prawdopodobnie to pierwszy P***k, który wszedł na piramidę. Jak pisał w swoim diariuszu (pamiętniku i swego rodzaju przewodniku) z podróży, czyli „Hierosolymitana peregrinatio Illustrissimi Domini Nicolai Christophori Radzivili” („Peregrynacja do Ziemi Świętej, Syrii i Egiptu 1582 – 1584”): „Miasto Memphis, sławne i w świętym, i w pogańskim piśmie; teraz oprócz małych ruin, i to ku południowi, żadnych inszych znaków nie widać, jedno wszystko piasek pokrył; ale piramides całe prawie widać jeszcze siedemnaście”. Obejrzał też słynnego Sfinksa, którego uznał za posąg „wszetecznicy”.

Nad brzegami Nilu widział swojskie bociany, „którzy tam zalatają od nas”. W samej rzece zaś pływały „konie morskie”, a raczej rzeczne, gdyż chodzi o hipopotamy (gr. hippos – koń, potamos – rzeka). Oczywiście zobaczył też elefanty i krokodyle, a jakże.

Sierotka odbył nawet wycieczkę do wnętrza piramidy, dokonując przy okazji zakupu ciekawych pamiątek: „Przy jednej dosyć wielkiej pyramide wpuściliśmy się w jedno antrum, głębokie kilkanaście łokiet, gdzie potem w skale pod ziemią naleźliśmy wiele antra albo pieczur, w których wielkie mnóstwo ludzi pochowanych było, z których ciał mumia biorą. Kupiłem natenczas dwie ciele zupełne, mężczyzny i białej głowy, u Arabów, któreśmy naleźli w trunach, obie za dwa cekiny”.

Określenie „mumia biorą” wzięło się stąd, że w owym czasie sproszkowane mumie traktowano jako kosztowne, ale skuteczne lekarstwo na wszelkie dolegliwości, ze względu na bitumin – dość unikalny składnik, który miały zawierać. Mikstura z ziół i sproszkowanych zwłok wywoływała co najwyżej mdłości, ale nie wnikajmy zanadto w szczegóły.

Sierotka miał zgoła inne zamiary wobec mumii płci obojga, niż przyrządzenie z nich magicznej mikstury. Z pasją ‘muzealnika’ 😉 relacjonował: „Umyśliłem wziąść z sobą ty ciała, abym to był tu w Europie pokazał, jako je tam najdują, zwłaszcza że całkiem nie widziałem, aby tu kiedy w nasze kraje przywieźć kto miał”. Zebrał poza tym sporą ilość eksponatów prosto z krainy faraonów: „tak ze wszystkim, jako uwinione były, każde ciało na troje rozdzieliwszy, kazałem włożyć w krobie wielkie, ze było sześć pudeł długich, a siódme z różnymi bałwanami”.

Na statku, wracającym do Europy musiało być ciekawie, ponieważ wiózł też ze sobą Radziwiłł całkiem pokaźny zwierzyniec, w którym były m.in. lamparty, „kozierożce” czy „koczkodany”. Niestety, unikalne pamiątki z wycieczki nie dotarły do naszej ziemi. Mumie zostały wyrzucone po drodze do morza, gdyż: „Pospolicie twierdzą żeglarze, iż w którymkolwiek okręcie jest mumia, albo wielkiego niebezpieczeństwa, albo zginienia okręt nie ujdzie”. Z resztek innych suwenirów Sierotka został ograbiony na terenie Włoch. Na szczęście powrócił cało w rodzinne strony, a literacki owoc wyprawy stał się szybko bestsellerem literatury podróżniczej.

O MUZEACHLubię muzea, ale pod warunkiem, że nie muszę w nich pracować :D (to taki żarcik dla wtajemniczonych). Jeśli kto...
17/01/2026

O MUZEACH

Lubię muzea, ale pod warunkiem, że nie muszę w nich pracować :D (to taki żarcik dla wtajemniczonych).

Jeśli ktoś kojarzy występ Abelarda Gizy o myśliwych, ten fragment o tym, że jest za dużo zajęcy w lesie, to jeśli podstawić muzeum zamiast lasu, a zabytki zamiast zajęcy, to jest niezły ubaw (chodzi oczywiście o zabytki archeologiczne, inne zabytki mają zupełnie inny status w muzeum, czasem nawet się za nie płaci). No, chyba, że to tylko mnie tak śmieszy (jeśli tak, to pewnie przez to, że zdarzyło mi się ukończyć studia podyplomowe w zakresie muzealnictwa i ochrony zabytków i pracować parę lat w muzeum, w tym na stanowisku kustosza, więc znam ten klimat od środka).

