28/05/2026
"Sam tak robiłem przez parę lat. Wypłacałem sobie grosze, resztę pakowałem z powrotem w firmę. I patrzyłem na rentowność, której nie było."
To słowa Wojciech Plona o jednym z najczęstszych błędów, jakie widzi u właścicieli rosnących firm.
Logika jest oczywista. Firma potrzebuje gotówki na rozwój, więc właściciel wypłaca sobie symbolicznie albo nic a nadwyżki, które normalnie trafiłyby na jego konto, pakuje z powrotem w biznes.
Ten mechanizm kłamie w liczbach.
Jeśli właściciel nie wypłaca sobie wynagrodzenia albo wypłaca wyraźnie poniżej rynku, to nie zna prawdziwego kosztu funkcjonowania swojej firmy.
Bo gdyby jutro odszedł i ktoś musiałby go zastąpić, ile by zarabiał ten człowiek? 30 tysięcy? 50? Więcej? To jest realna wartość jego pracy i ona musi siedzieć w kosztach. Inaczej firma wygląda na bardziej rentowną, niż jest naprawdę. A potem na podstawie tego złudzenia właściciel podejmuje decyzje o cenach, zatrudnieniach i inwestycjach.
W Plona Consulting nie znamy ani jednego właściciela rosnącej firmy, który by tego nie zrobił. To jest mechanika rachunkowości zarządczej, której nikt nie uczy przedsiębiorców. Biuro rachunkowe robi swoje, tylko to nie jest jego zadanie.
A przy 25+ milionach złotych przychodu ze sprzedaży zaczyna mieć znaczenie czy rentowność firmy jest prawdziwa czy tylko tak wygląda.
W nowym odcinku na kanale YouTube "Finanse w Twojej Firmie" Wojtek rozkłada ten i inne błędy dotyczące wypłaty wynagrodzenia dla właściciela na czynniki pierwsze. Link w komentarzu.