08/04/2022
Czy umiesz zadawać właściwe pytania? Nie wszyscy to umieją! 🤷🏼♀️
I nie ma w tym nic złego, absolutnie! Nawet mnie to nie dziwi. To wręcz typowe dla dzisiejszych czasów i tego, co kult sukcesu i nieomylności robi z naszą psychiką - żyjemy w przekonaniu, że zadawanie pytań to przyznanie się do niewiedzy. A niewiedza oznacza słabość 😔
Więc nie przyznajemy się, nawet (a może zwłaszcza?) przed sobą, dla bezpieczeństwa i spokoju.
Tymczasem zidentyfikowanie „białych plam”, przyznanie się przed sobą (a potem przed zewnętrznymi konsultantami, wspierającymi Cię w procesie) to krytyczny warunek rozwoju.
Bez „nie wiem” nie będzie "wiem", a potem „działam”. Nie będzie efektu.
Oczywiście nie mówimy tu o jawnej niekompetencji czy braku zaangażowania, to inny rodzaj wyzwania w budowaniu zespołu.
Ale o brak wiedzy na przykład o tym:
🔎 kim dokładnie są nasi klienci?
🔎 jakich funkcji naszego narzędzia używają najczęściej?
🔎 czego potrzebują?
🔎 ile są w stanie zapłacić?
🔎 jak wygląda ich ścieżka decyzyjna?
🔎 kto jest naszą konkurencją?
🔎 dlaczego nie sprzedajemy tyle, ile byśmy chcieli?
🔎 dlaczego nasi userzy nie chcą przedłużać abonamentu?
..tak dalej.
Jeśli wiem, że „nie wiem”, to mogę zacząć pracować nad tym, żeby się dowiedzieć. Zapytać innych. Poszukać danych. Zaplanować badanie, test, eksperyment. Zadanie właściwego pytania to jedyna droga do odkrycia odpowiedzi, rozwiązania problemu, zaplanowania skutecznego działania.
To fundament kultury organizacyjnej opartej na wiedzy, uczeniu się, rozwoju.
Więc chociaż nie jest to łatwe, musimy uczyć się żyć ze świadomością, że nie wiemy wszystkiego.
Możemy stawiać pytania!
Możemy nie wiedzieć, nie rozumieć, nie być pewni!
A potem dążyć do zrozumienia, zdobywać potrzebne dane, znajdować odpowiedzi.
Ale przejście od "nie mamy pytań, przecież wszystko wiemy (bo jak moglibyśmy nie wiedzieć?)" do "faktycznie, mamy parę tematów do odkrycia, zweryfikowania, zbadania" to długa ścieżka, proces do przepracowania w organizacji na poziomie makro (struktury organizacji, procedur, odgórnego przyzwolenia na niewiedzę) i mikro (mindset, współpraca, komunikacja).
U naszych klientów bardzo fajnie sprawdza się framework, którym chcemy się dziś z Wami podzielić :)
Głównym elementem jest prosta Matryca Pytań i Hipotez Biznesowych, chociaż tak naprawdę chodzi nie o samo narzędzie, tylko o mindset, styl myślenia. Chodzi o o uwolnienie się od toksycznego przekonania, że w życiu (zarówno biznesowym, jak i prywatnym) nie wolno przyznawać się do niewiedzy.
Otóż wolno!
I trzeba! :)
Zachęcam z całego serca, to zdejmuje naprawdę spooory ciężar z barków.
A jak to wygląda w Waszych firmach. Identyfikujecie białe plamy? Stawiacie pytania? Odważnie mówicie "nie mam pojęcia, chcę to sprawdzić"? A może nadal odczuwacie przy tym dyskomfort, niepewność, obawę przed oceną?
https://research.jcd.pl/prosty-framework-ktory-odmieni-twoja-organizacje/
Kiedy zaczynałam wprowadzać to podejście u pierwszych klientów nie sądziłam, że tak prosta zmiana może przynieść tak widoczne rezultaty! O czym mowa? O umiejętności stawiania trafnych pytań w biznesie. Jako szefowa agencji badawczej często muszę mierzyć się z pytaniem: “skąd mamy...