05/10/2024
OGROMNE ZMIANY NA KRECIE
Niemieccy, holenderscy oraz brytyjscy turyści będą przyjeżdżać na wakacje na Kretę również w miesiącach zimowych, a część sieciowych molochów (hoteli) pozostanie otwarta i nie zamknie się jak zwykle pod koniec października.
Według portalu FlashNews.gr jesienna i zimowa turystyka skupi się głównie na prefekturach Heraklion i Rethymno, ponieważ podróżni z wyżej wymienionych krajów będą przewożeni do hoteli z lotniska w Heraklionie. Zainteresowanie linii lotniczych lotami rejsowymi na lotnisko znajdujące się w stołecznym mieście wyspy jest dość duże. Te loty będą zapełniać zarówno klienci biur podróży, jak i indywidualni turyści.
Discover Airlines, spółka-córka grupy Lufthansa, wzmacnia swój zimowy rozkład lotów o nowe kierunki i zwiększoną częstotliwość lotów. Od października 2024 roku, podróżni będą mogli skorzystać z nowych połączeń, które obejmują całoroczne loty do Heraklionu, czyniąc to miasto jednym z głównych destynacji docelowych tejże linii.
Po raz pierwszy w sezonie zimowym Discover Airlines będzie oferować dwa loty tygodniowo do Heraklionu, w szczególności z lotniska we Frankfurcie, umożliwiając niemieckim turystom spędzanie czasu na Krecie poza sezonem letnim.
Linia lotnicza Transavia również utrzyma swoje loty do Heraklionu z Amsterdamu w okresie zimowym. Ryanair również rozważa trasy do stolicy Krety w zimie, prawdopodobnie z niemieckich lotnisk.
Sieć Grecotel pozostawi otwarte w okresie jesiennym i zimowym dwa duże hotele na Krecie.
Jeden z najbardziej luksusowych hoteli firmy na wyspie - Amirandes, pozostanie otwarty do 6 stycznia 2025, a jego ponowne otwarcie prognozowane jest na początek marca 2025.
W Rethymno hotel Plaza Beach House, pozostanie otwarty przynajmniej do 1 grudnia.
Na zimowej turystyce mają skorzystać również właściciele mieszkań i domów wynajmowanych na platformach takich jak AIRBNB, a co za tym idzie z rynku mieszkaniowego na wyspie znikną pozycje które do tej pory były wynajmowane lokalsom. Po sezonie letnim właściciele mieszkań i domów, często zdejmowali je z AIRBNB, po to aby przez resztę roku wynajmować nieruchomości studentom i pozostałym mieszkańcom Krety.
Mieszkańcy wyspy już mierzą się z kryzysem na rynku nieruchomości, gdyż wysokie, zagraniczne dochody ekspatów i zachodnich emerytów mocno zawyżają ceny wynajmu i kupna nieruchomości na Krecie.
W centrum miasta Chania powstanie niedługo nowoczesny kompleks mieszkaniowy, w którym ceny mają zaczynać się od 240 tysięcy euro za mieszkanie o wielkości 54 m². Projekt jest absurdalny i spotkał się z ogromną krytyką mieszkańców, którzy w mediach wypowiadają się na temat kosmicznych - jak na lokalne możliwości cenach w kompleksie, ogólnego braku nieruchomości dla lokalsów oraz o wybijającej się architekturze nowego projektu, przy którym reszta budynków będzie wyglądać jak slamsy.
Ogromnym echem odbiła się informacja o rozpoczęciu projektu Triopetra, który pożre setki tysięcy m² terenu rozciągającego się tuż nad dziką plażą Triopetra na południu prefektury Rethymno. Projekt zostanie zrealizowany na prywatnej posiadłości spółki Emerald (spółka należy do grupy Photidis, w zarządzie której zasiada cypryjska rodzina Photidis), obejmującej obszar 1.630.000 m².
Projekt o nazwie Triopetra, choć prezentowany jako luksusowy ośrodek harmonijnie współistniejący z naturą, w rzeczywistości będzie prowadził do ogromnych zniszczeń naturalnych zasobów Krety, szczególnie wody, której na wyspie już teraz brakuje. Tak duża inwestycja, obejmująca baseny, rezydencje i rozbudowane obiekty rekreacyjne, zwiększy zapotrzebowanie na ten cenny surowiec, co może pogłębić problem deficytu wody i dalszej degradacji środowiska.
W dodatku, projekt jest skierowany głównie do zagranicznych elit, co oznacza, że korzyści z niego odniosą jedynie bardzo zamożni mieszkańcy innych krajów, podczas gdy lokalna społeczność może nie odczuć realnych korzyści - jak sama spółka Emerald pisze:
“Dzięki swojemu wyjątkowemu i niepowtarzalnemu charakterowi, projekt ten będzie skierowany do rynków premium, głównie z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Rosji, Francji, krajów skandynawskich.”
