Pracownia Psychoterapii i Twórczego Rozwoju Prospero

Pracownia Psychoterapii i Twórczego Rozwoju Prospero Zajmuję się psychoterapią indywidualną, socjoterapią, szkoleniami i warsztatami z zakresu kompetencji społecznych oraz treningami rozwoju osobistego.

Oferuję wsparcie osobom, które doświadczają problemów w różnych sferach swojego życia, borykają się z kryzysami, chciałyby odczuwać satysfakcję i lepiej sobie radzić w życiu, być bardziej uważne na siebie, skuteczniej komunikować się z innymi, nawiązywać satysfakcjonujące relacje interpersonalne. Zapraszam jeśli:
• masz poczucie, że w Twoim życiu powracają stale te same problemy
• często towarzysz

y Ci obniżony nastrój, odczuwasz niepokój, doświadczasz stałego stresu, napięcia, bądź doświadczasz nieprzyjemnych emocji (np. bezradności, napięcia, pustki, smutku, zagubienia, złości, winy, lęku, wstydu, braku energii i chęci do życia)
• nie akceptujesz swojego życia, odczuwasz zmęczenie życiem, doskwiera Ci brak satysfakcji w życiu
• jesteś w trudnym momencie życiowym związanym z problemami w relacjach interpersonalnych, chorobą, stratą
• czujesz się samotny, przeciążony i potrzebujesz wsparcia
• przeżywasz kryzys w relacji partnerskiej, borykasz się z problemami rodzinnymi, odczuwasz problem w relacjach interpersonalnych
• towarszyszy Ci niska samoocena, nie akceptujesz siebie, masz problemy z nieśmiałością
• miewasz dolegliwości fizyczne (np. bóle, duszności, kołatanie serca, problemy ze snem, drętwienie), które nie znajdują medycznego uzasadnienia
• chciałbyś przyjrzeć się sobie i mieć poczucie pełni w swoim życiu
• lub borykasz się z innymi problemami, które utrudniają Ci budowanie szczęśliwego życia. Oferuję:
• psychoterapię indywidualną
• wsparcie psychologiczne
• konsultacje pedagogiczne
• konsultacje dla rodziców
• zajęcia grupowe z socjoterapii
• szkolenia, warsztaty z zakresu kompetencji społecznych oraz treningi rozwoju osobistego.

Parę pięknych słów o bliskości.
23/10/2022

Parę pięknych słów o bliskości.

