13/10/2020
Kochani „Program mały dorosły” powstał, aby inspirować wszystkie osoby dorosłe mające wpływ na rozwój dzieci i młodzieży. Celem jest budowanie i pogłębianie:
1. poczucia własnej wartości;
2. zaradności i odwagi do podejmowania działań;
3. zdrowych relacji z sobą, dzieckiem i innymi ludźmi.
Podaję tu "gotowce", kwintesencję wyciśniętą z 15 letniej praktyki, teorii, wielu prób, błędów, modyfikacji. Główne obszary pracy to: przekonania, komunikacja i inteligencja emocjonalna. Program ukierunkowany jest na prewencję i interwencję.
Prezentowane metody i techniki są uniwersalne! Nie ma znaczenia czy masz jedno dziecko, pięcioro, a może nie masz dzieci i jesteś wujkiem, ciocią, nauczycielem. Nie ważne czy jesteś w związku małżeńskim, partnerskim, a może samotnie wychowujesz dziecko. Nie ma znaczenia gdzie mieszkasz, ile zarabiasz, jaki masz zawód, jakiego jesteś wyznania itp.
Pracując w tak rozpiętym przedziale wiekowym (od 5 miesiąca życia do 55 roku życia) doskonale doświadczyłam różnic w wyzwaniach wychowawczych małych dzieci i nastolatków. Wiem, że to co się zbagatelizuje u malucha: "bo wyrośnie", "bo sobie nie pozwolę żeby gówniarz mnie nie słuchał", „bo za mały żeby zrozumieć” itp. uderzy ze zwiększoną siłą gdy ten "gówniarz" będzie starszy. Jestem wyczulona na konsekwencje "olania czegoś" lub „nadgorliwości” gdy dziecko jest małe, bo czasu brak, bo tyle na głowie, bo co jeszcze, bo sama nie masz dzieci to nie wiesz jak to jest. A później efekt kuli śnieżnej, a pod nią płacz rodziców, że "jak do tego doszło, że on zaczął brać narkotyki, że ucieka z domu, że nas nie słucha, że nie chce z nami rozmawiać, że nas nie szanuje, że wszystkiego się boi, że jest agresywny, że pakuje się w kłopoty....Projekt powstał, aby przełamać schematy i zapobiegać. Zwracam uwagę na małe zmiany, które z pozoru błahe mogą przerwać efekt kuli śnieżnej. Wszystko o czym piszę ma na celu niesienie dobra. Każde zachowanie, komunikat w stronę dziecka niesie za sobą pozytywny przekaz. Nic o czym piszę nie może zostać uznane za szkodliwe dla rozwoju dzieci i osób dorosłych. To o czym piszę wspiera. Ale wymaga od dorosłych refleksji, zmian myślenia i zachowania. I tu rodzi się naturalny bunt. Bo zmiany nie zawsze są łatwe i przyjemne. Czasami lepsze piekło które znamy od nieba którego nie znamy.
W procesie zmian naturalny jest opór. I z otwartością pomagam przez niego przejść wykorzystując metody coachingu (jako dyplomowany life and executive coach). Na co natomiast cierpliwość mi się skończyła i wyrażam stanowczy sprzeciw to agresja, próba podkopania moich kompetencji i kwalifikacji oraz ataki na moje prywatne intymne cechy/sprawy. Od dziś każdy komentarz pod postami będzie przesiewany przez 3 sita Sokratesa. Znudziło mi się tracenie czasu i energii na wdawanie się w dyskusje mające na celu wywołanie gównoburzy lub wylewanie żali na moją osobę. Drogi dorosły czerp z tej strony za darmo ile wlezie jeśli tylko chcesz. Jeśli jednak treści tu publikowane uważasz za nic nie wnoszące do swojego życia to nie trać czasu i energii na agresywne komentarze nie niosące nic dobrego ani konstruktywnego. Przesiej swój komentarz przez 3 sita Sokratesa.
Nie biorę odpowiedzialności za twój poziom zadowolenia z życia i za decyzje jakie w nim podejmujesz. Nie ma dla mnie znaczenia czy masz pracę na pół etatu czy na dwa, czy masz jedno dziecko czy pięcioro, czy jesteś samotną matką, czy mężatką a może w związku partnerskim. Jeśli uważasz że nie masz czasu i energii i że u ciebie na pewno się nie sprawdzą te zmiany do których zapraszam w swoich postach to masz do tego prawo. Możesz opuścić tą stronę, albo na niej pozostań jeśli chcesz i masz czas ale nie wylewaj jadu w komentarzach bo będą od razu usuwane.
Ta strona jest stworzona przez pedagoga praktyka. Bierz z niej co chcesz i co potrzebujesz, modyfikuj do swoich potrzeb, łącz z innymi metodami, zadawaj pytania, dziel się swoim doświadczeniem, otwórz się na nowe i próbuj. Pamiętaj że z komunikacją i pracą z emocjami jest jak z treningiem ciała i regeneracją. Wymaga czasu, cierpliwości i dopasowania. Mięśnie nie rosną od siedzenia na kanapie. A jeśli masz kontuzje to sam fizjo nie pomoże długofalowo jeśli nie zmienisz swoich nawyków i nie dotrzesz do sedna skąd akurat ta powtarzająca się kontuzja.
Kochani życzę wam miłości i cudnego dnia! A tym którzy chcą mi wbić szpilki szczególnie tym w białych rękawiczkach mówię "do widzenia". 💪❤️🦄