08/04/2026
Zdecydowanie mogę powiedzieć, że będzie to wydarzenie wyjątkowe. Także za sprawą tego, ze w kulminacyjnej fazie przygotowań zawezwał mnie szpital miejski w Gdyni z iście apokaliptycznymi wizjami.
Wybaczam im jednak te wizje, bo budowali je, zanim przekonali sie z jak twardą zawodniczką mają do czynienia ;)
Gdy szpitalny proces onboardingu się zakończył, zreflektowali się, że kilkumiesięczna wizja pobytu może jednak zamknąć się w tygodniu zalegania na szpitalnej sali.
Kryzys zdrowotny naszedł mnie w nie byle jakim momencie, bo dokładnie wtedy, gdy poczułam, że zstępuje na mnie mityczny dajmonion i wszystko zaczyna się w moje mówię układać.
Wiecie, ten rzadki stan, kiedy człowiek nie patrzy już w pusty dokument jak w otchłań, tylko naprawdę czuje, że coś go niesie.
Dlatego bardzo dziękuję całemu zespołowi oraz głównodowodzącemu Krzysztof Jędrusiak za wsparcie, wyrozumiałość i przestrzeń, bym mogła dokończyć tę pracę we własnej dynamice czasowej. Bez zbędnej presji, za to z ogromnym zaufaniem.
Dziękuję też mojej mentorce Ani Wasilewskiej za konsekwentne przypominanie, że czasu jeszcze jest dużo i że naprawdę da się to wszystko spokojnie poukładać. W tamtym momencie była to mantra najwyższej użyteczności ;)))
A ponieważ należę do ludzi zadaniowych, melduję, że:
- za 3 dni będę gotowa,
- wracam do siebie zdrowotnie,
- cieszę się straszliwie na moment na kropce.
Będę mówiła o czymś, co uważam za ważne nie tylko dla mnie, ale po prostu dla nas wszystkich: dokąd zmierza język i czy za 10 lat będziemy się jeszcze rozumieć.
Jeśli ten temat Was ciekawi, zapraszam na widownię Europejskie Centrum Solidarności. Naprawdę warto.
Pozostali prelegenci także niosą na scenę rzeczy istotne, mądre i bardzo perspektywiczne. W końcu edycja Poza Horyzontem zobowiązuje.
PS
Jak dobrze tu wrócić ;)
Po doświadczeniach granicznych człowiek jednak z większą czułością patrzeć nawet na to, co wcześniej wydawało mu się zwyczajne. Nawet na Instagramie ;)