Bycia w relacjach uczymy się od dnia narodzin. Aby móc kochać, najpierw musimy być kochani. To, czego człowiek doświadcza w pierwszych latach życia w relacji z najbliższymi, przyjmuje za ogólnie obowiązujące zasady bycia z innymi ludźmi. Z czasem stają się one pryzmatem, przez który już jako dorosły będzie postrzegał siebie i świat.
Bowlby wyróżnił trzy podstawowe style przywiązania. Pierwszy to bezpieczne przywiązanie. Osoby, które reprezentują ten styl, zazwyczaj doświadczyły ciepłej, bliskiej, stałej i przewidywalnej więzi z obojgiem rodziców. Ich WMF zbudowany jest wokół zaufania, wizerunku siebie jako człowieka wierzącego w swoją wartość oraz wizerunku innych ludzi jako mających zazwyczaj dobre intencje. Osoby te w bliskich związkach czują się bezpiecznie. Potrafią być z kimś, zachowując jednocześnie swoją odrębność. Rzadko martwią się o to, że będą porzucone lub że inni zanadto się do nich zbliżą. Ważne więzi zazwyczaj kojarzą im się ze szczęściem, przyjaźnią i zaufaniem.
Drugi styl przywiązania to przywiązanie lękowo-unikające. Reprezentujący go ludzie zazwyczaj pamiętają rodziców jako zmiennych i mało przewidywalnych, matkę zaś jako zimną i odrzucającą. Pod wpływem przekazów otrzymanych w dzieciństwie kształtuje się w nich przekonanie, że uczucia szybko blakną i tracą swoją intensywność, a bliskość lub zależność zagraża. W związkach, w które wchodzą, często doświadczają lęku przed bliskością, z trudem akceptują partnera. Ich bliscy opowiadają o dużym poczuciu samotności w relacji, o tym, że chcieliby być bliżej, ale wszelkie próby zmierzające do tego wywołują u partnera lęk albo irytację.(...)
Przywiązanie lękowo-ambiwalentne to trzeci styl przywiązania. W tym przypadku głównym doświadczeniem wczesnego dzieciństwa jest trudna do zrozumienia lub całkowicie niezrozumiała zmienność rodziców. Ludzie reprezentujący ten styl często wspominają ojca jako zmiennego i niesprawiedliwego. Ich dziecięce doświadczenia są pełne sprzecznych stanów – raz czuli się kochani, a za chwilę zupełnie zbędni. WMF tych ludzi zawiera obraz ich samych jako pełnych wątpliwości, o kruchym poczuciu własnej wartości, zakochujących się łatwo, ale powierzchownie, postrzegających inne osoby jako niechętne bliskości i deklaracjom. Często towarzyszą im bardzo burzliwe i skrajne emocje: obsesyjność, zazdrość, pragnienie zagarnięcia bliskiego człowieka, silne wahania nastroju. Ludzie ci żyją w ciągłym lęku przed porzuceniem i opuszczeniem, pełni są nieufności do innych osób i do siebie. Często wchodzą w związki, w których powtarzają się ich bolesne doświadczenia; ich WMF zostaje po raz kolejny utrwalony i potwierdzony.
W zależności od wczesnych doświadczeń inaczej będziemy umiejscawiać źródło siły i mocy sprawczej. Jeśli we wcześniejszych etapach życia nasze pragnienia spotykały się z wystarczająco stałą i bezpieczną odpowiedzią otoczenia, to będziemy skłonni postrzegać siebie jako osoby wartościowe i godne miłości, a świat jako rzeczywistość, którą można kształtować. Nabierzemy przekonania, że możemy wpływać na swoje życie. Źródła siły i mocy sprawczej będziemy więc szukać w sobie. Jeśli natomiast otoczenie odrzuciło czy zlekceważyło nasze pragnienia i potrzeby, wówczas będziemy skłonni umiejscawiać źródło siły i mocy sprawczej na zewnątrz, czyli w innych ludziach, i traktować relacje z nimi jako zagrażające.
Wzory tworzenia więzi pozostają zazwyczaj nieuświadomione – wtedy nie można ich zmieniać. Ludzie powtarzają niedające satysfakcji i raniące wzorce, ulegając złudzeniu, że skoro są one czymś znajomym, to nie mogą być niebezpieczne – zgodnie z powiedzeniem, że czasami lepsze jest znane piekło niż nieznany raj.
Dzieje się też tak, że sposoby formowania bliższych relacji stają się prywatnym, rozpaczliwym więzieniem. Można się w nim znajdować na różne sposoby. Są ludzie, którzy żyją wśród innych, ale tak naprawdę zatrzaśnięci są w wewnętrznej samotności i lęku przed bliskością. Są też tacy, którzy pozostają w pułapce nadmiernej zależności, konieczności zasługiwania na miłość i pragnienia „zlania się” z drugą osobą. Jeszcze inni nie potrafią połączyć koniecznego dystansu z autentyczną bliskością i żyją na emocjonalnej huśtawce – raz blisko, raz daleko. Wszyscy ci ludzie skazują siebie i najczęściej także swoje dzieci na wiele cierpień i frustracji. Wzory przywiązania z biegiem czasu utrwalają się coraz bardziej i zazwyczaj przechodzą z generacji na generację.

Anna Król-Kuczkowska, Miłość historia osobista
fot Element5 Digital

O doświadczaniu relacji słów kilka.
16/10/2022

O doświadczaniu relacji słów kilka.

