18/09/2022
Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi otworzyło niedawno wystawę pod tytułem Miasto-Moda-Maszyna, właśnie wyróżnioną przez Muzeum Historii Polski tytułem „Wydarzenie Historyczne Roku” w kategorii wystawa.
Jako nieformalna grupa BRONIMY MODY, zrzeszająca ponad 130 osób związanych z łódzkim przemysłem odzieżowym (projektanci ubioru, właściciele firm odzieżowych, prezesi firm, marketingowcy, dziennikarze, pasjonaci) wyrażamy zdziwienie przyznaną nagrodą, apelujemy o uzupełnienie wystawy o elementy odzwierciedlające prawdę o historii łódzkiej mody. Szczegóły przekazaliśmy w czasie bezpośredniego spotkania jak i w piśmie skierowanym do Dyrekcji CMW.
Wystawa ta ma charakter stały i ma być utrzymywana w niezmienionej formule przez najbliższych 10 lat. Jednocześnie w podtytule wystawy czytamy, że jest to „Futurystyczny poemat o życiu i pracy w Łodzi”.
Warto zauważyć, że zadania muzeum, finansowanego ze środków publicznych, określa właściwa ustawa i nie ma na tej liście „tworzenia poematów”, jest natomiast obowiązek m.in. :
1. Gromadzenia, katalogowania, konserwowania i naukowego opracowywania gromadzonych zbiorów,
2. Prowadzenia działalności edukacyjnej,
3. Popierania i prowadzenia działalności artystycznej i upowszechniającej kulturę.
Ad.1. Gromadzenie zbiorów. Oglądając wystawę można odnieść wrażenie, że CMW nie posiada wystarczającej liczby artefaktów, by udokumentować funkcjonowanie instytucji związanych z modą w naszym mieście. Świadczy o tym, choćby dobór firm odzieżowych: połowa z nich to firmy spoza Łodzi, chociaż w czasach PRL, jak wiadomo z historii, lwia część produkcji odzieżowej miała miejsce w Łodzi. Przez dziesięciolecia ubierały mieszkańców naszego kraju Próchnik, Wólczanka, Telimena, Pabia, Iwona, Olimpia, Damina, Zeta, Zenit, Gorsenia, Latona, Kastor, Emfor, Pilica, Ortal.
Równie ważny jest fakt, że polski przemysł modowy tworzyli głównie łódzcy projektanci i tego nie zmieni kilka znanych nazwisk projektantów warszawskich. To właśnie Państwowa Wyższa Szkoła Sztuk Plastycznych (obecnie ASP) miała jedyny w Polsce Wydział Projektowania i Ubioru i jej absolwentów eksportowała na cały kraj.
Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, mieście, które w swoim DNA ma historię włókiennictwa i przemysłu odzieżowego, nie potrafiło zadbać o trwały ślad w historii mody. Nadal żyje tu armia ludzi, którzy tę historię tworzyli. Projektanci, dyrektorzy zakładów, właściciele firm odzieżowych, absolwenci Katedry Ubioru ASP, osoby fotografujące i promujące modę, dziennikarze. Istnieją także piękne zdjęcia, ówczesne katalogi i czasopisma. Można było wykorzystać te wszechstronną wiedzę, przejrzeć firmowe czy prywatne archiwa, zachować obraz, tego co było najcenniejsze, bo przecież jest się czym chwalić !
Ad.2. Prowadzenie działalności edukacyjnej to odpowiedzialność za rzetelne przedstawianie faktów, zgodnych z najnowszą wiedzą. Ciekawe, co z tą odpowiedzialnością ma wspólnego poniższy fragment opisu wystawy zamieszczony na stronie CMW:
Dynamika tętniącej życiem włókienniczej Łodzi pokazana jest przez drgania sinusoidy rozpiętej między pracą a odpoczynkiem, zarządem a robotnikami, pracą a strajkiem. Czy usłyszysz tu trzeszczenie kości umierających pałaców? Z pewnością zobaczysz krok biegacza, salto mortale, policzek i pięść.
Ten tekst trącący lewacką ideologią walki klas, rodem z komunistycznych broszurek propagandowych, w żadnej mierze nie przystaje do rzeczywistości, którą świetnie pamiętają osoby działające kiedyś i obecnie w branży modowej.
Czy znajdziemy na wystawie opis losów świadków tamtych lat, wywiady z projektantami z wielkich zakładów, z tymi anonimowymi twórcami odpowiadającymi za modele powielane w setkach tysięcy egzemplarzy? Niestety nie, jak i nie poznamy potężnego zaplecza przemysłu odzieżowego, jakimi były zakłady włókiennicze, pasmanteryjne : Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Obrońców Pokoju (Uniontex), im. Juliana Marchlewskiego (Poltex), im. 1 maja i im. Armii Ludowej (Alba); Zakłady Przemysłu Wełnianego im. 9 maja i im. Gwardii Ludowej), zakłady tekstylne „Vera”, Zakłady Przemysłu Pończoszniczego „Feniks”, Zakłady Przemysłu Jedwabniczego „Pierwsza”, „Ortal”, Kombinat Tekstylno-Odzieżowy „Teofilów”; Centralne Laboratorium Przemysłu Odzieżowego, Centrala Handlu Zagranicznego Textilimpex, etc.
