11/05/2026
📝 Zapiski z drogi: Borneo, Jawa i sto lat tradycji superwizji Katarzyna Troć, Kinga Mann-Przybylska
🌿 Po Singapurze przyszedł czas na Indonezję.
Najpierw Borneo. Potem Jawa.
Każde z tych miejsc zostawia po sobie coś więcej niż wspomnienia.
Każde w pewnym sensie opowiada też historię o człowieku.
Borneo trudno opisać komuś, kto nigdy tam nie był. To jedna z najstarszych dżungli świata. Gęsta, wilgotna, momentami niemal nieruchoma. Człowiek bardzo szybko orientuje się tam, że natura nie działa pod presją. Niczego nie przyspiesza. Wszystko dojrzewa we własnym tempie.
Psychoterapia często wygląda podobnie.
Pacjenci przychodzą czasem z ogromnym pragnieniem szybkiej zmiany, ulgi albo znalezienia odpowiedzi, które natychmiast uporządkują ich świat. Tymczasem to, co naprawdę ważne, zwykle potrzebuje czasu, bezpieczeństwa i relacji, w której można powoli odsłaniać to, co przez lata pozostawało głęboko schowane.
Jawa z kolei przypomina, jak wiele może dziać się pod powierzchnią.
To wyspa wulkanów, intensywności i kontrastów. Miejsce, które bardzo mocno pokazuje, że coś może wydawać się spokojne tylko do momentu, aż spojrzy się głębiej.
W psychoterapii bywa podobnie.
Czasem ktoś przez lata funkcjonuje „normalnie”, pracuje, uśmiecha się, realizuje codzienne obowiązki, a jednocześnie wewnątrz nosi napięcie, lęk, smutek czy złość, na które wcześniej nigdy nie było przestrzeni.
Po całym dniu superwizji i pracy łatwo zauważyć, jak różnie ludzie z różnych części świata rozumieją emocje, bliskość czy cierpienie. A jednocześnie jak bardzo podobne bywają historie, które nosimy w sobie.
Podczas kolejnych dni Kinga i Kasia pracują pod okiem Josette ten Have-de Labije oraz Keesa Cornelissena, przyglądając się swojej pracy terapeutycznej w procesie superwizji.
Superwizja od ponad stu lat pozostaje jednym z fundamentów odpowiedzialnej psychoterapii. Już Sigmund Freud organizował spotkania, podczas których terapeuci wspólnie analizowali swoją pracę z pacjentami. Później Max Eitingon uczynił superwizję obowiązkowym elementem szkolenia psychoterapeutów.
Superwizja jest czymś znacznie więcej niż nauką metod czy technik.
To moment zatrzymania. Możliwość spojrzenia na proces terapeutyczny z szerszej perspektywy. Przestrzeń, w której terapeuta może konfrontować własne rozumienie, emocje i sposób bycia w relacji z pacjentem.
Pacjent najczęściej nigdy nie zobaczy samej superwizji.
Może jednak odczuć jej obecność. W większej uważności terapeuty. W jego spokojniejszym słuchaniu. W pytaniu zadanym dokładnie w odpowiednim momencie. W poczuciu, że po drugiej stronie siedzi ktoś, kto naprawdę próbuje zrozumieć.
I może właśnie takie doświadczenia najmocniej przypominają, że dobry terapeuta nie przestaje się uczyć. Nie dlatego, że wie za mało. Raczej dlatego, że w tej pracy łatwo przestać "widzieć naprawdę". A superwizja pomaga do tego widzenia wracać.
Zdjęcia: Elżbieta Brodowska 💚oraz archiwum własne.
🌱 Poprzednią część relacji znajdziesz w komentarzu.