Bycia w relacjach uczymy się od dnia narodzin. Aby móc kochać, najpierw musimy być kochani. To, czego człowiek doświadcza w pierwszych latach życia w relacji z najbliższymi, przyjmuje za ogólnie obowiązujące zasady bycia z innymi ludźmi. Z czasem stają się one pryzmatem, przez który już jako dorosły będzie postrzegał siebie i świat.
Bowlby wyróżnił trzy podstawowe style przywiązania. Pierwszy to bezpieczne przywiązanie. Osoby, które reprezentują ten styl, zazwyczaj doświadczyły ciepłej, bliskiej, stałej i przewidywalnej więzi z obojgiem rodziców. Ich WMF zbudowany jest wokół zaufania, wizerunku siebie jako człowieka wierzącego w swoją wartość oraz wizerunku innych ludzi jako mających zazwyczaj dobre intencje. Osoby te w bliskich związkach czują się bezpiecznie. Potrafią być z kimś, zachowując jednocześnie swoją odrębność. Rzadko martwią się o to, że będą porzucone lub że inni zanadto się do nich zbliżą. Ważne więzi zazwyczaj kojarzą im się ze szczęściem, przyjaźnią i zaufaniem.
Drugi styl przywiązania to przywiązanie lękowo-unikające. Reprezentujący go ludzie zazwyczaj pamiętają rodziców jako zmiennych i mało przewidywalnych, matkę zaś jako zimną i odrzucającą. Pod wpływem przekazów otrzymanych w dzieciństwie kształtuje się w nich przekonanie, że uczucia szybko blakną i tracą swoją intensywność, a bliskość lub zależność zagraża. W związkach, w które wchodzą, często doświadczają lęku przed bliskością, z trudem akceptują partnera. Ich bliscy opowiadają o dużym poczuciu samotności w relacji, o tym, że chcieliby być bliżej, ale wszelkie próby zmierzające do tego wywołują u partnera lęk albo irytację.(...)
Przywiązanie lękowo-ambiwalentne to trzeci styl przywiązania. W tym przypadku głównym doświadczeniem wczesnego dzieciństwa jest trudna do zrozumienia lub całkowicie niezrozumiała zmienność rodziców. Ludzie reprezentujący ten styl często wspominają ojca jako zmiennego i niesprawiedliwego. Ich dziecięce doświadczenia są pełne sprzecznych stanów – raz czuli się kochani, a za chwilę zupełnie zbędni. WMF tych ludzi zawiera obraz ich samych jako pełnych wątpliwości, o kruchym poczuciu własnej wartości, zakochujących się łatwo, ale powierzchownie, postrzegających inne osoby jako niechętne bliskości i deklaracjom. Często towarzyszą im bardzo burzliwe i skrajne emocje: obsesyjność, zazdrość, pragnienie zagarnięcia bliskiego człowieka, silne wahania nastroju. Ludzie ci żyją w ciągłym lęku przed porzuceniem i opuszczeniem, pełni są nieufności do innych osób i do siebie. Często wchodzą w związki, w których powtarzają się ich bolesne doświadczenia; ich WMF zostaje po raz kolejny utrwalony i potwierdzony.
W zależności od wczesnych doświadczeń inaczej będziemy umiejscawiać źródło siły i mocy sprawczej. Jeśli we wcześniejszych etapach życia nasze pragnienia spotykały się z wystarczająco stałą i bezpieczną odpowiedzią otoczenia, to będziemy skłonni postrzegać siebie jako osoby wartościowe i godne miłości, a świat jako rzeczywistość, którą można kształtować. Nabierzemy przekonania, że możemy wpływać na swoje życie. Źródła siły i mocy sprawczej będziemy więc szukać w sobie. Jeśli natomiast otoczenie odrzuciło czy zlekceważyło nasze pragnienia i potrzeby, wówczas będziemy skłonni umiejscawiać źródło siły i mocy sprawczej na zewnątrz, czyli w innych ludziach, i traktować relacje z nimi jako zagrażające.
Wzory tworzenia więzi pozostają zazwyczaj nieuświadomione – wtedy nie można ich zmieniać. Ludzie powtarzają niedające satysfakcji i raniące wzorce, ulegając złudzeniu, że skoro są one czymś znajomym, to nie mogą być niebezpieczne – zgodnie z powiedzeniem, że czasami lepsze jest znane piekło niż nieznany raj.
Dzieje się też tak, że sposoby formowania bliższych relacji stają się prywatnym, rozpaczliwym więzieniem. Można się w nim znajdować na różne sposoby. Są ludzie, którzy żyją wśród innych, ale tak naprawdę zatrzaśnięci są w wewnętrznej samotności i lęku przed bliskością. Są też tacy, którzy pozostają w pułapce nadmiernej zależności, konieczności zasługiwania na miłość i pragnienia „zlania się” z drugą osobą. Jeszcze inni nie potrafią połączyć koniecznego dystansu z autentyczną bliskością i żyją na emocjonalnej huśtawce – raz blisko, raz daleko. Wszyscy ci ludzie skazują siebie i najczęściej także swoje dzieci na wiele cierpień i frustracji. Wzory przywiązania z biegiem czasu utrwalają się coraz bardziej i zazwyczaj przechodzą z generacji na generację.