Wreszcie gdzie jest nasza Piotrkowska, tętniąca życiem i modą ulica Łodzi, którą tłumnie odwiedzały nie tylko warszawskie elegantki, Domy Handlowe Universal, Central, Juventus, do których przyjeżdżały wycieczki z całego kraju?
Pominięto niezaprzeczalną rolę, jaka odgrywała, obecna Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi, z jedyną w Polsce Katedrą Ubioru (Obecnie Instytut Ubioru) zwaną kuźnią kadr projektantów, kształcącą kadry dla przemysłu odzieżowego.
Tego typu wystawa powinna dotyczyć nie tylko czasów PRL, ale także okresu transformacji, wychodzenia z kryzysu. Nie znajdziemy na wystawie wizerunku odradzającej się w Łodzi mody w czasach przełomu, począwszy od Anny Batory w Juventusie, przez prężnie rozwijające się prywatne firm odzieżowe: HexeLine, Ola Styl Studio, Modesta, Pawo, Gorsenia, V&Bis i liczne małe zakłady rodzinne. Pojawił się nowy sposób myślenia o kolekcji, projektowanie pod zapotrzebowanie RYNKU, pojawiła się zdrowa konkurencja. W tamtych latach rodziła się promocja mody, a do życia powoływano pierwsze w Polsce agencje modelek, słynne targi Interfashion, wydarzenie modowe Fashion Week Poland. Swoją działalność zainicjowała Krajowa Izba Mody. Rozpoczęła się ekspansja polskich projektantów za granicę, a początkiem tego procesu była słynna misja handlowa łódzkich projektantów w Lyonie, podczas której kreacje łódzkich projektantów na wybiegu, wzbudziły podziw i uznanie. Powstawały konkursy dla projektantów, jak choćby Złota Nitka, Gala dyplomowa w ASP. Normą stały się pokazy zagraniczne, pokazy wewnętrzne w firmach odzieżowych, współpraca z handlem, prasą, telewizją, tworzono video-dokumentacje. Sprzyjały temu procesowi nowe formy promocji, pierwsze portale internetowe (łódzka moda.com.pl), katalogi multibrandowe i własne sieci sprzedaży.
Tego wszystkiego zabrakło. W odpowiedzi na pytanie co zapamiętają zwiedzający wystawę Miasto-Moda-Maszyna, szczególnie ci spoza Łodzi - zapamiętają „ryneczek” z turecką odzieżą, martyrologię strajków – absolutnie nie deprecjonując ich znaczenia i powagi.
Można także zobaczyć stłoczone w jednej sali maszyny z początków rewolucji przemysłowej i kantorek, które w kadłubowy sposób pokazują potęgę łódzkiego przemysłu włókienniczego, krosna upstrzone stojakami ze współczesną przędzą.
Ad 3. W odniesieniu do popierania i prowadzenia działalności artystycznej i upowszechniającej kulturę, to z pewnością nie jest to „Futurystyczny poemat o życiu i pracy w Łodzi”. Moda, rozumiana jako istotna część kultury materialnej, a nie - w matematycznym ujęciu - wartość najczęściej występująca. To domena artystów - projektantów, stylistów, fotografów, wysokiego rzemiosła i rękodzieła z wielu branż.
Rozumiemy, że pracownicy CMW mają prawo do indywidualnego podejścia w tak delikatnej kwestii jak moda. Nie możemy się jednak pogodzić z faktem utrwalania złego wizerunku Łodzi; nie tylko biednej, ale także brzydkiej, nieatrakcyjnej, bez perspektyw rozwoju kultury i sztuki, tak cennych niegdyś atrybutów naszego miasta. Wystawa Miasto-Moda-Maszyna grzeszy brakiem rzetelności, skupieniem się na krzywdzących stereotypach, przedstawieniem Łodzi i kulturowego kontekstu włókiennictwa w sposób wybiórczy, instrumentalnie traktując sentymenty. Taka wystawa powinna uczyć i skłaniać do refleksji, powinna pokazać, na jak wysokim poziomie było polskie wzornictwo, pokazać, że tysiące robotnic, szcwaczek wytwarzały produkty trwałe i użyteczne; pomimo trudności dnia codziennego projektowano, wdrażano i produkowano na światowym poziomie tkaniny, odzież, akcesoria etc.
