Małgorzata Durczyk - wsparcie dla firm w Norwegii

Małgorzata Durczyk - wsparcie dla firm w Norwegii Kontaktinformasjon, kart og veibeskrivelse, kontaktskjema, åpningstider, tjenester, stjerner, bilder, videoer og kunngjøringer fra Małgorzata Durczyk - wsparcie dla firm w Norwegii, Bedriftsrådgiver, Stasjonsvegen 16, Skarnes.

🔥 Doradca biznesowy | Mentor | Szkoleniowiec

🏢 Pomagam przedsiębiorcom w Norwegii prowadzić firmę i zarządzać pracownikami
⚖️ Wspieram w zatrudnianiu i zwalnianiu zgodnie z prawem pracy
💰 Pomagam unikać roszczeń, sporów i kosztownych błędów

23/07/2026
Lipiec był/ jest miesiącem, który z wyjątkową konsekwencją pokazywał mi, że nawet wtedy, kiedy człowiek ma wszystko zapl...
23/07/2026

Lipiec był/ jest miesiącem, który z wyjątkową konsekwencją pokazywał mi, że nawet wtedy, kiedy człowiek ma wszystko zaplanowane, uporządkowane i rozpisane niemal co do dnia, rzeczywistość potrafi wejść bez pukania, przewrócić cały plan do góry nogami i jeszcze sprawdzić, czy po tym wszystkim nadal będziesz miała siłę się podnieść.

Na początku miesiąca dopadła mnie choroba, przez którą całkowicie straciłam głos, nie mogłam nagrywać materiałów, prowadzić komunikacji ani pracować w taki sposób, w jaki zwykle pracuję, a kiedy wydawało mi się, że po kilku dniach sytuacja zaczyna wracać do normy, przestała działać moja strona internetowa, ponieważ zainstalowałam wtyczkę, która miała coś usprawnić, a zamiast tego rozwaliła więcej, niż powinna.

Później uruchomiłam kurs, nad którym pracowałam przez kilka tygodni, jednak pojawiły się problemy techniczne i niestety kurs musiał zostać wstrzymany do czasu, aż wszystko będzie funkcjonowało dokładnie tak, jak powinno.

I zanim zdążyłam porządnie zamknąć jeden temat, ponownie dopadła mnie choroba, tym razem bardzo silne zapalenie zatok, przez które znowu całkowicie straciłam głos i przez kilka dni dosłownie nie byłam w stanie wydusić z siebie słowa.

To była już kolejna choroba w jednym miesiącu, kolejny przymusowy przystanek i kolejna sytuacja, w której wszystkie plany trzeba było odłożyć, niezależnie od tego, ile pracy zostało wcześniej wykonane i jak bardzo chciałam działać dalej.

A kiedy mogłam już pomyśleć, że limit lipcowych atrakcji został wyczerpany, moja domena Malgorzatadurczyk.no praktycznie z dnia na dzień przestała funkcjonować.

I właśnie w takich momentach człowiek może usiąść, zacząć się nad sobą użalać, powtarzać, że wszystko idzie pod górę i uznać, że skoro kilka rzeczy posypało się jednocześnie, to najwyraźniej należy się wycofać.

Tylko że to jest najgorsza decyzja, jaką można wtedy podjąć.

Nie każdy trudny miesiąc jest znakiem, że trzeba zrezygnować, ponieważ czasami jest dokładnie odwrotnie i cała ta seria zdarzeń ma człowieka brutalnie zmusić do tego, żeby przestał trzymać się rozwiązań, które już dawno przestały być wystarczające.

W biznesie bardzo łatwo wmówić sobie, że awaria strony, wstrzymany produkt, kolejna choroba czy utrata domeny oznaczają katastrofę, podczas gdy z odpowiedniej perspektywy okazuje się, że to wcale nie jest koniec świata, tylko kilka wyjątkowo niewygodnych sytuacji, które trzeba rozwiązać jedna po drugiej.

Czasami naprawdę trzeba powiedzieć: pi****yć ten plan, skoro właśnie przestał mieć zastosowanie, i zamiast kurczowo próbować odtworzyć wszystko dokładnie w tej samej formie, należy zbudować to od nowa, tylko lepiej, szerzej i na zupełnie innym poziomie.

Dlatego nie zamierzam traktować lipca jak miesiąca porażki, ponieważ byłoby to absurdalne uproszczenie, które kompletnie pomija fakt, że właśnie ten miesiąc przyspieszył decyzje, które i tak miały zostać podjęte w drugiej połowie tego roku oraz w kolejnych etapach rozwoju mojej działalności.