Anna Król-Kuczkowska, Miłość historia osobista
fot Element5 Digital

Drodzy, idzie nowe 🙏Z nieodpartą radością i wdzięcznością pragnę podzielić się wieściami, że rozszerzam swoje psychotera...
13/08/2022

Drodzy, idzie nowe 🙏

Z nieodpartą radością i wdzięcznością pragnę podzielić się wieściami, że rozszerzam swoje psychoterapeutyczne działania.

W końcu rozpoczynam pracę z parami metodą EFT czyli skoncentrowaną na emocjach.

Zapraszam więc do mojej psychoterapeutycznej przestrzeni pary, które:
🪢 potrzebują wsparcia w poradzeniu sobie z kryzysem,
🪢 mają potrzebę wzmacniania swojej więzi emocjonalnej,
🪢 są gotowe na rozwijanie swojej relacji w oparciu o miłość, bliskość i wzajemną uważność.

Mam nadzieję na pełne dobrych, służących doświadczeń spotkania psychoterapeutyczne w moim gabinecie.

Zapraszam śląc moc serdeczności 🙏

07/07/2022

"Wszystko w twoim życiu może zostać Ci odebrane, z wyjątkiem jednej rzeczy - twojej wolności dokonania wyboru, wyboru swojej perspektywy w każdych okolicznościach. To właśnie determinuje jakość naszego życia, a nie to, czy jesteśmy bogaci czy biedni, znani czy nieznani, zdrowi czy cierpiący. To, co determinuje jakość naszego życia, to nasz odbiór rzeczywistości, nadawane jej znaczenie, nasz stosunek do niej, stan umysłu, na jaki sobie pozwalamy."
Viktor Frankl

fot. Thimo van Leeuwen

02/01/2022
Dnia 4 września 2020 r. odszedł mój Mistrz, Mentor, Nauczyciel, Profesor Jerzy Mellibruda. Wielki człowiek, przewodnik, ...
09/09/2020

Dnia 4 września 2020 r. odszedł mój Mistrz, Mentor, Nauczyciel, Profesor Jerzy Mellibruda. Wielki człowiek, przewodnik, nauczyciel wielu pokoleń psychoterapeutów, który mimo swojej wielkości, talentu, mądrości - był dla wielu z nas, jego uczniów – ciepłym, wyjątkowym, serdecznym Jurkiem. Ogromna to strata, ból i niedowierzanie. Mimo poczucia pustki, straty i łez – zostawił po sobie ogrom wiedzy, doświadczeń i terapeutycznej mądrości, których nie jest w stanie zabrać śmierć.
Panie Profesorze, Mistrzu – dziękuję! 🖤💔
Do zobaczenia...

𝐌𝐞𝐧𝐭𝐨𝐫 kilku pokoleń psychologów. 𝐌𝐢𝐬𝐭𝐫𝐳, choć nie miał poczucia, że nim był. Pomimo, że już Go z nami nie ma, dalej będziemy podążać Jego ścieżką - pełną 𝐳𝐫𝐨𝐳𝐮𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚 i 𝐰𝐬𝐩𝐚𝐫𝐜𝐢𝐚.

