Joanna Nguyen

Strona internetowa

Joanna Nguyen ◼ Tworzę dobre miejsca pracy. ◼

Ekstra – brzmi jak coś fantastycznego i od razu pobudza ciekawość. Jak billboard ustawiony na środku pola. Masz moją uwa...
29/09/2026

Ekstra – brzmi jak coś fantastycznego i od razu pobudza ciekawość. Jak billboard ustawiony na środku pola. Masz moją uwagę!

Intro – zawiera w sobie obietnicę, że będzie więcej. To jak zachęcający jest początek, pomaga Ci podjąć decyzję, czy zostaniesz do końca. Bilans rozkłada się 50 na 50, bo możesz zyskać uwagę, ale… nie musisz.

A co jak po myślniku każdego z tych słów dodasz – wertyk

EKSTRA- WERTYK
INTRO- WERTYK

Wtedy siły zaczynają się rozkładać nico inaczej.
Nagle siły zaczynają rozkładać się nieco inaczej.

Lubię wyjaśnienie, które kiedyś usłyszałam z ust Sylwii Królikowskiej. To oczywiście metafora, ale bardzo dobrze pokazuje różnicę.

Ekstrawertyk budzi się rano ze stanem zero monet. Każda interakcja z drugim człowiekiem sprawia, że na jego konto wpada kolejna monetka. Ładują go rozmowy, spotkania, dyskusje i burze mózgów. W efekcie, pod koniec dnia ma na koncie więcej monet niż na początku i faktycznie może zarażać energią. Ale potrzebuje czasu, żeby te monety zebrać.

Introwertyk budzi się ze stanem pięciu monet. Każda interakcja z człowiekiem jest dla niego kosztem. Po rozmowie, spotkaniu czy intensywnym dniu z ludźmi jedna monetka znika z konta. W efekcie, pod koniec dnia może być wypompowany i potrzebować ciszy. Czas też jest mu potrzebny, ale po to, żeby nie wyzerować swojego konta do rezerwy.
I chyba warto o tym pamiętać, szczególnie w pracy.

Bo osoba, która po spotkaniu nie ma już ochoty na wspólny lunch, nie musi być niezaangażowana. Ta, która nie zabiera głosu od razu, niekoniecznie nie ma nic do powiedzenia. Czasem po prostu potrzebuje chwili, żeby poukładać myśli, albo ochronić ostatnie monety.

Do której grupy należysz ❓

Wśród moich znajomych krąży suchar, że jak chcesz się pokłócić z mężem (albo nawet rozwieść 🫣), zacznijcie razem remont....
27/09/2026

Wśród moich znajomych krąży suchar, że jak chcesz się pokłócić z mężem (albo nawet rozwieść 🫣), zacznijcie razem remont. Myślę jednak, że równie dobrze można tu podstawić każdą, zwykłą sytuację z życia codziennego albo … zawodowego. A już absolutne extremum to praca z małżonkiem w jednej firmie.

Z biznesowego punktu widzenia to dobre rozwiązanie. Jak potrzebujesz coś skonsultować, rozwiać własne wątpliwości czy zastanowić się nad najlepszym rozwiązaniem , zawsze współzainteresowany jest pod ręką. Gorzej, gdy się w czymś nie zgadzacie 🫣

Gdy kilka osób z zespołu obserwuje wymianę zdań pomiędzy szefem i szefową, siłą rzeczy nie odbierają jej wyłącznie jako sytuacji zawodowej. To trochę tak jakby byli świadkami małżeńskiej sprzeczki. Nikt nie chciałby zamienić się z nimi miejscami.

To sytuacja, w której na jaw wychodzi coś bardzo ważnego w pracy lidera. Posiadanie własnego zdania jest jak najbardziej ok, ale nie musi oznaczać początku wojny i teatru odgrywanego na oczach świadków.

Dlatego we współpracy zawodowej z mężem nauczyliśmy się kilku rzeczy – niektóre decyzje lepiej przedyskutować w cztery oczy.

W biznesie można się nie zgadzać. Można mocno bronić swojego stanowiska. Ale jako liderzy musimy pamiętać, że sposób, w jaki się spieramy, uczy zespół więcej niż prezentacja o wartościach firmy.

