SOF Project Krzysztof Puwalski

SOF Project Krzysztof Puwalski SOF Project established by Krzysztof (Puwal) Puwalski, SOF Unit GROM Officer (ret.). Provider of specialized training and consulting services.
(1)

Liderzy nie mogą się mylić  😎A na pewno niektórzy tak o sobie myślą. I dlatego niechętnie albo wcale nie przyznają się d...
21/05/2026

Liderzy nie mogą się mylić 😎

A na pewno niektórzy tak o sobie myślą. I dlatego niechętnie albo wcale nie przyznają się do błędów, lub, co gorsza, zrzucają winę na innych.

Kto ma największy problem z przyznawaniem się do błędów? Pewne obserwacje pokazują, że w tej grupie są założyciele-wizjonerzy (jak np. Steve Jobs), którzy utożsamiają firmę z własnym ego. Także prezesi z długim stażem, bo uważają, że błędy podważają ich autorytet. Ale przede wszystkim liderzy w kulturach organizacyjnych opartych na kontroli, nie na dialogu. Wynika to stąd, że w kulturach bardzo hierarchicznych błąd = słabość. W kulturach dialogu błąd = informacja. Wszędzie tam, gdzie status jest ważniejszy niż współpraca liderzy mają duży problem z przyznawaniem się do winy. Tymczasem jest bardzo ważne dla rozwoju firmy czy zespołu.

Wywodzę się z organizacji, w której przyznanie się do błędu było czymś najbardziej naturalnym i wręcz oczekiwanym. W siłach specjalnych służy to uczeniu się, zarówno u szefa jak i całego zespołu. Dla lidera przyznawanie się do błędu oznacza również budowanie wizerunku osoby wiarygodnej, godnej zaufania i mającej sytuację pod kontrolą. Zwłaszcza, jeśli za przyznaniem się do błędu idą plany jego naprawienia.

Takie podejście jest bardzo korzystne nie tylko dla samego lidera, liderki. Twarde dane pokazują, że o 20% wzrasta gotowość zespołu do podejmowania ryzyka i zgłaszania innowacyjnych pomysłów, kiedy szef, szefowa przyznaje się do błędów. A firma na tym korzysta, bo rotacja tam, gdzie ludzie nie boją się mówić o błędach jest niższa o 25%. Przyznawanie się do błędów jest korzystne i dla szefa i dla przedsiębiorstwa. A że czasem trzeba do tego poskromić własne ego? Cóż, czasem po prostu warto.

Stres to fala emocji. Ale emocje mają krótki termin ważności 🕐Stres to nie jedna emocja, a raczej pakiet wielu reakcji, ...
19/05/2026

Stres to fala emocji. Ale emocje mają krótki termin ważności 🕐

Stres to nie jedna emocja, a raczej pakiet wielu reakcji, które mają kilka funkcji:

• Lęk to sygnał, że coś może pójść nie tak.
• Złość to mobilizacja, pobudzająca do podjęcia działania.
• Napięcie oznacza, że ciało przygotowuje się do akcji.
• Niepokój pomaga skanować otoczenie w poszukiwaniu zagrożenia.
• Poczucie presji to informacja: „to jest ważne”.

Z perspektywy neurobiologii emocja trwa maksymalnie 90 sekund. Właśnie tyle zajmuje wypłukanie neuroprzekaźników z układu nerwowego. To, co trwa dłużej, to nasze myśli, które ją podkręcają.
Jeśli nie analizujesz, nie dokładasz jakichś narracji, nie tłumisz emocji, a tylko ją obserwujesz, to emocja naturalnie wygasa. W półtorej minuty. Warto dać sobie choć tyle czasu przed podjęciem działania.


Fot. Canva

Skok ze spadochronem bez stresu?Pewnie możliwe, ale wcale nie pożądane. Stresu nie warto traktować jak przeciwnika, ale ...
14/05/2026

Skok ze spadochronem bez stresu?

