28/11/2016
Dokąd zmierza pomorski P*S ?
Janusz Śniadek ponownie został wybrany na szefa pomorskich struktur P*S. Na sobotnim zjeździe okręgowym zagłosowało na niego ponad 60 % uprawnionych delegatów. Spodziewałem się takiego wyniku, nie ma więc niespodzianki, jednak moją uwagę zwróciły słowa wypowiedziane przez pana posła.
Przewodniczący zaznaczył, że najważniejsze zadania P*S na Pomorzu to praca na rzecz poprawy wizerunku partii w naszym regionie, budowanie zaufania wśród wyborców i zmniejszenie dominacji PO w Trójmieście w kontekście zbliżających się wyborów samorządowych. W mojej ocenie strategia nakreślona przez pana Śniadka jest bardzo słuszna, ale partię czeka gigantyczna wręcz praca do wykonania.
Wizerunek.
W tej materii jest najwięcej do poprawy. Wizerunek partii jako całość, wizerunek posłów i lokalnych samorządowców, wizerunek partyjnych nominatów w spółkach powiązanych ze skarbem państwa, wizerunek szeregowych członków... Temat rzeka, wizerunek w polityce jest tak wielopłaszczyznowy, że brakuje mi tu miejsca aby to szerzej opisać. W skrócie napiszę tylko, że jest część polityków z naszego regionu, których należy pochwalić i ewentualnie "skorygować". W większości jednak jest bardzo daleko od ideału, zasady budowania i dbania o wizerunek własny oraz partii są dla wielu totalnie niezrozumiałe lub po prostu nieznane... Panie i panowie, wizerunkiem można i trzeba zarządzać, trzeba jednak chcieć i wiedzieć jak.
Budowanie zaufania
Zaufanie jest jednym z najważniejszych kryteriów, wedle których wyborca ocenia partie / kandydata. P*S na sztandarach niósł dobrą zmianę, naprawę kraju, walkę z nepotyzmem i odbudowę zaufania po rządach PO-PSL. W tym przypadku liczy się między innymi spełnianie obietnic wyborczych czy sposób (i często styl) przeprowadzania zmian, także w spółkach i urzędach. W zakresie budowania zaufania niezwykle istotna jest prawdomówność, ale także PR czy odpowiednia komunikacja. Tu także P*S ma wiele do zrobienia, gdyż mimo, że spełnia wiele obietnic wyborczych, nie idzie to w parze ze spektaktularnym wzrostem zaufania i poparcia.
Oczywistą sprawą są zmiany kadrowe po zmianie władzy, które delikatnie mówiąc P*S przeprowadza zazwyczaj w sposób mało... subtelny. Jedną z niewielu w miarę udanych akcji opozycji byli tzw. "Misiewicze - Pisiewicze". I generalnie Prawo i Sprawiedliwość niespecjalnie poradziło sobie z falą krytyki, dotyczy to w podobnym stopniu tak szczyt partii jak i szczebel lokalny. A przecież na wielu stanowiskach nastąpiła dobra zmiana, wielu kompetentnych ludzi zasiliło newralgiczne segmenty. Niestety także, są nominacje, które także u mnie wzbudziły negatywne odczucia.
Bedąc przy naszym regionie, muszę także wspomnieć o jednym z posłów, który złożył mandat na rzecz dobrze opłacanego i wysokiego stanowiska w jednym z państwowych zakładów. I z odbytych rozmów wiem, jak wiele w oczach wyborców (także głosujących na P*S !) stracił wspomniany poseł i partia. To lekcja na przyszłość, gdyż raz utracone zufanie bardzo trudno potem odbudować.
Dominacja PO
Rok temu w naszym okręgu PO zgarnęło ponad 34 %, P*S 29.6 %a .N 9.17 %. Po dwunastu miesiącach szczegółowy sondaż Polska Press Group wskazuje na dwuprocentowy spadek partii Jarosława Kaczyńskiego, zamiast spodziewanego wzrostu poparcia. Natomiast PO dalej prowadzi z 30 %, a aż o 8 % notowania poprawiła Nowoczesna. Wynika z tego, że prawie co drugi mieszkaniec Pomorza opowiada się za liberalną stroną polityki, a przecież jeszcze są kolejne partie, niezbyt skore do jakiejkolwiek koalicji z P*S. Wybory samorządowe już za dwa lata, a pomorskie jako jedyne w Polsce jest zdecydowanym bastionem sił liberalnych.
Ciekawą kwestią są wybory na prezydentów miast. Prawo i Sprawiedliwość potrzebuje mocnych kandydatur, a ponieważ trójmiasto to trudny teren, kreowanie i promocja kandydatów mogących uzyskać dobry czyli zwycięski wynik powinno się zacząc już... zaraz ! Póki co dochodzą sygnały o różnych koncepcjach, także o dwóch młodych i energicznych kandydatach - przykład Prezydenta Andrzeja Dudy pokazuje jednak, że można dokonać rzeczy teoretycznie niemożliwych do zrealizowania. Liczy się czas, talent kandydata i strategia.
Często obserwatorzy polityczni zarzucali P*S, iż uznaje ten okręg za stracony więc "niezbyt się stara" w terenie. Naturalnie każdy z lokalnych działaczy zaprzeczy, jednak coś w tym jest. Organizacyjnie zawsze można zrobić coś lepiej, a energię, która niepotrzebnie idzie na wewnętrzne walki frakcyjne spożytkować tak , aby pchać drużynę do przodu...
Należy też myśleć o przyszłości, a przyszłością i bezpośrednim zapleczem partii są młodzieżówki. Pomorska Platforma "wypuściła" w świat dużej polityki sporo wychowanków swojej MD, natomiast pomorski P*S czeka wiele pracy "u podstaw" z młodzieżą. Przede wszystkim w obszarze wizerunku i kreowania tzw. "mody" na działalność partyjną. Młodzież w naszym kraju jest coraz bardziej patriotyczna i w interesie ugrupowania jest, aby ten patriotyzm wzmacniać, jak również zagospodarować.
Podsumowując... Trafnie postawiona przez Janusza Śniadka diagnoza przyniesie sukces wtedy, gdy podjęte zostaną odpowiednie kroki w strategicznych segmentach a za słowami pójdą konkretne czyny. Potrzebna jest ciężka, codzienna praca. Członkowie partii muszą otworzyć serca i umysły, chcieć dobrej zmiany także u siebie. Potrzebne są wzmocnienia kadrowe, gdyż dużym kłopotem partii jest tzw. "krótka ławka". Należy szukać ludzi kompetentnych, zarazem oddanych sprawie. Co wtedy ? The sky is the limit.
Prawo i Sprawiedliwość Prawo i Sprawiedliwość - Okręg Gdański Janusz Śniadek - FB osobisty Jarosław Sellin - oficjalna strona Jolanta Szczypińska Kazimierz Smoliński