02/10/2026
Długi termin płatności często traktujemy jako korzyść wynegocjowaną u dostawcy.
Towar trafia do firmy dzisiaj, a zapłacić można za 30, 60 czy 90 dni. Gotówka przez ten czas zostaje na koncie, a na fakturze nie pojawiają się żadne odsetki.
Czy to oznacza, że takie finansowanie jest darmowe?
Dostawca również ponosi koszt oczekiwania na pieniądze. Finansuje należności i bierze na siebie ryzyko związane z płatnością. Część tych kosztów może być już uwzględniona w cenie i pozostałych warunkach współpracy.
Jeśli firma ma dobrą płynność, może więc zapytać: jak zmieni się cena, jeśli zamiast po 60 dniach zapłacimy po 7 lub 14? Czy możemy wtedy kupić o 1%, 2% albo 3% taniej?
Przy regularnych zakupach nawet niewielka różnica procentowa może przełożyć się na konkretną kwotę w skali roku.
Nie zawsze szybsza płatność będzie lepszym rozwiązaniem. Jeśli firma potrzebuje gotówki do finansowania bieżącej działalności, dłuższy termin może mieć dla niej dużą wartość. Jeśli jednak ma dobrą płynność, może sprawdzić, czy rezygnując z części tego czasu, nie uzyska lepszej ceny.
Długi termin płatności jest korzyścią wtedy, gdy firma rzeczywiście go potrzebuje. Jeśli nie - może być warunkiem, który warto wykorzystać w negocjacjach.