Parafrazując więc pana Abelarda: „Mieliście kiedyś taką sytuację, że wchodzicie do muzeum, a tam za dużo zabytków?!”, „A może oni się boją tych zabytków?!”

Kiedy muzeum nie chce przyjmować i gromadzić zabytków, będących własnością Skarbu Państwa, to tak jakby muzeum nie chciało być… muzeum.

Z Ustawy o muzeach z dnia 21 listopada 1996 r., której pierwsze zdania brzmią, jak poniżej na screenie i które są zazwyczaj przepisywane w statutach muzeów rejestrowanych, jasno wynika, do czego przede wszystkim muzea rejestrowane mają służyć – do gromadzenia zabytków i przechowywania ich dla przyszłych pokoleń. Całe to gromadzenie zabytków nie przysparza jednak (zazwyczaj) zaszczytów, honorów i poklasku. Może dlatego NIEKTÓRE muzea chętnie… odmawiają przyjmowania zabytków. Czasem nieśmiało, czasem na całego, przez lata nie wydają zgód i nie przyjmują zabytków archeologicznych, pozbywając się w ten sposób niechcianego problemu ze swojego podwórka (i ze swoich salonów).

Zabytki archeologiczne są własnością Skarbu Państwa, nie archeologa, który je wykopał (archeolog na żadnym etapie nie dysponuje tymi zabytkami) i nie Inwestora, który musi zapłacić za ich wykopanie (Ustawa o ochronie zabytków, art. 35 ust. 1). W imieniu Skarbu Państwa zabytkami dysponuje i przekazuje je do muzeum (lub innej jednostki organizacyjnej), w drodze decyzji administracyjnej, Woj. Konserwator Zabytków (Ustawa o ochronie zabytków, art. 35 ust. 3). Zapis brzmi tak:

3. Miejsce przechowywania zabytków archeologicznych odkrytych, znalezionych przypadkowo, znalezionych lub pozyskanych w wyniku poszukiwań, o których mowa w art. 36b ust. 1, albo pozyskanych w wyniku badań archeologicznych określa wojewódzki konserwator zabytków, przekazując je, w drodze decyzji, w depozyt muzeum lub innej jednostce organizacyjnej za jej zgodą.>

"ZA JEJ ZGODĄ"

A JAK ZGODY NIE MA, TO CO?

TO NIE MA PROBLEMU!

Firma nam się rozrasta. Oto nowy towarzysz do rysowania zabytków krzemiennych. Może nie wyszedł na szczególnie inteligen...
09/01/2026

Firma nam się rozrasta. Oto nowy towarzysz do rysowania zabytków krzemiennych. Może nie wyszedł na szczególnie inteligentnego na tym zdjęciu, ale towarzyszy wiernie ;)

(A tak na poważnie: małego w grudniu ktoś wyrzucił z samochodu na pole koło naszej pracowni tak wygłodzonego, że doświadczamy z pełną mocą, co to jest syndrom głodu u kota :( )

DZISIAJ U NAS TARG STAROCI :) Zapowiadałam ostatnio coś "z archiwum X" w postaci plików pdf, więc dodaliśmy do oferty:* ...
07/01/2026

DZISIAJ U NAS TARG STAROCI :)

Zapowiadałam ostatnio coś "z archiwum X" w postaci plików pdf, więc dodaliśmy do oferty:
* plik PDF książeczki dla dzieci, wydanej w 2013 r., pt. "Podręcznik archeologii dla najmłodszych" - w książeczce są opisane m.in. etapy prowadzenia badań wykopaliskowych, ilustrowane rysunkami, wykonanymi ręcznie kredkami akwarelowymi przez Gosię Lato (Maziarz); ss. 36; rozmiar pliku 16,6 MB
* plik PDF z opisami epok i kultur archeologicznych pt. "Pradzieje i wczesne średniowiecze ziemi sandomierskiej", ze zdjęciami zabytków z różnych wystaw muzealnych; są to opisy, które przygotowałam na potrzeby katalogu wystawy pt. "Ziemia sandomierska w pradziejach i wczesnym średniowieczu" (Uwaga! To nie jest pełny katalog ze zdjęciami zabytków w formie, w jakiej został wydany w 2013 r., a jedynie opisy, wzbogacone moimi zdjęciami); ss. 36; rozmiar pliku 4,11 MB

Sporadycznie ktoś pyta o książeczkę dla dzieci, a od dawna nie mam jej do dyspozycji w formie drukowanej, więc zrobiłam pdf. Gdyby ktoś chciał, to oddajemy te pozycje za przysłowiową kawę, czyli 15 zł.

Można zamawiać przez komunikatory lub e-mail: [email protected] (ja odpisując wysyłam regulamin, prośbę o zgodę na przesłanie treści cyfrowych przed upływem terminu odstąpienia od umowy zawartej na odległość, nr konta do wpłaty).