Pracujesz ze swoją życiową połówką❓
Jakie masz rady dla osób, które są w podobnej sytuacji ❓

Jak to możliwe, że się w tym odnajduję ❓ Jestem kobietą, która funkcjonuje w odmiennych rzeczywistościach – raz siadam z...
24/09/2026

Jak to możliwe, że się w tym odnajduję ❓

Jestem kobietą, która funkcjonuje w odmiennych rzeczywistościach – raz siadam za biurkiem, a innym razem idę na głośną produkcję. Raz, ubrana w szpilki i elegancki kostium, by chwilę potem założyć czepek ochronny i wkroczyć na produkcję. W wiadomości prywatnej ktoś mnie ostatnio zapytał: Aśka, jak Ty się w tym odnajdujesz?

No i jak to ja, nie odpowiedziałam od razu. Wcale nie przez to, że uległam pędowi, któremu większość z nas ulega. Powodem nie był też brak chęci na udzielenie takiej odpowiedzi, bo ona (odpowiedź) musiała we mnie po prostu wybrzmieć.

Pomógł mi w tym Marek Kondrat, który porównał swoją pracę do wina. Gdy go smakuje, nie zastanawia się czy wyczuwa w nim porzeczkę czy może inny owoc. Bardziej patrzy na to, jak on się czuje z tym smakiem. Radzi, by rozpoznać w winie smak sobie najbliższy. Podobnie jest z pracą. Trzeba w niej poczuć siebie.

Moja mama powtarzała mi, że mogę być kim tylko zechcę. I teraz ja powtarzam to moim wnukom, bo wiem, że niezależnie od tego, jaki zawód wybiorą. Muszą w nim odnaleźć siebie. Gdy to poczują, nie będzie problemu, by pracowali jak ich babcia – raz jako CEO biura rachunkowego, raz jako lider na produkcji.

A Wy jakie role łączycie na co dzień w swojej pracy ❓

Jak radzicie sobie z czasem urlopowym w firmie? - zapytała mnie koleżanka. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że znakomici...
22/09/2026

Jak radzicie sobie z czasem urlopowym w firmie? - zapytała mnie koleżanka.

Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że znakomicie. Wprawdzie na produkcji bywa ciężej, ale udało nam się to ogarnąć. Jak?
Pracujemy na zakładkę.

Dzięki temu nieobecność jednego pracownika nie blokuje pracy innych pracowników. Bo każdy zna obowiązki, rozpoczęte projekty i newralgiczne tematy urlopującego. Przez to, w razie pożaru, są w stanie go ugasić bez konieczności przerywania urlopowej idylli pracownika.

Wakacje są wpisane w naturalny rytm firm, którymi zarządzam. I zupełnie nie przeszkadzają w ich funkcjonowaniu.Traktuję ten temat jako naturalny element codzienności w firmie i zupełnie nie zauważyłam, żeby wykolejał pracę naszego zespołu.

Zakładka to nic innego jak kultura wzajemnego zastępstwa. Gdy zbudujesz ją z odpowiednim wyprzedzeniem zyskasz spokój i coś jeszcze… Tak stanie się wtedy, gdy poczujesz, że odpowiedzialność nie spoczywa jedynie na jednej parze rąk. Z rękoma właściciela firmy włącznie.

A jak tam Twoje odczucia po wakacjach ❓

Spójrz na tę relację, jestem przekonana, że nie domyślisz się, co za święto obchodzą Wietnamczycy 👇🏼 Załączam Wam kilka ...
17/09/2026

Spójrz na tę relację, jestem przekonana, że nie domyślisz się, co za święto obchodzą Wietnamczycy 👇🏼

Załączam Wam kilka zdjęć, które ożywią biznesową etykietę LinkedIn. Są pełne ruchu, koloru i muzyki. To wszystko z okazji obchodów Wietnamskiego Święta Niepodległości, które na początku września zorganizowało Stowarzyszenie Wietnamczyków w Polsce.

