Kiedy zakładaliśmy Wedding Management by S.M, właśnie o tym pomyśleliśmy. Nasze racjonalne głowy podpowiadały nam, że takie momenty nie istnieją, że to wbrew logice. Nigdy nie wierz, że coś się nie uda, tylko dlatego, że z założenia ma być perfekcyjne. Jeśli powiedzą Ci, że ślub, wesele, urodziny babci, wieczór panieński albo chrzciny małego bobasa, to nie Igrzyska Olimpijskie – nie słuchaj! Wszys
tko, co w życiu chcemy nazywać jako wspaniałe, musi po prostu takie się stać. I z nami takie będzie. Zobaczysz, że od pierwszego momentu się polubimy, bo cała nasza załoga i Ty, mamy taki sam cel – zaplanować, wykonać i dopilnować wyjątkowości każdej ceremonii. Nie chcieliśmy być jak wszyscy, bo Ty też nie jesteś. Szukaliśmy wspólnych przymiotników, takich jak: szczęśliwy, wzruszony, stanowczy, dopracowany i autentyczny, bo wiemy, że też patrzysz w podobnym kierunku. W świecie znanych jest milion idei, aby wesprzeć miliardy ludzi. My damy Tobie rozwiązanie dopasowane, wykrojone ze starannością. Bez pretekstu. Trudno w tym momencie zaproponować wszystko jednocześnie, bo może powalić. Dlatego po kolei. Po pierwsze – w naszej firmie pracują maniacy. W pozytywnym tego słowa znaczeniu: logistycy, dekoratorzy, floryści, artyści, lokalni wytwórcy, fotograficy, informatycy, animatorzy, cukiernicy a nawet pisarze i muzycy. Po drugie – jesteśmy stale na bieżąco. Dzieje się tak, dlatego, że każda osoba odpowiedzialna za swoją dziedzinę, jest bardzo aktywna w swojej profesji. Kiedy nasza florystyka robi doktorat z prawa, to w tym czasie cukierniczka kręci vloga o cieście marchewkowym. Może to nie fair, że budzimy artystów w południe, kiedy dla nich to środek nocy. Jednak już przymykają na to oko. Po trzecie – działamy jak ludzie i myślimy jak ludzie. W drukarni mamy zaprzyjaźnionego kota. Z parą młodą z Wałbrzycha wymieniamy kartki świąteczne. I zdarza się, ze płaczemy z tego samego szczęścia i tej samej rozpaczy. Po czwarte – ogarniamy i znamy nasz sprzęt. Nasz zespół zna się na swoim. Kiedy ktoś pisze tekst z piosenką weselną, nie musi jednocześnie uzgadniać koloru wystroju kościoła. Mniej znaczy więcej. Wiemy co to idealne proporcje w pracy. Po piąte – ufamy sobie i Tobie. Nie szukamy alibi, tylko rozwiązania. Zawsze najlepszego dla Ciebie. Nas to motywuje, a Ciebie uspokaja. Do zobaczenia!