Poniżej link do ostatniej rozmowy z prof. Jerzym Mellibrudą na łamach naszego dwumiesięcznika 𝐍𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞𝐬𝐤𝐚 𝐋𝐢𝐧𝐢𝐚, którego był pierwszym redaktorem naczelnym ⬇️⬇️⬇️

"𝐏𝐨𝐦𝐚𝐠𝐚𝐦 𝐥𝐮𝐝𝐳𝐢𝐨𝐦 𝐰 𝐳𝐦𝐢𝐚𝐧𝐢𝐞" (cykl "Rozmowa z Mistrzynią/Mistrzem, nr 2/127/2020)
https://www.niebieskalinia.pl/pismo/wydania/dostepne-artykuly/6811-pomagam-ludziom-w-zmianie

30/06/2020

„Karane dziecko czuje się niezrozumiane, zaczyna wierzyć, że silniejszy wygrywa i uczy się kombinować, jak zrobić to, na czym mu zależy i jednocześnie uniknąć kary.”

❗️Mimo tego, że stosunek do stosowania kar cielesnych wobec dzieci zmienia się, to nadal, aż 61% rodziców uważa, że są sytuacje, kiedy dziecko zasługuje na przysłowiowego klapsa. Istnieje jednak wiele lepszych sposobów na wyznaczanie dzieciom granic i nauczenie ich, w jaki sposób powinny postępować w określonych sytuacjach.

Jak w takim razie nauczyć dziecko wyznaczać odpowiednie zasady, aby czuło się bezpieczne i dbało o własne granice w relacjach? 🧐
1. Pozwól dziecku decydować o swoim ciele, naucz je dbać o granice fizyczne, np. jeśli masz ochotę na przytulenie dziecka czy całusa – zapytaj, czy ma na to ochotę. Nie zmuszaj go do całowania dawno niewidzianej cioci czy wujka. Zaufaj, że czuje, kiedy jest syte i nie każ mu zjadać wszystkiego z talerza.
2. Uznaj prawo dziecka do przeżywanych przez niego emocji. Naucz je dbać o własne granice emocjonalne. Powstrzymaj się od stwierdzeń: „nie płacz”, „nie złość się”, „nie wstydź się”. Jeśli będziesz negować emocje i odczucia dziecka, nie nauczy się ich rozpoznawać u siebie i będzie bardziej narażone na to, by inni przekraczali jego granice emocjonalne.
3. Daj dziecku prawo do decydowania o swoich zabawkach. Jeśli pozwolisz, by nie zawsze się nimi dzieliło z innymi, będzie to paradoksalnie skutkować większą jego chęcią do pożyczania swoich rzeczy.
4. Pokaż dziecku, że rozumiesz jego potrzeby. Naucz je odróżniać potrzeby od zachcianek. Kiedy dziecko będzie wiedziało, co jest dla niego naprawdę ważne, będzie potrafiło oddzielić swoje pragnienia od cudzych oczekiwań.
5. Mów dziecku, które części ciała można pokazywać innym, a które są intymne. Odpowiadaj mu – adekwatnie do jego wieku – na pytania dotyczące zbliżeń intymnych. Podkreślaj, że nie można pozwalać, by inni ludzie oglądali pewne części jego ciała czy dotykali je. Pokazuj to w praktyce – nie każde dziecko lubi być przytulane czy całowane. Uszanuj jego wybór.

Więcej na temat wyznaczania dzieciom granic przeczytacie w artykule „Bezkarne dzieciństwo. Jak wychować dziecko bez kar?” 👇

Serdecznie zapraszamy do lektury! ☺️

https://bit.ly/bezkarne_dziecinstwo

Adres

M. Skłodowskiej-Curie 3 Lok. 36
Białystok
15–940

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 12:00 - 20:00
Środa 12:00 - 20:00
Czwartek 12:00 - 20:00
Piątek 08:00 - 18:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pracownia Psychoterapii i Twórczego Rozwoju Prospero umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij