12/03/2026
Słowo tygodnia w transporcie: RESTRUKTURYZACJA. Na przykład - Ziegler.
Duża firma. Setki pracowników. Dziesiątki oddziałów. Ciężarówki jeżdżą. Towar się wozi. Biznes działa. Tylko pieniądze… jakby trochę mniej. Bo firma jest w restrukturyzacji. A restrukturyzacja w transporcie działa bardzo prosto:
750 € tu.
1200 € tam.
kilka faktur gdzieś w systemie.
3 miesiące ciszy.
6 miesięcy ciszy.
I nagle okazuje się, że małe firmy transportowe zostały bankiem.
Bez umowy.
Bez odsetek.
Bez pytania o zgodę.
Ciężarówki dalej jeżdżą.
Logistyka dalej działa.
Kontrakty dalej są realizowane.
Tylko mali i średni przewoźnicy finansują ten cud gospodarczy.
Bo przecież jest restrukturyzacja.
Ciekawe tylko, dlaczego w tej restrukturyzacji zawsze restrukturyzuje się głównie… pieniądze małych firm.
Transport europejski w pigułce.
1. Oficjalna wersja (to, co wszyscy powtarzają)
Ziegler France został objęty redressement judiciaire przez sąd handlowy w Lille.
Firma ma ok. 1370 pracowników i ~58 oddziałów we Francji.
W 2025 miała ok. 445 mln € obrotu, ale stratę ok. 6 mln €.
Sąd dał im okres obserwacji (ok. 6 miesięcy), w którym próbują: restrukturyzować dług, znaleźć inwestora, ewentualnie sprzedać część działalności.
Oficjalne powody: koszty paliwa i energii, konkurencja w transporcie, utrata części kontraktów, niskie marże w branży (2–3%).
Czyli standardowy PR: „rynek trudny, robimy restrukturyzację”.
2. Rzeczy mniej nagłaśniane. Tu zaczyna się ciekawsze.
Firma była w problemach już wcześniej. Jeszcze w grudniu 2025 wewnętrzne dokumenty mówiły o: szukaniu kupca lub partnera kapitałowego, możliwej sprzedaży części działalności. Czyli to nie był nagły wypadek. Firma szukała ratunku już miesiące wcześniej.
Zarząd został zmieniony nagle. W styczniu CEO grupy została odwołana. Zmiana CEO tuż przed restrukturyzacją prawie zawsze oznacza jedno, ktoś musi sprzątać po bałaganie.
Firma praktycznie zwolniła tempo operacyjne. Z relacji branżowych: część agencji miała bardzo mało pracy, niektóre depozyty były prawie puste. To zwykle oznacza utratę dużych klientów albo ograniczenie transportów.
Najwazniejsze : Problem może być większy niż tylko Francja
👉 model biznesowy transportu w Europie zaczyna się sypać.
Duże firmy logistyczne żyją z bardzo niskich marż, większość transportu robią podwykonawcy, gdy duży operator ma problem, ciągnie za sobą setki małych firm.