Pewnie możliwe, ale wcale nie pożądane. Stresu nie warto traktować jak przeciwnika, ale jak sygnał. Może być „przełącznikiem” na wyższy stan czujności i działania.
Wyobraźcie sobie ten moment tuż przed skokiem ze spadochronem z bojowym wyposażeniem. 40 kilogramów zasobnika, broń, noktowizja. CASA C 295 wznosi się na 4000 metrów. Zapala się zielone światło. Oczywiście, że to stresujący moment.
Nabieram powietrza. Wypuszczam. To moment, w którym stres zamienia się w siłę. Wyskakuję. Wszystkie procedury, które wcześniej powtarzałem, odpalają się same a skok jest jednym z najlepszych. Zrozumiałem wtedy, że gdy jestem przygotowany, stres mnie nie blokuje, ale mobilizuje. Przypomina, że każde zadanie wymaga pełnej obecności. Bo gdy zdarzało mi się skakać z pewną nonszalancją, gdy wydawało mi się, że rutyna nie wymaga już spinania się, zawsze coś szło nie tak.

Stres oznacza, że wszystkie zmysły są wyostrzone a ciało nastawione na walkę. Można to wykorzystać na swoją korzyść. I nie, nie trzeba skakać z samolotu, żeby wykorzystać stres jak operator. Weź dla siebie to na początek:
• Im lepiej jesteś przygotowany, tym mniej stres cię paraliżuje, a pewność swoich umiejętności zmienia stres w mobilizację.
• Działanie w grupie obniża napięcie i buduje poczucie bezpieczeństwa. Nam pomagało zaufanie w przygotowanie wszystkich osób w zespole.
• Rytuały pomagają wejść w stan gotowości. Działacie razem? Znajdźcie chwilę na wspólne „odpalenie” akcji. Nam pomagało ułożenie naszych dłoni jedna na drugiej tak aby utworzyły „stos” rąk i po okrzyku energicznie wypychaliśmy je w dół. Ten rytuał pozwalał nam nabrać niesamowitej energii.

Oczywiście technik radzenia sobie ze stresem jest co najmniej kilka. Na początek warto oswoić fakt, że nie trzeba z nim walczyć, ale przekuć na swoją korzyść.

Podobno w ciągu dnia podejmujemy około 35 tys. decyzji. Nic dziwnego, że czasem czujemy się tym przeciążeni. Albo nie po...
13/05/2026

Podobno w ciągu dnia podejmujemy około 35 tys. decyzji. Nic dziwnego, że czasem czujemy się tym przeciążeni. Albo nie podejmujemy żadnej. Lub z żadnej nie potrafimy być zadowoleni. Wystarczy przypomnieć sobie, jak czujemy się wybierając serial albo playlistę na platformie streamingowej.

Każda decyzja zużywa naszą energię. Nie mamy jej nieograniczonych zasobów, dlatego czasem doprowadzamy się do zmęczenia czy wręcz paraliżu decyzyjnego. I to jeszcze zanim dzień na dobre się rozkręci. Zamiast decydować, odkładamy decyzje. Albo przeciwnie, wybieramy cokolwiek, byle szybciej. Czasem możemy czuć to jako przytłoczenie drobiazgami. Oczywiście, można sobie z tym poradzić, np. podejmując najważniejsze decyzje wtedy, gdy jesteśmy wypoczęci czy automatyzując część decyzji. Energia to nasz cenny zasób, z którego trzeba korzystać bardzo świadomie.

Nie chcesz stać w miejscu w świecie, który stale daje miliony opcji? Umów się na coaching: [email protected]



Fot. Grzegorz Goren Pędziński

Pamiętacie o naszej konferencji?„OD CYWILA DO OPERATORA. DECYZJE, SPECJALIZACJA I ODPOWIEDZIALNOŚĆ W WOJSKACH SPECJALNYC...
08/05/2026

Pamiętacie o naszej konferencji?

