22/07/2026
CZY ZAWICHOST BYŁ WYSPĄ?
Od początku roku, pomijając przerwę zimową, trwają prace, których celem jest przekształcenie przestrzeni Rynku Dużego w Zawichoście (prawdopodobnie będzie tu pięknie ;)), w związku z którymi prowadzimy w tym miejscu nadzór archeologiczny.
Wyniki nadzoru są skromne, ale jest to ten przypadek, w których mówimy, że wynik negatywny też jest ważny.
W porównaniu do średniowiecznej, nadwiślańskiej części Zawichostu, omawiany teren ma dosyć krótką historię osadnictwa, mimo że również tu dopatrywano się istnienia pierwszego zawichojskiego grodu piastowskiego - charakter odsłoniętych i zadokumentowanych obecnie nawarstwień nie potwierdza tej hipotezy.
W czasie tzw. potopu szwedzkiego w połowie XVII wieku miasto zostało zniszczone i aby je podźwignąć powstał projekt założenia nowego ośrodka w bezpośrednim sąsiedztwie starego. Początkowo nosił on nazwę Starostów, gdyż to starostowie zawichojscy podejmowali te starania. Przyniosły one efekt w 1701 roku, kiedy na łanie królewskim, zwanym Łapiguz, starosta zawichojski i kasztelan rawski Jan Prosper Załuski lokował miasto na prawie chełmińskim. Z czasem od imienia założyciela przybrało ono nazwę Prosperów. W odróżnieniu od starego Zawichostu, położonego nad brzegiem Wisły, było to miasto zamieszkałe przez Żydów. Znajduje to wyraźne potwierdzenie na tzw. mapie Heldensfelda z przełomu wieków XVIII i XIX, na której Prosperów określono mianem „Judenstadt”, czyli miasto żydowskie. Prosperów krótko stanowił osobne miasto, bo już w 1820 roku został włączony do Zawichostu.
W trakcie prowadzonych obecnie prac ziemnych nie odnotowaliśmy nawarstwień i zabytków ruchomych starszych niż XVIII-wieczne, a większość z zaobserwowanych to były warstwy współczesne, związane z przekształcaniem przestrzeni rynku w XX wieku oraz zalegające niżej warstwy pochodzenia naturalnego.
Nawarstwienia naturalne są dla nas w tym przypadku ciekawe, ponieważ wyglądają na warstwy aluwialne, związane z wielokrotnymi wylewami rzeki w trakcie powodzi.
Tym samym potwierdza się hipoteza regionalisty Michała Starzyka, który sugerował, że wzgórze, na którym powstał średniowieczny Zawichost, przed wieloma wiekami mogło stanowić wyspę, czyli był to teren trudno dostępny, z natury obronny. Wzniesienie otaczały rozlewiska Wisły, a przy wysokim stanie wody, zwłaszcza podczas powodzi, obszar dzisiejszego Rynku Dużego mógł być zalewany. Założyciele miasta mogli więc przeprawić się na wyspę, wybierając to obronne miejsce na swoją siedzibę.
Link do artykułu Michała Starzyka w komentarzu.