Modyfikacja stałej, zaplanowanej na 10 lat ekspozycji, wystawy Miasto-Moda-Maszyna będącej w zamyśle wizytówką Łodzi, o którą apelowała nasz Grupa pozwoliłaby naprawić ewidentne nadinterpretacje lub niedopowiedzenia kuratorskie oraz, w świetle obiektywnej prawdy, uświadomiłaby zwiedzającym ogromny potencjał przemysłu odzieżowego, jaki miała Łódź w swoich dziejach.
nieformalna grupa
B R O N I M Y M O D Y
Apel do CMW o zmiany w wystawie podpisali, w kolejności alfabetycznej :
1. Zofia Berut - dziennikarka, PR-owiec łódzkich firm odzieżowych
2. Bożena Brożyna
3. Agata Buchholtz - muzealnik, przewodnik po Łodzi
4. Barbara Cieślewicz-projektantka
5. Katarzyna Danowska - założycielka marki, projektantka i współwłaścicielka firmy Ola Styl Studio
6. Anna Dąbrowicz-muzealnik, przewodnik po Łodzi, artysta plastyk
7. Barbara Dzięcioł – autorska Galeria Opus Film
8. Andrzej F***r - projektant ubioru.
9. Hanna Gajos- krytyk mody
10. Bartosz Grosicki
11. Barbara Hanuszkiewicz – projektant ubioru, pedagog ASP w Łodzi
12. Elżbieta Hibner- Stowarzyszenie Tylko Księży Młyn
13. Ina Jakubiszyn - projektantka mody
14. Ina Jaśkiewicz
15. Władysław Kaliski – projektant ZPO im. A Próchnika w Łodzi
16. Jacek Kłak
17. Joanna Kierzkowska-Kłys pedagożka, artystka rzeźbiarka
18. Bogusz Komorowski – kilkadziesiąt lat związany z przemysłem dziewiarskim
19. Maria Kornacka - projektantka ZPO im. A Próchnika w Łodzi
20. Katarzyna Kostacińska- marketing manager ( Hexeine, Monnari)
21. Ewa Kozieradzka Kurpeta – projektant
22. Modesta Kozłowska – Rzepecka – założycielka działającej od 1989 roku firmy i marki MODESTA
23. Matylda Leśnikowska - projektant ubioru
24. Magda Majchrzak-Puczyńska- właściciel firmy doradczej
25. Damazy Mastaliński
26. Joanna Miklaszewska - Sierakowska
27. Katarzyna Młynarczyk – grafik
28. Dorota Modlińska Primotex dyr. Handlowy 1993-2000
29. Agnieszka Nahlik – projektant ubioru
30. Magda Olczyk – dziennikarka
31. Teresa Owczarek- projektantka
32. Zenobia Pionk – projektant ubioru (m.in. Dom Mody Telimena)
33. Mariola Popińska - pisarka, scenarzystka
34. Jacek Poręba – fotograf
35. Anna Rakowska - projektantka ubioru
36. Anna Rozenkowska – Wólczanka, była dyrektor eksportu Vistula Group
37. Magdalena Różalska – Dryga – dyrektorka kolekcji marki Greenpoint, w branży od 18 lat
38. Elżbieta Różycka – specjalista d/s marketingu
39. prof. Jolanta Rudzka Habisiak, rektor Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi w latach 2012-2020.
40. Danuta Ryba - Obraniak projektant, właścicielka firmy „Ryba jestem inna”
41. Joanna Sikorzanka - dziennikarka, członkini Łódzkiego Szlaku Kobiet
42. Mirosława Szerypo - Bryszewska - projektant ubioru
43. Małgorzata Skuza – artystka, projektantka grafiki wydawniczej
44. Inż. Paweł Tobias v-ce Prezes Wólczanka S.A w latach 1991-2000
45. Maria Tuzikiewicz – projektantka ( kierownik/dyr artystyczny Telimeny)
46. Magda Trzaskowska – współwłaściciel łódzkiej marki DVORUS; w branży odzieżowej od 1994 roku, m.in. v-c Prezes Deni Cler
47. Krzysztof Trzewikowski - ZPO im. A. Próchnika 1980-1996, w latach 90 vice Prezes d/s. Handlowych
48. Kamila Wasielczak- Agencja Wszechmogąca
49. Agnieszka Węglińska -Tomtex
50. Małgorzata Wieczorek – od ponad 25 lat w branży odzieżowej
51. Wanda Wierzbowska – projektant ubioru Dom Mody Telimena
52. Maria Wolańska – projektant ubioru
53. Małgosia Wolańska - artysta grafik
54. Ewa Wysmyk – e-commerce manager (Monnari, Deni Cler)
55. Małgorzata Zasada – dyr. d/s handlowych w firmie odzieżowej, w branży odzieżowej od 1998.
56. Edward Zamysłowski
57. Halina Zawadzka - Prezes i założyciel firmy Hexeline
58. Katarzyna Zawadzka - brand manager firmy Hexeline
59. Monika Zieleniewska – dziennikarka
60. Aleksandra Zielińska-Misiun
61. Maria Zwolan – dyrektor personalny w firmie odzieżowej, obecnie na emeryturze