24/08/2020
Witam Was wszystkich serdecznie w tym dzisiejszym dniu :)
Dziś Kochani chciałbym opowiedzieć Wam trochę o tym jak ja zbliżyłem się do Boga...
W jaki sposób On we mnie działa...
W jaki sposób zaczęły się pojawiać w moim życiu cuda i jak to wszystko się stało, że nagle zaczęło rozwijać mi się 5 biznesów, nagle Bóg zaczął błogosławić mi na każdej mojej drodze, na każdej drodze....
Jak to zacząłem Go odczuwać, w jaki sposób otrzymałem od niego uzdrowienie z bardzo bardzo mocnego bólu w kręgosłupie, tak po prostu ten ból został zabrany ooo tak ręką Boską z dnia na dzień na skutek modlitwy...
W jaki sposób przychodziły do mnie różne osoby, które mówiły mi o Bogu, mówiły mi o egzorcyzmach, mianowicie były one świadkami egzorcyzmow..
Jedna z osób opowiadała...modlily się, wówczas to dziecko, ta mała istota ok 10 lat, nawiedzone przez złego ducha, rzucało dwoma dorosłymi facetami...
Ogólnie doświadczcie proszę mojej historii jak to ja zbliżyłem się do Boga...
Może zacznę od tego, że to ja Boga szukałem, to ja chciałem się z nim zaprzyjaźnić, to ja chciałem z nim relacji...
Jak to wyglądało na samym początku...
On wskazywał mi różne ścieżki, ja pomalutku zacząłem nimi kroczyć, On podawał mi różnego rodzaju książki, różnego rodzaju artykuły, które czytałem, które w jakiś tam swój sposób rozumiałem i wypełniałem to co było w tym napisane i dostrzegłem, że to było dobre, więc skoro czułem że to dobre zacząłem o tym mówić innym jak zmienia się moje życie...
Co ciekawe... ludzie wokół mnie zaczęli widzieć zmiany i ja wówczas miałem potwierdzenie, że idę we właściwym kierunku, właściwą ścieżką wykreowaną dla mnie przez Boga... "Szukajcie a znajdziecie"
Zacząłem wówczas mówić o Bogu i o moich doświadczeniach, a wówczas pojawiały się w moim otoczeniu osoby, również opowiadały mnie o Bogu...
Opowiadały również o Medjugorie...
O egzorcyzmach itd...
Bóg za pośrednictwem różnych osób dawał mi wskazówki, prowadził mnie za rączkę jak "Tato" prowadzil jak małe dziecko, które jeszcze nie wie w jaki sposób z Nim rozmawiać, nie wie jak żyć, jak prawdziwie żyć z Nim.. To jest Bogiem...
Dostając wówczas szereg odpowiedzi od Boga w postaci ludzi, zdarzeń, książek, trafiłem na biblię, zacząłem ja czytać, bardzo bardzo intensywnie...
Wychodziłem gdzieś w pola i tam czytałem ją godzinę, dwie, trzy, cztery, Przy czym bardzo bardzo płakałem 😧
Na to wygląda że Bóg wówczas wymazywał jeden po drugim moje grzechy... Odmieniał moje serce 💖...
Kiedy Bóg odnowił moje serce 💖, obmył mnie z grzechu, wówczas doznałem takiego spokoju, totalnego spokoju i miłości do siebie i do bliźniego, że aż ciężko ująć to w słowa...
Nie mogę powiedzieć, że nie byłem cały czas atakowany przez szatana no bo byłem, ale miałem w sobie spokój i na jego ataki reagowałem miłością....
Tak działo się kilka miesięcy po czym robiłem kolejne kroki i kolejne kroki i kolejne kroki, po czym jednego dnia po narodzinach mojego dziecka...
Może tutaj zatrzynam się troszeczkę dłużej...
Mianowicie, teraz bardziej krocze drogą, którą przygotował mi Bóg, czyli każdy z nas jest przygotowany przez Boga, aby kroczyć na tej ziemi i żeby wykonać pewną misję... misje dla Niego... pomóc w zbawieniu jak największej liczby ludzi, którzy świadomie i z własnej woli wybiorą Jego imię, nie z przymusu jak to robi szatan... Bóg chce abyśmy z własnej woli wybrali Jego na Ojca...