Nawet jeżeli obiekt zapewni nowe miejsca pracy, to warto pamiętać iż wynagrodzenie lokalnych pracowników do luksusowych należeć nie będzie.
Zamiast wspierać zrównoważony rozwój Krety, projekt przyczyni się do dalszej komercjalizacji i nadmiernej eksploatacji zasobów naturalnych wyspy, oraz do kolejnych podziałów ekonomicznych na uboższych lokalnych i zamożnych nowoprzybyłych mieszkańców.
Spółka Emerald na temat projektu Triopetra wypowiada się następująco:
“W związku z brakiem innych istniejących inwestycji w okolicy, wizją Emerald jest stworzenie luksusowego ośrodka, który będzie uznawany za wzorzec w najbardziej wysuniętej na południe części Europy.”
Projekt będzie powstawał dwufazowo:
•Strefa A
Teren znajduje się wzdłuż pięknej, dziewiczej plaży Triopetra i zajmuje obszar 276.572 m². Powierzchnia zabudowy wyniesie 29.834 m², z proponowanym hotelem pięciogwiazdkowej międzynarodowej sieci hotelowej. Minimalna powierzchnia pokoju wyniesie 55 m². Biorąc pod uwagę, że hotel będzie usytuowany na skalnym tarasie nad plażą, ponad połowa pokoi będzie miała własny basen typu infinity z widokiem na spektakularne wybrzeże i bezpośrednim widokiem na błękit morza.
Poza hotelem, na tym samym terenie powstaną luksusowe rezydencje sygnowane marką Emerald, o powierzchni od 250 m² do 550 m² i one będą udostępnione do zakupu własnościowego. Te rezydencje będą miały pełny dostęp do udogodnień sąsiedniego hotelu (butiki, centrum aktywności dla dzieci, pokój multimedialny, palarnię cygar, strefę wypoczynkową, miejsce rozrywki, restauracje, baseny, korty tenisowe, zejście na plażę, SPA, obsługę hotelową w tym sprzątanie). Rezydencje te będą wystarczająco oddalone od budynku hotelowego, aby zapewnić prywatność i ekskluzywność na terenie rezydencji.
Po strefie A będzie się można przemieszczać w meleksach, po specjalnie stworzonych i wytyczonych trasach.
❗️Co najgorsze - plaża Triopetra zostanie zorganizowana i przystosowana do różnych atrakcji i sportów wodnych (żeglarstwa, nurkowania i wędkarstwa).
Do dyspozycji gości kompleksu będzie oddane także molo i bar plażowy❗️
•Strefa B
Po zakończeniu budowy międzynarodowego hotelu sieciowego, rozpocznie się stopniowa budowa ekskluzywnego kompleksu mieszkaniowego Village Development. Kompleks będzie funkcjonował autonomicznie jako ekskluzywna społeczność. Szereg luksusowych willi, domów szeregowych i apartamentów zostanie starannie rozplanowanych w kilkunastu zamkniętych dzielnicach. Każda z tych dzielnic będzie posiadać własne ogrody i dziedzińce.
Wyglądający jak tradycyjny, kreteński plac w wiosce będzie głównym punktem odniesienia, tworzącym centrum dla społeczności całego kompleksu. W tym miejscu mieszkańcy i odwiedzający będą mieli okazję doświadczać autentycznej kreteńskiej kuchni, rozrywki i wydarzeń kulturalnych. Na centralnym placu znajdą się kościół, centrum kultury, amfiteatr, różnorodne sklepy i usługi, a także restauracje, kawiarnie, bary itp.
Ekskluzywny country club będzie kolejnym kluczowym obiektem kompleksu. Znajdą się w nim między innymi:
8-12 kortów tenisowych, baseny kryte i odkryte, siłownia, studio fitness, park tematyczny dla dzieci, salon piękności, sale bankietowe oraz różne sklepy.