„OD CYWILA DO OPERATORA. DECYZJE, SPECJALIZACJA I ODPOWIEDZIALNOŚĆ W WOJSKACH SPECJALNYCH.
DWA SPOJRZENIA: SNAJPER I TECHNIK EOD W REALIACH DZIAŁAŃ SPECJALNYCH”

To już 28 maja!

Czas przedstawić prelegentów. Zobaczcie, kogo zaprosiliśmy 💪💪👇

Co wspólnego ma powrót żołnierza z wojny z naszym codziennym powrotem z pracy?Więcej, niż mogłoby się wydawać. I nie jes...
07/05/2026

Co wspólnego ma powrót żołnierza z wojny z naszym codziennym powrotem z pracy?

Więcej, niż mogłoby się wydawać. I nie jest to metafora, tylko coś, co ma solidne podstawy naukowe. Zauważono, że kiedyś powrót żołnierza do domu zajmował długie tygodnie. Całą trasę pokonywał on najczęściej na własnych nogach. Zanim stanął na progu swojego domu, bitwy, walkę, okrucieństwa wojny zostawiał w dużej mierze za sobą. Miał czas, żeby „wrócić do siebie” – dosłownie i mentalnie.
Współcześnie od akcji do stanięcia na progu domu mija czasem zaledwie kilka dni, Samolot, samochód - szybki transport. Brakuje przestrzeni na to, by wojna zdążyła wyjść z człowieka, zanim on wejdzie do własnego salonu. Zauważyli to Amerykanie, którzy z wielką powagą podchodzą do swoich weteranów i ich ewentualnych problemów ze stresem pourazowym. W wyniku obserwacji na temat długich wędrówek i ich wpływu na psychikę, uruchomili program, który polega między innymi na tym, że weterani ruszają na amerykańskie szlaki. Zwłaszcza te najdłuższe, ciągnące się przez setki kilometrów od Meksyku do Kanady. W czasie wędrówek mają oni wsparcie innych, wsparcie instytucji, mogą część trasy robić wspólnie albo samotnie. Ważne jest, że te kilometry pokonywane w naturze „czyszczą” głowy. Nie zastąpią terapii, gdy ta jest potrzebna, ale ją świetnie uzupełniają.

To działa także na mniejszą skalę, bo okazuje się, że gdy powrót do domu z pracy robi się „na nogach”, a jeszcze lepiej przez jakieś tereny zielone, to ma to zbawienny wpływ na psychikę i obniżenie wszystkich „stresowych” parametrów. Brak wyraźnej granicy między pracą a domem prowadzi do podwyższonego poziomu kortyzolu. Wyraźne przejście – fizyczne lub rytualne z pracy do domu – pomaga naszemu układowi nerwowemu przejść w stan równowagi.
Wygląda to tak, jakby chodzenie miało magiczną moc. I trochę tak właśnie jest. Poczynając od krótkich spacerów, zwłaszcza w lesie, po długie piesze wędrówki. Chodzenie, długodystansowa wędrówka pomagaj wyciszyć myślenie zadaniowe i ruminację (czyli takie natrętne „mielenie myśli” bez dochodzenia do rozwiązań). Wędrowanie zmniejsza tendencję do rozpamiętywania, wycisza emocje i zwyczajnie pozwala odzyskać dystans do problemów. Zwiększa się także poczucie sprawczości i kontroli nad życiem. A wszystko to tylko część dobroczynnego wpływu, który wykorzystują między innymi amerykańscy weterani.
Nasze mózgi po prostu kochają wędrowanie, zwłaszcza w naturze.

Nie bój się poddawać ocenie, nawet, jeśli ona jest negatywna. Wiem, że ciężko jest przyjąć kiepską ocenę. Oczywiście, że...
06/05/2026

Nie bój się poddawać ocenie, nawet, jeśli ona jest negatywna.

Wiem, że ciężko jest przyjąć kiepską ocenę. Oczywiście, że wolimy pochwały, które dodają skrzydeł. Tyle, że usuwają z pola widzenia to, co jest do poprawy. Unikanie feedbacku daje (chwilowy) spokój, ale jednocześnie odcina od rozwoju. A odwaga, by usłyszeć coś trudnego, jest pierwszym krokiem do zmiany na lepsze.
Słuchaj ocen, ale nie daj się im przytłoczyć. Po prostu - przyjmuj i wyciągaj dla siebie wnioski.