Oferta i regulamin na naszej stronie (link w komentarzu).

Dzień dobry. Jest Nowy Rok, więc realizujemy nowe pomysły. Nooo, albo takie, na które w Starym Roku nie starczyło czasu ...
01/01/2026

Dzień dobry. Jest Nowy Rok, więc realizujemy nowe pomysły. Nooo, albo takie, na które w Starym Roku nie starczyło czasu 😉

Pierwszy jest następujący.

Część nakładu książki naszego Wydawnictwa pt. „Odkrycia w archeologicznym raju: od Opatowa do Sandomierza”, którą mieliśmy do dyspozycji, powoli się wyczerpuje. Można jeszcze zamawiać, ale to już ostatnia paczka.

[Przy okazji serdecznie dziękujemy za to, że ją kupowaliście! Od początku traktowaliśmy to jak wsparcie dla tej części naszej działalności, dzięki której możemy popularyzować archeologię Wyżyny Sandomierskiej czy regionu świętokrzyskiego.]

Z tego względu mamy taką propozycję.

Publikację: Monika Bajka, „Odkrycia w archeologicznym raju: od Opatowa do Sandomierza”, Klimontów 2024, od teraz można zamawiać w formie pliku pdf za 20 zł.

Zamówienia można składać przez komunikatory albo na adres e-mail: [email protected]. Ja odpowiadam wysyłając mejl z załączonym regulaminem, klauzulą RODO i klauzulą zgody na dostarczenie treści cyfrowych przed upływem terminu odstąpienia od umowy zawartej na odległość - z prośbą o ich zaakceptowanie. W mejlu podam też nr konta.

Po zaakceptowaniu regulaminu i wpłaceniu na konto naszej pracowni Trzy Epoki Monika Bajka kwoty 20 zł, wysyłam na podany adres e-mail link z książką w formacie pliku pdf z możliwością jego pobrania (rozmiar pliku 36,5 MB).

Oferta naszych usług, w tym regulamin sprzedaży plików pdf znajduje się na naszej stronie internetowej (link w komentarzu). Dodatkowo link do regulaminu sprzedaży plików pdf wrzucam w komentarzu.

To nie wszystko! Za kilka dni będziemy mieli też w pdf-ach coś z serii „z archiwum X” 😉 Szczegóły w następnym poście 😊

Tymczasem przypominamy, o czym jest książka „Odkrycia w archeologicznym raju (…)”:
Dzięki lekturze można się wybrać na wycieczkę do archeologicznego raju na Wyżynie Sandomierskiej, poznając w sumie kilkadziesiąt stanowisk archeologicznych w ponad dwudziestu miejscowościach położonych między Opatowem a Sandomierzem, głównie wzdłuż doliny rzeki Opatówki oraz w samych miastach.
Pod każdym opisanym punktem znajduje się wybór literatury przedmiotu, ułatwiający dotarcie do źródeł naukowych i poszerzenie wiedzy.
Książka liczy 88 stron, zawiera kolorowe zdjęcia i rysunki.

Obfitości w Nowym Roku!
M.

Zamiast podsumowania roku 2025, mamy pocztóweczkę z obiektami zabytkowymi, przy których w ostatnich miesiącach prowadzil...
30/12/2025

Zamiast podsumowania roku 2025, mamy pocztóweczkę z obiektami zabytkowymi, przy których w ostatnich miesiącach prowadziliśmy prace, m.in. nadzory archeologiczne.

Najlepiej z tego wszystkiego zapamiętamy wejście do XVII-wiecznej krypty w kościele w Wojciechowicach. Takie wyjątkowe wrażenia zapewnił nam ksiądz proboszcz, pozdrawiamy więc Parafia Wojciechowice.

Dodatkowo, za 3 dni Trzy Epoki kończą 7 lat. No, zleciało. Zaczęło się tradycyjnie od: "A, spróbuję na rok" i tradycyjnie różnie bywało, nie ma to jednak jak praca na własnych zasadach.

Dziękujemy za zainteresowanie naszą niszową działalnością ;) Lajki odbieramy jak wsparcie i rodzaj pozytywnej energii, która cieszy. Odwdzięczamy się podobną! Ze spokojem stwierdzamy, że największy sukces to... spokój ;) Tego i Wam życzymy!

Adres

Klimontów

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 08:00 - 18:00
Czwartek 08:00 - 18:00
Piątek 08:00 - 18:00
Sobota 09:00 - 17:00

Telefon

+48500210313

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Trzy Epoki Monika Bajka - Pracownia Archeologiczna umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Trzy Epoki Monika Bajka - Pracownia Archeologiczna:

Udostępnij