Nie muszę wam chyba tłumaczyć tego jaki “greenwashing” uprawia spółka Emerald. W opisie projektu Triopetra można przeczytać o tym, w jaki sposób projekt będzie ekologiczny:
“Dzięki dziewiczym okolicom kompleks będzie dążył do promowania ochrony środowiska i rozwoju lokalnej społeczności przez cały rok. Zielone tereny obiektu będą zaprojektowane w odpowiedni sposób, z uwzględnieniem infrastruktury, dynamiki i wsparcia personelu, aby promować różnorodne aktywności. Kompleks będzie również obejmował centrum agroturystyki, które ma na celu zapoznanie gości z pięknem natury i kulturą wyspy, oferując wzbogacające doświadczenia lokalne. Mieszkańcy i odwiedzający będą mogli uczestniczyć w działalności rolniczej, garncarstwie i w tradycyjnym gotowaniu. Dodatkowo, z uwagi na zróżnicowany krajobraz regionu, oferowane będą różnorodne, pełne przygód i ekscytujące aktywności na świeżym powietrzu. Na lądzie zorganizowane zostaną wspinaczki górskie i piesze wędrówki przez imponujące szlaki przyrodnicze, jazda konna, trasy dla kucyków, obserwacja ptaków oraz łucznictwo. Z plaży zorganizowane będą różne sporty wodne, takie jak narty wodne, żeglarstwo, sporty motorowodne, nurkowanie, snorkeling, surfing i wędkarstwo.”
Skomentuję to tak: większość wyżej opisanych sportów wodnych przyczyni się do wyrybienia zatoki. Ilość odpadów produkowanych w tym kompleksie będzie wywożona na średniej wielkości wysypisko znajdujące się w górach, w prefekturze Rethymno. Woda zużyta do nawadniania zielonych terenów w kompleksie, szczególnie w suchych miesiącach letnich przyczyni się do wodnych deficytów z którymi już się na Krecie mierzymy - my, mieszkańcy.
Emerald będzie dążył do przyciągania turystów przez cały rok, już teraz zacierając ręce w oczekiwaniu na otwarcie nowego lotniska w Kasteli, które w zamyśle ma przyjmować (w pierwszych pięciu latach istnienia) do 18 milionów turystów rocznie (!!!).
O budowie tego lotniska mówiłam już na vlogach oraz pisałam tutaj dość obszernie, gdyż moja rodzina jest jedną z wielu kreteńskich rodzin, które od 2018 roku tracą dorobki życia na rzecz tego projektu.
To że nowe lotnisko nie zostanie oddane do użytku w przyszłym roku, jest już ogólnie wiadome. Premier Grecji, co roku przesuwa datę oficjalnego otwarcia drugiego co do wielkości lotniska w Grecji. W zeszłym roku Mitzotskis zakomunikował iż port lotniczy w Kasteli zacznie operować w 2028 - pożyjemy, zobaczymy. Oby nigdy.
Kolejnym nowatorskim przybytkiem powstającym na Krecie, będzie kasyno. Świątynia hazardu stanie w pobliżu Cretan Aquarium i Dinosauria Park, w miejscowości Gournes.
Z racji tego że byłam krupierką i pracowałam w kasynie, posiadam wiedzę na temat tego jak te przybytki funkcjonują oraz jak groźne i wyniszczające jest uzależnienie od hazardu, które obserwowałam zarówno u kobiet jak i mężczyzn w każdym wieku. Mimo iż zarobki krupiera są bardzo dobre (co pewnie zachęci wielu lokalsów do tego aby przetrzeć nowe szlaki kariery), to patrzenie się na ludzi uwikłanych w hazard takie dobre już nie jest.
Kreteńczycy mają ciągoty do przesiadywania w OPAPach (greckich salonach bukmacherskich), a otwarcie kasyna na wyspie z pewnością pociągnie niejednego lokalsa na dno.
Epilog do tego tekstu będzie osobisty.
Sama przeszłam fazę żałoby po Krecie która znika. Przeszłam tę fazę boleśnie, patrząc na mojego teścia który płakał ścinając najstarsze drzewo oliwne w gaju który posadził jego dziadek, w gaju na miejscu którego powstała droga szybkiego ruchu prowadząca do wciąż budowanego lotniska w Kasteli.
Bolało patrząc na ludzi tracących żywieniową samowystarczalność, patrząc na rozjechane przez quady żółwie na Falasarnie, patrząc na tony śmieci które zalegają wzdłuż dróg, na plażach, na dnie morskim, patrząc na neo-kolonizujących, roszczeniowych turystów oraz ekspatów zamykających się w betonowych przybytkach i willach z basenami.
Bolało kiedy lokalsi się zmienili, kiedy zaczęli na wszystko patrzeć z perspektywy pieniądza (a raczej jego braku), bolało kiedy przyjaciele wyjechali do pracy za granicę, bo tu się za 800€ na rękę nie da przeżyć. Bolało kiedy nikt o tych wszystkich rzeczach nie chciał rozmawiać, machając ręką bo jakoś to będzie. Pewnie że jakoś będzie, ale już nigdy nie będzie tak jak było, bo…
“Wszystko jest na sprzedaż,choć nie chcemy to świat nas zmusza.
Jak wysoka cena w nas coś zmieni i poruszy?
Wszystko jest na sprzedaż, nawet wtedy gdy chcesz inaczej, bo zawsze jest ktoś, kto chce zapłacić.”