Potrzebujesz wsparcia w ocenie sytuacji? Umów się na coaching: [email protected]


Fot. Grzegorz Goren Pędziński

Nie sam stres, ale nasze nastawienie do niego decyduje o jego skutkach. Tak mówi między innymi Kelly McGonigal w książce...
05/05/2026

Nie sam stres, ale nasze nastawienie do niego decyduje o jego skutkach.

Tak mówi między innymi Kelly McGonigal w książce „Siła stresu”.

Stresu nie da się wyeliminować, ale można nauczyć się całkiem nieźle z nim żyć. Temu służy SIT czyli Stress Inoculation Training – jedna z najlepiej przebadanych metod pracy ze stresem, stosowana m.in. u sportowców, służb ratunkowych i osób pracujących pod presją. To trening, który uczy, jak budować własne psychologiczne przeciwciała.

Jak to robić?
• Zrozum zagrożenie i działanie stresu - co cię uruchamia, jak reaguje ciało, jakie myśli dolewają oliwy do ognia.
• Zbuduj narzędzia do obniżenia poziomu stresu, np. poprzez świadomy oddech, skupienie na jednym fizycznym aspekcie otoczenia; miej pod ręką gotowy plan reakcji.
• Wejdź w kontrolowaną ekspozycję czyli działaj pod wpływem stresu w małych dawkach, żeby nauczyć system nerwowy, że „znam to i potrafię udźwignąć.”
Żołnierze sił specjalnych nie eliminują stresu – uczą się go kontrolować i działać pomimo niego, dlatego wiem, że można to wytrenować. Bardzo polecam włączenie SIT w codzienność 💪

30/04/2026

Wspaniała inicjatywa, wielkie gratulacje i szacunek A Rafał K Cieślak i przyjaciele.

Mistrzostwo osiąga się przez powtarzanie. Ale mistrzowie dążą też do ciągłego poszerzania swoich możliwości. Jedną z met...
29/04/2026

Mistrzostwo osiąga się przez powtarzanie.

Ale mistrzowie dążą też do ciągłego poszerzania swoich możliwości. Jedną z metod, które pozwalają to osiągnąć jest robienie tego, w czym właśnie nie jest się mistrzem, a wręcz ma się z tym „pod górkę”. Zajęcie się tym, co idzie gorzej pozwala na dobudowanie nowych sprawności albo zamianę słabości w siłę.
W innowacyjnych firmach eksperci, „seniorzy” często dostają projekty wykraczające poza ich aktualne kompetencje, co ma przyspieszać rozwój i poszerzać zakres umiejętności. Jordan włączał do swojego treningu te ćwiczenia, z których był słaby.
Mistrzostwo nie rodzi się z komfortu ale z momentu, w którym stoi się przed czymś trudnym i mówi: „jeszcze raz”. Mistrzowie i mistrzynie powtarzają to, co działa, oczywiście. Ale rozwijają się dzięki temu, co początkowo nie działa.

Potrzebujesz impulsu do pozytywnej zmiany? Umów się na coaching: [email protected]


Fot. Grzegorz Goren Pędziński

27/04/2026

Kolejny odcinek na naszym kanale przekroczył 100.000 wyświetleń 🚀

Rozmowa z Krzysztofem Puwalskim - byłym operatorem GROM-u to kolejny odcinek serii rozmów na temat jednostek specjalnych i powrotu do codziennego życia po służbie. 🔊

Dzięki za każde wyświetlenie, komentarz i udostępnienie 🙌

A kto jeszcze nie widział - link w komentarzu 🔗

Adres

Ul. Świętojańska 38/9
Gdynia
81-372

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy SOF Project Krzysztof Puwalski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do SOF Project Krzysztof Puwalski:

Udostępnij