27/05/2026
Jeżeli pracownik stale „nie daje rady”, to według Arbeidstilsynet coraz częściej nie jest to problem pracownika, tylko dowód, że pracodawca źle zorganizował pracę. I właśnie w tym miejscu zaczyna się bardzo niebezpieczna granica.
Arbeidstilsynet mówi jasno, że kiedy pracownik nie ma czasu, zasobów, wsparcia ani realnych warunków do wykonania pracy w sposób odpowiedzialny, nie można tego sprowadzać wyłącznie do jego psychiki, słabej odporności, braku organizacji czy tego, że „nie pasuje do tempa firmy”.
Według urzędu takie sytuacje mogą dotyczyć środowiska pracy, ponieważ w przepisach chodzi między innymi o ilość pracy, presję czasu, wsparcie, konflikt ról i sprzeczne wymagania wobec pracownika.
Od 1 stycznia 2026 roku zostało to jeszcze wyraźniej doprecyzowane, ponieważ psychospołeczne warunki pracy mają być traktowane jako część systematycznej pracy z arbeidsmiljø, czyli środowiskiem pracy, zdrowiem, bezpieczeństwem i organizacją pracy.
I teraz mój punkt widzenia, szczególnie do przedsiębiorców w Norwegii.
Tak, pracodawca ma obowiązek organizować pracę w sposób odpowiedzialny, rozsądny i bezpieczny. Tak, przeciążenie pracownika może być realnym problemem firmy. Tak, nie wolno budować biznesu na tym, że ludzie mają wiecznie zaciskać zęby, biegać szybciej, brać więcej na siebie i przykrywać własnym zdrowiem bałagan organizacyjny właściciela.
Ale z drugiej strony mam coraz większe wrażenie, że wchodzimy w niebezpieczną erę infantylizacji pracownika.
W erę, w której każde napięcie, każdy stres, każda presja i każde „nie daję rady” zaczyna być automatycznie przerzucane na pracodawcę, jakby dorosły człowiek nie miał już żadnej odpowiedzialności za swoją pracę, swoje tempo, swoje kompetencje, swoją odporność i swoją zdolność do funkcjonowania w normalnym życiu zawodowym.
To jest bardzo wygodne społecznie, ale niebezpieczne biznesowo.
Jeżeli pójdziemy za daleko, stworzymy rynek pracy, na którym pracodawca będzie miał coraz więcej obowiązków, coraz więcej ryzyka, coraz więcej dokumentacji i coraz mniej prawa do wymagania. A pracownik będzie coraz częściej ustawiany w pozycji osoby, którą trzeba chronić nie tylko przed realnym przeciążeniem, lecz także przed zwykłym wymaganiem, odpowiedzialnością i konsekwencją.
To nie jest zdrowe.
Nie każda presja jest mobbingiem. Nie każde zmęczenie jest naruszeniem środowiska pracy. Nie każde „nie wyrabiam” oznacza, że firma jest źle zarządzana. Czasem oznacza to również, że pracownik nie ma kompetencji, tempa, samodyscypliny lub gotowości do wykonywania pracy, której się podjął.
I właśnie tutaj przedsiębiorcy muszą być bardzo ostrożni.
Nie chodzi o ignorowanie ludzi. Chodzi o to, żeby nie dać sobie wmówić, że każda trudna sytuacja w pracy automatycznie jest winą pracodawcy.
Arbeidstilsynet ma rację w jednym: jeżeli przeciążenie jest stałe, jeżeli pracownik nie ma zasobów, jeżeli organizacja pracy jest chaotyczna, jeżeli brakuje wsparcia, a obowiązki są nierealne do wykonania, pracodawca musi reagować, oceniać ryzyko i dokumentować działania.
Ale przedsiębiorca też ma prawo oczekiwać, że pracownik będzie dorosłym uczestnikiem stosunku pracy, a nie wyłącznie osobą, którą system ma nieustannie osłaniać przed każdym dyskomfortem.
Zagłaskanie rynku pracy na śmierć nie stworzy zdrowszych firm.
Stworzy firmy sparaliżowane strachem przed wymaganiem czegokolwiek.
Dlatego moja rada dla pracodawców w Norwegii jest prosta: organizuj pracę porządnie, dokumentuj ryzyko, reaguj na realne przeciążenie, ale nie rezygnuj z wymagań tylko dlatego, że ktoś próbuje każdą odpowiedzialność zawodową nazwać problemem środowiska pracy.
Dobry pracodawca nie wykorzystuje ludzi.
Dobry pracodawca nie musi też prowadzić firmy jak przedszkola dla dorosłych.
Jeżeli prowadzisz firmę w Norwegii i nie masz pewności, gdzie kończy się realny obowiązek pracodawcy, a gdzie zaczyna się zwykłe przerzucanie odpowiedzialności przez pracownika, zapraszam do kontaktu. Pomagam przedsiębiorcom poukładać zatrudnienie, obowiązki, dokumentację i procedury tak, żeby firma była bezpieczna, a wymagania wobec pracowników nie zamieniały się w prawny problem dla właściciela.
https://www.arbeidstilsynet.no/nyheter/nar-sykepleiere-foler-de-ikke-strekker-til-er-det-ogsa-et-arbeidsmiljosporsmal/