To tak jak Jezus na końcu swojego ziemskiego życia, umierając na krzyżu powiedział" wykonało się"czyli wykonał wolę Bożą, wykonał misję, miał umrzeć za wszystkich ludzi, aby zmazać nasze grzechy i winy, żebyśmy przez niego, tzn. w kontakcie z Jezusem, w relacji z Nim mogli wejść do chwały Bożej...
Co się działo dalej u mnie w życiu... mianowicie, kiedy narodziło się moje dziecko, wówczas wychodząc na pole, porąbać drewno, aby zapalić w piecu, doznałem na tamten moment nie wiedząc o tym Zesłania Ducha Świętego...
Moje oczy się otworzyły, otworzyły !!! Inaczej czułem, inaczej słyszałem, inaczej rozumiałem, inaczej myślałem... to było coś takiego jakby...ktoś otworzył mi kurtynę, dał mi lepsze zrozumienie wszystkiego co jest wokół...
To tak mega w skrócie... :)
W taki właśnie oto sposób rozmawiałem z Duchem świętym przez okres około 5 dni...
I tutaj, to co głosi kościół, że Duch Święty zsyła na nas Ducha mądrości, Ducha rady, Ducha pobożności, jest to święta prawda wszystkie te błogosławieństwa otrzymałem....
Dodam tylko, że wielu elementach kościół nie naucza poprawnie tzn ujme to tak.. Kościół ma dużą część wiedzy.. ale często nie umie zachęcić do sluchania... Duża część duchowieństwa jest zbyt pyszna, pewna siebie, ważna !!!
A DZIŚ POTRZEBA POKORY !!! Jak mówi Matka Boża !!!
POKORY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bogu chodzi o pokorę, miłość, dobroć... 🤗
On jest jak najlepszy Tato :)
Czyli wszystko to co jest zawarte w przykazaniu miłości Boga i bliźniego...
KOCHAJ Boga z całych swoich sił, a bliźniego swego jak siebie samego :)
Wypełniaj wolę Ojca, a On ofiaruje Ci życie wieczne :)
Powiem wam o jeszcze jednej bardzo ważnej rzeczy, jednego dnia kiedy byłem bardzo blisko Boga, on obudził mnie około 3:00 i powiedział do mnie tak..' Damianie twój syn narodzi się zdrowy, ale ty teraz musisz oddać za niego życie...
Pamiętam, rozpłakałam się i powiedziałem "Tato.." oddaje za niego życie..' Jeśli chcesz, taka jest Twoja wola, zabierz mi je w tym momencie...
Jednym słowem, Bóg sprawdzał moją wiarę, sprawdzał jak bardzo się zmieniłem, a później kilka dni później zesłał na mnie Ducha Świętego...
Kochani, życie z Bogiem to coś niesamowitego, to jest prawdziwe życie, kiedy odnajdziecie relacje z Bogiem, kiedy zaczniecie Go czuć, kiedy zaczniecie z nim rozmawiać... wówczas doświadczycie, czym jest życie w Panu...
Na początku... przede wszystkim zatrzymajcie się w życiu ! przede wszystkim dobrze się wyspowiadajcie, dobrze znaczy dobrze nie na szybko, nie po łebkach... zróbcie spowiedź szczerą z całego życia :) Wynajmij sobie godzinę z kapłanem i powiedz co Cię boli... jeżeli nie z kapłanem to, może z zakonnikiem, z kimś komu ufasz z całego z całego serca 🤗..
Następnie Zacznij czytać Pismo Święte, jeśli go nie rozumiesz, to chodź na różnego rodzaju spotkania, tam ludzie są bardzo serdeczni wszystko ci wytłumaczą...
Kolejna bardzo ważna rzecz, szatan istnieje i cały czas nas atakuje, teraz atakuje bardzo mocno, bardzo mocno, w postaci strachu, w postaci złości ...
Uważajcie na wszystko co jest związane z grzechami, ze strachem, z gniewem to szatan !!!! szatan atakuje na początku w postaci myśli negatywnych, myśli negatywnych o sobie i drugim człowieku.. itd...
Wchodzi w naszą duszę bez żadnego pozwolenia, po prostu się tam ładuje i chce za wszelką cenę zniszczyć Twoje życie, odciagając cie od Boga...
Dalsza część wkrótce :)
Dobrego dnia :)
Z Panem Bogiem 🙌
Uważajcie na siebie !!!