Nowy Kontekst

Nowy Kontekst 🧠Uczę branżę kulturalną i kreatywną, jak komunikować się prościej.

Już jest! Link do mojego wystąpienia na TEDxGdańsk.Jeśli interesuje Was, co ma wspólnego pewna scena z Buntownika z wybo...
02/05/2026

Już jest!

Link do mojego wystąpienia na TEDxGdańsk.

Jeśli interesuje Was, co ma wspólnego pewna scena z Buntownika z wyboru, emotki zasłaniające przyrodzenie Leonarda da Vinci i najdziwniejszy idol, jakiego może mieć nastolatka, zapraszam do obejrzenia.

Link zostawiam w komentarzu.

Fot. .photos

Życie czasem pisze dokładnie takie scenariusze, które w filmie dostałyby od producenta adnotację: Fajne, ale jednak mało...
14/04/2026

Życie czasem pisze dokładnie takie scenariusze, które w filmie dostałyby od producenta adnotację: Fajne, ale jednak mało wiarygodne.

Bo jakie jest prawdopodobieństwo, że dwie przyjaciółki, które przez cztery lata siedziały razem w licealnej ławce, a potem wcale nie zniknęły ze swojego życia, tylko nadal są w stałym, intensywnym kontakcie, trafią zupełnie przypadkiem do tej samej edycji ?

No właśnie.

A najlepsze jest to, że o swoim starcie dowiedziałyśmy się stosunkowo późno.

Jakby tego było mało, znalazłyśmy się też w tym samym bloku programu, jedna po drugiej.

Stałyśmy więc razem w kulisach, z przedscenicznym napięciem, dodając sobie otuchy dokładnie tak, jak kiedyś siedziałyśmy obok siebie w szkolnej ławce.

Życie ma jednak wyobraźnię lepszą niż scenarzyści.

I muszę przyznać, że ten zwrot akcji wyjątkowo mi się podoba ♥️

Magda przygotowała wspaniałą, bardzo osobistą mowę. Ogromnie ją podziwiam.

Od dawna marzyłam, żeby stanąć na czerwonej kropce. I kiedy w końcu to się wydarzyło, 3 rzeczy zaskoczyły mnie na scenie...
13/04/2026

Od dawna marzyłam, żeby stanąć na czerwonej kropce. I kiedy w końcu to się wydarzyło, 3 rzeczy zaskoczyły mnie na scenie

1. Miałam tremę.
Scena nigdy mnie nie stresowała. Urodziłam się z taką cechą i bardzo ją lubię. Tu jednak miałam solidne drżenie rąk. Głównie dlatego, że moja mowa była bardzo precyzyjna. Jeden wątek płynnie przechodził w kolejny i nie mogłam wypaść z konstrukcji. Do tego konieczność zmieszczenia się w określonym czasie i pilnowanie formatu. Zaskoczyło, że przejmujący był dla mnie licznik czasu, który widziałam kątem oka. W pewnym momencie starałam się go nie zauważać, bo czułam, że narzucam na siebie dodatkową presję. To ciekawe, bo pozostali prelegenci mówili, że dawał im poczucie dodatkowej kontroli. U mnie było na odwrót.

2. Publiczność.
Nie w ogóle, że była. Albo że na sali siedziało prawie 500 osób. Zaskoczyło mnie, jak miła i serdeczna była reakcja. Czułam realny support i pozytywną energię z zewnątrz. Sporo osób zdecydowało się podejść i porozmawiać po przemówieniu, podzielić się swoimi przemyśleniami, to było bardzo wspierające. Powiem nawet, że wzruszające. Nie wiem czemu wbiłam sobie do głowy, że na TED to się głównie ocenia. Przez to błędne przekonanie mój mózg zaczął produkować niemałą skalę presji. Zupełnie niepotrzebnie.

3. Outfit (!!!!!)
W pewnym momencie miałam wrażenie, że mój garnitur gra w tym wydarzeniu rolę co najmniej drugoplanową, a może nawet główną. Policzyłam, ile razy odpowiedziałam na pytanie: „Skąd jest ten garnitur?”. 37!!!!!!

Morał z tej historii jest prosty: możesz miesiącami dopracowywać ideę, ale dobrze skrojony garnitur też potrafi zrobić własny TED Talk.

A tak serio. Dużo zostało mi po tym wystąpieniu w głowie, ale najmocniej chyba to: za tremą często stoi wyobrażona ocena, a po drugiej stronie bardzo często czeka po prostu życzliwość.

Poznala

Zdecydowanie mogę powiedzieć, że będzie to wydarzenie wyjątkowe. Także za sprawą tego, ze w kulminacyjnej fazie przygoto...
08/04/2026

Zdecydowanie mogę powiedzieć, że będzie to wydarzenie wyjątkowe. Także za sprawą tego, ze w kulminacyjnej fazie przygotowań zawezwał mnie szpital miejski w Gdyni z iście apokaliptycznymi wizjami.

Wybaczam im jednak te wizje, bo budowali je, zanim przekonali sie z jak twardą zawodniczką mają do czynienia ;)

Gdy szpitalny proces onboardingu się zakończył, zreflektowali się, że kilkumiesięczna wizja pobytu może jednak zamknąć się w tygodniu zalegania na szpitalnej sali.

Kryzys zdrowotny naszedł mnie w nie byle jakim momencie, bo dokładnie wtedy, gdy poczułam, że zstępuje na mnie mityczny dajmonion i wszystko zaczyna się w moje mówię układać.

Wiecie, ten rzadki stan, kiedy człowiek nie patrzy już w pusty dokument jak w otchłań, tylko naprawdę czuje, że coś go niesie.

Dlatego bardzo dziękuję całemu zespołowi oraz głównodowodzącemu Krzysztof Jędrusiak za wsparcie, wyrozumiałość i przestrzeń, bym mogła dokończyć tę pracę we własnej dynamice czasowej. Bez zbędnej presji, za to z ogromnym zaufaniem.

Dziękuję też mojej mentorce Ani Wasilewskiej za konsekwentne przypominanie, że czasu jeszcze jest dużo i że naprawdę da się to wszystko spokojnie poukładać. W tamtym momencie była to mantra najwyższej użyteczności ;)))

A ponieważ należę do ludzi zadaniowych, melduję, że:

- za 3 dni będę gotowa,
- wracam do siebie zdrowotnie,
- cieszę się straszliwie na moment na kropce.

Będę mówiła o czymś, co uważam za ważne nie tylko dla mnie, ale po prostu dla nas wszystkich: dokąd zmierza język i czy za 10 lat będziemy się jeszcze rozumieć.

Jeśli ten temat Was ciekawi, zapraszam na widownię Europejskie Centrum Solidarności. Naprawdę warto.

Pozostali prelegenci także niosą na scenę rzeczy istotne, mądre i bardzo perspektywiczne. W końcu edycja Poza Horyzontem zobowiązuje.

PS
Jak dobrze tu wrócić ;)
Po doświadczeniach granicznych człowiek jednak z większą czułością patrzeć nawet na to, co wcześniej wydawało mu się zwyczajne. Nawet na Instagramie ;)

Adres

Gdynia
81-578

Telefon

+48519336483

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Nowy Kontekst umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Nowy Kontekst:

Skróty

Udostępnij