07/09/2026
W biznesie bardzo często czujemy chęć po prostu się przytulić. Poczuć, że mamy przy sobie ludzi, że ktoś nas rozumie, że możemy z kimś porozmawiać i przez chwilę poczuć, że idziemy w dobrym kierunku.
Myślę, że szczególnie mocno odczuwają to osoby, które prowadzą własne firmy. Odpowiedzialność, decyzje, pieniądze, ludzie, klienci, kolejne pomysły i ciągłe myślenie o tym, co dalej sprawiają, że bardzo łatwo wejść w tryb, w którym przez większość czasu jesteśmy dla innych, a coraz mniej miejsca zostaje na zwyczajne poczucie, że ktoś jest również dla nas.
Ostatnio sama bardzo mocno to poczułam.
Przez dłuższy czas oglądałam live osoby, która wspiera ludzi mentalnie. Było w tym coś bardzo lekkiego, a jednocześnie niezwykle transformującego. Można było napisać swoje zdanie, podzielić się tym, co się w nas dzieje i po prostu zostać wysłuchaną. Bez wielkich deklaracji, bez budowania dystansu, bez potrzeby udowadniania czegokolwiek.
I pomyślałam sobie, jak bardzo potrzebujemy takich miejsc.
Czasami człowiek potrzebuje strategii, konkretnej decyzji i dobrego planu. A czasami potrzebuje po prostu obecności drugiego człowieka. Kogoś, przy kim może na chwilę odłożyć odpowiedzialność i poczuć, że nie jest sam.
Co ciekawe, czasami takim człowiekiem może być ktoś zupełnie obcy. Osoba, której nigdy wcześniej nie spotkaliśmy, a jednak przez kilka minut rozmowy daje nam dokładnie to, czego w danym momencie potrzebujemy.
Myślę, że to również jest częścią biznesu.
Bo za każdą strategią, firmą, marką i decyzją stoi człowiek. A człowiek potrzebuje relacji, bezpieczeństwa, zauważenia i czasem zwyczajnego: „jestem obok”.
Może właśnie dlatego warto trochę częściej pytać nie tylko „dokąd zmierzamy?”, ale również „z kim idziemy?”.
Bo droga w biznesie potrafi być długa i zdecydowanie łatwiej przejść ją wtedy, kiedy mamy poczucie, że ktoś idzie obok nas.
A więc przytulam
Dobranoc 🤗
Małgorzata