Domena Malgorzatadurczyk.no zamyka swój rozdział, natomiast marka przechodzi pod adres Malgorzatadurczyk.com, który daje mi znacznie większe możliwości rozwoju, pozwala myśleć szerzej niż tylko o jednym rynku i porządkuje kierunek, w którym od dawna chciałam iść.

To nie jest zamiana jednej domeny na drugą wyłącznie dlatego, że coś przestało działać, lecz świadome przejście do kolejnego etapu, które prawdopodobnie odkładałabym jeszcze przez jakiś czas, gdyby lipiec nie postanowił walnąć pięścią w stół i powiedzieć mi, że dłużej nie ma na co czekać.

Bardzo często patrzymy na jedne zamknięte drzwi i robimy z tego wydarzenie niemal tragiczne, podczas gdy właśnie w tym samym momencie otwiera się nie jedna nowa możliwość, lecz kilka kolejnych, których wcześniej nie dostrzegaliśmy tylko dlatego, że byliśmy zbyt zajęci utrzymywaniem starego układu.

Nie nad wszystkim mamy kontrolę i im szybciej właściciel firmy przestanie udawać przed sobą, że przewidzi każdą awarię, chorobę, decyzję systemu i techniczną niespodziankę, tym szybciej zacznie prowadzić biznes dojrzale, zamiast jedynie obsesyjnie pilnować planu.

Dojrzałość nie polega na tym, że nic Cię nie przewróci, ponieważ prędzej czy później coś przewróci każdego, lecz na tym, że nawet kiedy leżysz na kolanach i przez moment nie masz siły zrobić kolejnego kroku, nadal rozumiesz, że dopóki jesteś, dopóty nic nie jest ostatecznie przegrane.

Czasami trzeba się zatrzymać nie dlatego, że się rezygnuje, ale dlatego, że dalsze bieganie w tym samym kierunku byłoby zwyczajnie głupie, a kilka dni ciszy, uporządkowania i całkowitego resetu może dać więcej niż miesiąc desperackiego udowadniania wszystkim, że nadal nad wszystkim panujesz.

Ostatnie dni lipca wykorzystuję właśnie na takie zatrzymanie, ponieważ potrzebuję odzyskać siłę, uporządkować wszystkie rozpoczęte działania, zamknąć rozwiązania, które przestały mi służyć, i przygotować się do wejścia w sierpień bez bagażu tego, co już się skończyło.

Od sierpnia nie wracam po to, żeby kontynuować wszystko dokładnie tak samo, ponieważ po takim miesiącu powrót do starego sposobu działania byłby kompletnym zmarnowaniem lekcji, którą dostałam.

Wracam po to, żeby wejść w nowy etap mocniej, szerzej, spokojniej i z jeszcze większą świadomością, że czasami coś musi się rozsypać, żeby człowiek wreszcie przestał to naprawiać i zaczął budować coś znacznie większego.

Ściskam
Gosia 🍀

09/07/2026

Umowy NS i umowy dla klientów prywatnych to nie jest to samo.

NS 8405, NS 8406 i NS 8407 to standardy kontraktowe stosowane przy realizacji projektów budowlanych pomiędzy przedsiębiorcami. Regulują między innymi odpowiedzialność stron, zakres robót, terminy, zmiany w projekcie oraz sposób rozliczeń.

Jeżeli natomiast wykonujesz prace dla osoby prywatnej, podstawą jest Handverkertjenesteloven oraz odpowiednie Byggblankett przygotowane dla relacji przedsiębiorca–konsument.

Pomylenie tych umów może prowadzić do sytuacji, w której kontrakt nie będzie właściwie dostosowany do konkretnej współpracy.

Zanim podpiszesz umowę, upewnij się, że wybierasz właściwy dokument. W norweskiej branży budowlanej ma to znacznie większe znaczenie, niż wielu wykonawców przypuszcza.

07/07/2026

Ile szczęścia jest w biznesie?

Więcej, niż większość uważa. Możesz mieć wiedzę, doświadczenie i świetny plan, ale czas, właściwi ludzie i odpowiedni moment często decydują o tym, czy wykorzystasz swoją szansę. Szczęście sprzyja przygotowanym, jednak w biznesie wygrywa ten, kto potrafi je zauważyć i szybko zamienić w decyzję.

Jeżeli prowadzisz firmę w Norwegii i nie chcesz opierać jej wyłącznie na szczęściu, umów konsultację i sprawdźmy, co realnie wymaga uporządkowania.

