21/11/2024
Tęskniłam ❤️
Kochani, nie jest tajemnicą, że moje małe dzieci przejęły mój cały czas i energię, jaką kiedyś mogłam dzielić między rodzinę i pracę.
Jak działać, kiedy ma się dwie ręce a wokół dzieje się tak wiele tych codziennych, ale najważniejszych na świecie spraw? Często trzeba podjąć decyzję co robi się najpierw, co nie może czekać. A co nie może czekać? Mokra pieluszka nie może czekać, tak samo jak głód małego brzuszka. I tak samo jak choroba, ta codzienna i ta przewlekła. Czekać nie może rozbie kolano i małe loki, które wypięły się ze spinki. Czekać nie może zmęczenie i zbyt długi przeżyty dzień, czekać nie może pusta konewka i nie ten ustawiony kubek. Znacie przecież te nie mogące czekać sprawy, ich odcienie. Co może więc czekać? Cały świat może czekać, gdy dziecko stawia pierwsze kroki, gdy zaczyna jeść, gdy dzieją się te wszystkie rzeczy. Świat przystaje na chwilę i wpatruje się w te najważniejsze we wszechświecie sprawy.
Mój świat zatrzymał się na chwilę. Myślałam że na dwa miesiące. Okazało się, że mój świat zatrzymał się na ponad dwa lata. I z ciekawością patrzę czy ziemia zaczyna się znów kręcić, czy życie wokół tętni dalej. Czasami świat rusza, zdaje się, że zaraz nabierze swojego pędu po czym.... Zatrzymuje się znów niczym wskazówka w zepsutym zegarze. Stop.
Kochani!
Wracam właśnie do pracy, bo jest to moje życie jednakowo cudowne jak Rodzina. Czy aktualnie zrealizuję znów setki zamówień na płatki, bo są przecież genialne? Na pewno nie. Czy uszyję przed świętami tysiąc woreczków? Myślę, że nie ma takiej opcji. I jeszcze raz: czy tęsknię? Całe moje serce, w całej swojej głębi - tęskni za szyciem, za dawaniem Wam moich talentów. Tęsknię tak, że nie znajduję nawet słów by napisać jak bardzo.
Tym bardziej dziękuję, że o mnie pamiętacie. Dziękuję za wszystkie pytania, spływające zamówienia, za zwykłe wiadomości z pytaniem co u mnie.
Wracam
Kiedy tylko te małe okruszki wielodzietnych spraw codziennych będą mogły chwilę zaczekać.
Agnieszka