Widowisko przyciąga wielu widzów, bo na scenie co chwilę coś się dzieje. Patrzycie na sztukę teatralną wystawianą przez aktorów, którzy z tej okazji przyjechali do Polski specjalnie z Wietnamu. Prezentują Chầu văn. To połączenie sztuki wokalnej i muzycznej, ściśle związanej z wierzeniami w kult Matki Bogini. Chầu văn jest szczególnie ważny podczas ceremonii hầu đồng, czyli rytuału, w którym osoba odprawiająca obrzęd symbolicznie wciela się w poszczególne bóstwa i postacie święte.

Jako Polka, dostrzegam, jak bardzo to święto różni się od obchodów Dnia Niepodległości w barwach biało-czerwonych. Każde jest piękne i każde pobudza uczucia patriotyczne i poczucie przynależności do społeczności. Niezależnie od tego, gdzie jesteś.
Na wydarzenie zostaliśmy zaproszeni jako Solitax Biuro Rachunkowe , w którym Wietnam jest naszym drugim domem 🤗

Uczestniczyłeś kiedykolwiek w takiej uroczystości ❓

Ostatnio do moich uszu doszły słowa, które mnie mocno zaskoczyły. Były wypowiedziane przez osobę, z którą znam się od la...
16/09/2026

Ostatnio do moich uszu doszły słowa, które mnie mocno zaskoczyły. Były wypowiedziane przez osobę, z którą znam się od lat. I chociaż wcale nie były negatywne, zastanawiam się czy naprawdę opisywanie mnie. Usłyszałam:

„Asia jest waleczna”

Zatrzymałam się przy emocji, która towarzyszyła mi po usłyszeniu tego stwierdzenia. Okazuje się, że niewiele trzeba, żeby to określenie zabrzmiało pejoratywnie. Bo tak je poczułam. Zupełnie nie podejrzewałam, że moje działania można określić jako walkę. A jednak okazało się, że ta osoba przekroczyła cieniutką granicę.

Ukłuła mnie waleczność.

To słowo kojarzy mi się z agresją, ciągłym oporem, zwarciem i traktowaniem otoczenia jak pola bitwy. A moje intencje od zawsze były inne. Stawiam na człowieka i szukam z nim porozumienia. Granice, jakie stawiam mają sprawiać, że w tej relacji po prostu czuję się dobrze.

Słowo, które w intencji autora miało być pewnie komplementem, w moim odczuciu zniekształciło to, kim naprawdę jestem, przypinając mi łatkę kogoś, z kim trzeba walczyć. A to nie ja.

To doświadczenie pokazało mi, jak ogromną siłę – ale i ciężar – mają etykiety. Z łatwością nakładamy je na innych i zupełnie nie ważymy ich ciężaru. A już jedno słowo potrafi sprawić, że druga osoba poczuje się jakby ten komunikat dotyczył zupełnie kogoś innego. Kogoś, kogo nie znasz.

Masz na koncie podobne słowa usłyszane pod swoim adresem❓
Czemu się z nimi nie zgadzasz ❓

Płakanie w świecie biznesu nie jest ani popularne, a tym bardziej nie jest pożądane. A jednak się zdarza. I to jeden z t...
15/09/2026

Płakanie w świecie biznesu nie jest ani popularne, a tym bardziej nie jest pożądane. A jednak się zdarza. I to jeden z tych momentów, w których zapada kłopotliwa cisza. Potem, już w kuluarach przerywają ją komentarze o braku dojrzałości i inne, równie nietrafione.

Dlaczego tak się dzieje?

Bo twardym trzeba być, a nie miękkim.
Bo chłopaki nie płaczą, a dziewczyny też nie powinny się mazać.
Bo to emocja, która pasuje do biznesu jak kwiatek do kożucha.

Płacz w naszej kulturze jeszcze całkiem niedawno świadczył o szczerości i autentyczności. No i klękaj LinkedInie, bo przecież dzisiaj niemal każdy się tymi słowami smaruje.
Lecące łzy to sygnał, że coś puściło albo stało się niezwykle ważne. Nigdy nie odbieram ich jako znaku słabości, a wręcz przeciwnie. Szukam w nich dowodu na zaangażowanie , bezkompromisową troskę o coś lub o kogoś albo… przeciążenia.