Norweski patriotyzm nie zaczął się od mundialu. On jest tutaj obecny dużo wcześniej, tylko na co dzień przybiera znaczni...
06/07/2026

Norweski patriotyzm nie zaczął się od mundialu. On jest tutaj obecny dużo wcześniej, tylko na co dzień przybiera znacznie spokojniejszą formę. Widać go wtedy, gdy zaczyna się sezon na norweskie truskawki, gdy w sklepach pojawiają się lokalne jabłka, gdy producent z dumą podkreśla, że coś jest norweskie, a klient rzeczywiście traktuje to jako wartość, nie jako pustą informację na etykiecie.

Dlatego obecne poruszenie wokół reprezentacji nie jest dla mnie przypadkowym trendem, który nagle przejęły firmy i media. To raczej bardzo wyraźne odsłonięcie czegoś, co w Norwegii funkcjonuje od dawna – silnego przywiązania do własnego kraju, lokalności i wspólnego przeżywania tego, co narodowe.

Oczywiście, my Polacy też potrafimy się jednoczyć. Też chodzimy na mecze, przeżywamy występy reprezentacji i odczuwamy dumę z jej sukcesów. Różnica, którą widzę tutaj, polega jednak na tym, że w Norwegii ta duma bardzo płynnie przenika do codzienności i biznesu. Nagle twarze piłkarzy są nie tylko na koszulkach kibiców, ale również na chlebie, serze, jogurtach, chipsach, napojach i produktach, które z meczem nie mają właściwie żadnego związku.

I właśnie to jest dla mnie najciekawsze.

Norwegowie nie robią z tego wielkiej ideologii. Oni po prostu potrafią zamienić wspólną emocję w język rynku, komunikacji i marki. Przedsiębiorcy rozumieją, że kiedy społeczeństwo coś przeżywa, firma nie musi stać z boku. Może stać się częścią tego momentu, pod warunkiem że robi to naturalnie.

Z perspektywy biznesowej jest to bardzo konkretna lekcja. Marka, która potrafi uczestniczyć w emocjach swoich odbiorców, nie sprzedaje wyłącznie produktu. Staje się częścią wspólnego doświadczenia.

I może właśnie dlatego ten norweski patriotyzm wygląda inaczej. Mniej w nim wielkich słów, a więcej codziennych decyzji. Mniej deklaracji, a więcej konsekwencji. Od truskawek i jabłek po reprezentację na mundialu.

🍀🍀🍀🍀 Heia Norge

04/07/2026

Jest mnie tutaj ostatnio trochę mniej, ale to nie oznacza, że zniknęłam zawodowo.

Cały czas pracuję, tworzę dla Was nowe szkolenia i nadal przyjmuję konsultacje — zarówno online, jak i stacjonarnie.

Jeżeli prowadzisz firmę w Norwegii i potrzebujesz konkretnego wsparcia w sprawach pracowniczych, umowach, dokumentach, kontrolach, sporach, procedurach albo bieżących decyzjach biznesowych, możesz się ze mną umówić.

Wakacje nie zatrzymują spraw firmowych, dlatego nie odkładaj ważnych tematów na później.

Napisz do mnie i zarezerwuj termin konsultacji

30/06/2026

Dokumenty, których nie podpiszesz z pracownikiem pierwszego dnia, bardzo często wrócą do Ciebie jak bumerang.

Na początku zatrudnienia pracownik jest gotowy uporządkować formalności. Kilka tygodni później zaczynają się wymówki, brak czasu albo całkowity brak reakcji.

Nie odkładaj podpisów na później. To pierwszy dzień pracy jest momentem na uporządkowanie dokumentacji.

Ile dokumentów nadal czeka na podpis w Twojej firmie? Napisz w komentarzu lub odezwij się, jeśli chcesz sprawdzić, czy Twoja dokumentacja pracownicza jest kompletna.

29/06/2026

Pracownik zawalił projekt i mówi: „Mam to wszystko w dupie”. I co teraz?
Jeżeli prowadzisz firmę, zapamiętaj jedną rzecz. Nie możesz przejść obok tego obojętnie.
Nie chodzi nawet o źle wykonany projekt. Każdemu może zdarzyć się gorszy dzień. Chodzi o podejście.
Jeżeli pracownik pokazuje Ci, że nie interesuje go jakość pracy, klient ani pieniądze, które firma traci przez jego zachowanie, to nie jest jednorazowa sytuacja. To sygnał, że przestaje szanować swoje obowiązki.
W Norwegii pracownik ma prawa. I bardzo dobrze. Tylko razem z tymi prawami ma również obowiązki. Jeżeli świadomie je lekceważy, pracodawca nie musi udawać, że nic się nie stało. Od tego są rozmowy, pisemne ostrzeżenia i, jeżeli sytuacja się powtarza, kolejne kroki przewidziane przez prawo.
Zbyt wielu przedsiębiorców milczy, żeby nie było konfliktu. A później płacą za poprawki, tłumaczą się klientom i tracą kolejne zlecenia.
Nie prowadzisz firmy po to, żeby finansować brak odpowiedzialności.
Jak Ty byś zareagował w takiej sytuacji? Przeszedłbyś nad tym do porządku dziennego czy postawił wyraźną granicę? Napisz w komentarzu.🫣🫣

