24/09/2017
Każde namoczone ziarno zakwitnie, każda woda sprawia, że ziarno sie rozwija. LaVie nie tylko buduje most, nie tylko drąży w skale, pobudza, inspiruje, zachęca do działania, rozwija...
I to właśnie Vincent wiedział..... nie wiem, dlaczego LaVie Minerale tak smakuje, ale wiem, że gdyby niczym w symfonii połączymy podstawowe składniki: wodę i naturę oraz niepowtarzalną lokalizację i określony rodzaj butelki, wszystko to razem tworzy szczególną, tajemniczą " wodę życia". Tajemnice pogłębia jeszcze to, że nie wiemy kto wynalazł źródło wody LaVie... . Vincent w 1953 r podczas swojej pierwszej zagranicznej wizyty w Stanach Zjednoczonych został zapytany czego chciałby sie napić - odpowiedział, żartując, coca coli - bo jest na bazie wody źródlanej - ale nie tak dobrej jak LaVie Minerale bo gaz wydobywający sie z puszki nie śmieje się tak szczerze jaka cała Ameryka.
Następny "Amerykański Łyk" potwierdził tylko podpisanie długoletniego kontraktu dystrybucji wody za ocean.
Vincent wiedział, ze reklama to " otwarta dłoń kupca" - która zachęca do współpracy. DNA potomka Jonques'a z każda zagraniczna wizytą podnosiły poczucie własnej wartości nietylko jego samego ale przede wszystkim prestiż marki LaVie...
Po powrocie do Polski - Kowary "płynęły z prądem wody Vincent,a". Następny wdech rozwoju odsłania nowe mury rozlewni. To początek wizyty w magicznym miejscu. Dwieście lat doświadczeń w produkcji tej mistycznej wody płynącego ze źródła uleczy każdy umysł - widniał napis przy wejściu do fabryki marzeń - w tamtym okresie.
Taka jest magia wody LaVie Minerale - witaj w raju.
Vincent chciał więcej... !
1960 r rozbudowa kolejnego segmentu rozlewni - dyfuzory oraz dodatkowe dystrybutory sprawiły, ze dzienna ilosc "wody życia" płynęła szybciej mocniej i więcej każdego dnia...
Roczna produkcja to 3 mln litrów. Jak na ironię kilkanaście kilometrów od Kowar przed wojna dwie inne rozlewnie produkowały 1 mln litrów przez 5 lat. Lojalni mieszkańcy pracujący w "rozlewni życia" twierdzili, ze to nie przelewki. Chodziły juz nawet legendy, że rozlewnia Vincenta zaleje pół a nawet cała Saharę - to nie bedzie kwestia czasu to bedzie ilością litrów przeliczona na kilogramy piasku- krzyczeli realiści.
LaVie Minerale płynęła dalej... Vincent wiedział, że jego woda najdalej dopłynie do Morza Bałtyckiego i to tylko i wyłącznie przez przypadek...