W dodatku moment, w którym łzy pojawiają się na takim spotkaniu, a otoczenie reaguje wymowną ciszą sporo mówi o reagujących. To komunikat o dojrzałości zespołu, a nie osoby, która płacze. Ucieczka w cynizm i kuluarowe komentarze to zazwyczaj mechanizm obronny ludzi, którzy nie potrafią poradzić sobie z cudzą wrażliwością, bo sami zostali wychowani w dyktacie twardości.

Należę do osób, którym poleciały łzy na spotkaniu biznesowym – ze szczerego, ludzkiego wzruszenia.

Jestem liderką, która nie stała cicho, gdy te łzy pojawiły się w oczach moich pracowników.
I nigdy nie pomyślałam o takiej reakcji jako o tej, która nie pasuje czy nie przystoi w świecie obowiązków. Być może jest to reakcja, która pasuje tu bardziej niż zakładanie maski i udawanie, że wszystko jest w porządku.

A jak Ty na to patrzysz?

Czy nazwa stanowiska może powstrzymać kogoś przed aplikacją? Spontanicznie odpowiedziałam, że nie. Jednak szybko zdałam ...
10/09/2026

Czy nazwa stanowiska może powstrzymać kogoś przed aplikacją?

Spontanicznie odpowiedziałam, że nie. Jednak szybko zdałam sobie sprawę, że jest zupełnie inaczej.

Jesteśmy po rekrutacji na stanowisko Dyrektora ds. marketingu w . Wprawdzie już po fakcie, ale dla mnie to najlepszy czas, by wyciągać wnioski z tego wydarzenia. A czemu wyciągać? Bo pierwszy raz oddałam poszukiwania kandydata profesjonalnej firmie zewnętrznej. Zostałam nawet (z radością!) odsunięta od całego procesu, do którego zaproszono mnie dopiero na pewnym etapie – spotkań z wybranymi kandydatami.

Pamiętam nasze zmagania (to dobre słowo w tym miejscu!), gdy kilka lat temu też poszukiwaliśmy Dyrektora. W ogłoszeniu, które trafiło na znaną platformę, pojawiła się nazwa stanowiska. W odbiorze zawierała płeć kandydata. To dużo bardziej zachęciło mężczyzn do aplikowania na stanowisko, co zupełnie nie było naszą intencją. Widzieliśmy na tym stanowisku zarówno Panią i Pana.

24 grudnia 2025 weszła w życie nowelizacja Kodeksu pracy. Od tego dnia pracodawcy muszą stosować neutralne płciowo określenia w ogłoszeniach o pracę. A po rekrutacji w naszym biurze rachunkowym mogę napisać, że to zmiana na lepsze. Liczba złożonych CV mężczyzn i kobiet była sobie niemal równa. Pozytywny wydźwięk na zmianę w ustawie potwierdzają również dane, które wyszperałam na Pracuj.pl:

🔹 67% uważa, że nowe przepisy pozytywnie wpłyną na rynek pracy.
🔹 71% kobiet popiera zmiany (o 8 pp. więcej niż mężczyzn).

Przepisy nie definiują neutralności, ale sugerują używanie rodzaju męskiego i żeńskiego jednocześnie. W praktyce? Zamiast "dyrektor" zobaczymy "dyrektor/dyrektorka". Mała zmiana, a jednak tak znacząca. I w dodatku poczułam, że ma naprawdę sens.

A Wy co wybieracie w komunikacji?

🤦🏻‍♀️Najpierw wysłałam klientowi maila z zestawieniem. Tyle, że zapomniałam go załączyć.🤦🏻‍♂️Potem nie rozłączyłam rozmo...
08/09/2026

🤦🏻‍♀️Najpierw wysłałam klientowi maila z zestawieniem. Tyle, że zapomniałam go załączyć.

🤦🏻‍♂️Potem nie rozłączyłam rozmowy z klientem. Słyszał jak gadam do siebie, gdy próbowałam wejść w wir kolejnych zadań.