Rośniesz za szybko? Gratulacje, właśnie zaplanowałeś upadek.Wzrost wygląda jak sukces. W rzeczywistości jest jedną z naj...
24/06/2026

Rośniesz za szybko? Gratulacje, właśnie zaplanowałeś upadek.

Wzrost wygląda jak sukces. W rzeczywistości jest jedną z najczęstszych przyczyn śmierci firm — i to nie tych słabych, tylko tych z pełnym kalendarzem zleceń.
Mechanizm ma swoją nazwę: overtrading. To sytuacja, w której firma rośnie szybciej, niż pozwalają na to jej zasoby — i mimo że jest rentowna i ma pełny portfel zamówień, wpada w niewypłacalność. Dlaczego? Bo najczęstszym skutkiem overtradingu nie jest strata, lecz brak gotówki na wypłaty, dostawców i bieżące koszty — większość firm upada z braku płynności, a nie dlatego, że są nierentowne.

Przykład 1: za duży projekt od razu.
Wielki kontrakt zwykle świętujesz jak przełom — ale to właśnie on potrafi wykończyć firmę, jeśli brakuje ludzi, sprzętu i, kluczowo, gotówki, żeby go udźwignąć, zanim spłyną pierwsze płatności od klienta. W budowlance kupujesz materiał, płacisz podwykonawcom i ludziom miesiącami, zanim inwestor zapłaci. Ta luka to nie szczegół — to przepaść, w którą wpadają zdrowe firmy.

Przykład 2: za dużo ludzi zatrudnionych naraz.
Każdy nowy człowiek to stały koszt — pensja, sprzęt, podatki. Gdy zatrudnisz pod chwilowy szczyt zleceń, a tempo spadnie, zostajesz z ludźmi i sprzętem, których nie jesteś w stanie utrzymać. To podręcznikowy przypadek tzw. premature scaling. Badanie Startup Genome na 3200 szybko rosnących firmach: jedną z klasycznych form przedwczesnego skalowania jest zatrudnianie zbyt wielu osób zbyt szybko — a większość upadków to „samobójstwo" firmy, nie przegrana z konkurencją. 74% szybko rosnących firm upada właśnie z powodu przedwczesnego skalowania.

A teraz lokalnie:
W 2024 r. w Norwegii zbankrutowało ok. 1 074 firm z bygg og anlegg — najwyższy poziom upadłości od pięciu lat, i to przy coraz większych firmach idących na dno. Sama branża budowlana odpowiadała za 27% wszystkich konkursów w kraju — co czwarta upadłość. I rzecz najważniejsza dla tego tematu: budowlanka jest historycznie największą pojedynczą branżą w statystykach upadłości, naznaczoną wysokim tempem zakładania firm, słabą kondycją finansową oraz wymagającymi warunkami gwarancji i płynności. Innymi słowy: łatwo wejść, łatwo urosnąć — i łatwo się przewrócić pod ciężarem własnego wzrostu.

Celem nie jest rosnąć. Celem jest przetrwać własny wzrost. Portfel zamówień nie płaci pensji — płaci je gotówka. Skaluj firmę tak, jak planujesz budowę: z rezerwą, etapami i policzoną płynnością na każdym kroku. Bo jeśli bierzesz większy projekt i więcej ludzi „na raz", bez zabezpieczenia cash flow, to nie budujesz firmy. Wpisujesz jej konkurs do kalendarza.

Adresse

Stasjonsvegen 16
Skarnes
2100

Varslinger

Vær den første som vet og la oss sende deg en e-post når Małgorzata Durczyk - wsparcie dla firm w Norwegii legger inn nyheter og kampanjer. Din e-postadresse vil ikke bli brukt til noe annet formål, og du kan når som helst melde deg av.

Kontakt Bedriften

Send en melding til Małgorzata Durczyk - wsparcie dla firm w Norwegii:

Snarveier

Del