🤦🏻A na koniec – wisienka na torcie –pojechałam na spotkanie w kawiarni, w której umawiałam się z klientem. Nazwa się zgadzała, tyle, że on siedział w innej lokalizacji Warszawy i ja też.

Mam za sobą dzień pełen pomyłek i … żyję. Mój krytyk wewnętrzny oczywiście chciał zagrać pierwsze skrzypce. Wystrzelił z solówką pod tytułem „Asia jaka ty jesteś beznadziejna”, ale mu się nie dałam. Zamiast się obwiniać, odpuściłam.

Znalazłam w sieci kilka memów, z których wynika, że nie tylko ja tak mam. Dlatego nie traktuję ich jak porażkę. Nie są nawet wydarzeniami, z których wyciągam cenną naukę. To po prostu sygnał, który wysyła mi mój organizm, żebym zrobiła sobie dzisiaj wolne.

Wiem, że nie zawsze możesz sobie na to pozwolić. Prowadzę dwa biznesy i z tym czasem na „nicnierobienie” też bywa różnie. Ale w tym przypadku jest podobnie – świat się nie zawali, jak postanowisz wcisnąć pauzę zamiast podkręcać sobie tempo.

Może dzisiaj to był dzień odpowiedni na nawiązywanie relacji z drugim człowiekiem, który niemal przegapiłam? Dlatego zamiast patrzeć na swoje wpadki krytycznie, zaczęłam się z nich śmiać. I zauważyłam, że moje podejście jest zaraźliwe.

A jaką gafę Ty masz dzisiaj na koncie❓
Potrafisz opowiedzieć o niej z dystansem❓

Czy szef zawsze musi nosić spodnie ❔ Stereotyp szefa jeszcze niedawno siedział w wygodnym fotelu. Miał mocne, męskie rys...
04/09/2026

Czy szef zawsze musi nosić spodnie ❔


Stereotyp szefa jeszcze niedawno siedział w wygodnym fotelu. Miał mocne, męskie rysy i twardą ręką prowadził swój biznes. Niekiedy pod krawatem, innym razem bez niego. Ale zawsze z hardością, zupełną opozycją wrażliwości. To zmieniło się w chwili, gdy w spodnie szefa wskoczyła kobieta.

Zauważyłam to szczególnie, gdy zaczęłam zarządzać drukarnią fleksograficzną. Ta branża jeszcze do niedawna była zupełnie zdominowana przez mężczyzn. Gdy pojawiła się w niej kobieta, wraz z nią wchodziły na produkcję wyrazy zaskoczenia.

Domyślam się, że kilka lat temu było to jak żeńska drużyna w piłce nożnej. Tam, gdzie pierwsze skrzypce grała presja, przeważnie pojawiał się twardy szef, a nie wrażliwa kobieta w szpilkach.

Nie tylko taka postawa buduje autorytet i skuteczny zespół. I jestem tego znakomitym przykładem. Ale nie ja jedna.

Wokół jest mnóstwo liderek, które prowadzą firmę inaczej. Sposobu, w jaki zarządzają biznesem nie nazwiesz ‘twardy’ (oczywiście nie zawsze!), ale idealnie pasują do niego określenia: autentycznie, z wrażliwością i intuicją.

Jedną z nich jest Sara Barkley, założycielka marki Spanx. Jej biznes zaczął się od przekonania, że chce wyglądać świetnie w białych spodniach. No i zaprojektowała bieliznę modelującą, która stałą się fundamentem jej firmy. Nie było łatwo, ale Sara od początku nie bała się robić biznesu po swojemu. Pokazała to podczas spotkania biznesowego, na którym odważnie zaprezentowała efekt „przed i po”, przebierając się w toalecie.

Sara to piękny, kobiecy przykład, że sukcesu w prowadzeniu biznesu nie zawdzięcza się twardym łokciom, lecz autentyczności, intuicji, sprytowi i poczuciu humoru.
Spodnie w świecie biznesu pasują na kobietę i na mężczyznę. A model prowadzenia firmy, chociaż inny, wcale nie oznacza, że gorszy. To nie spodnie szefa czynią przywódcę.

Jak uważasz ❔

Adres

Warszawa

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Joanna Nguyen opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij