SOF Project Krzysztof Puwalski

SOF Project Krzysztof Puwalski SOF Project established by Krzysztof (Puwal) Puwalski, SOF Unit GROM Officer (ret.). Provider of specialized training and consulting services.

Stałem niedawno przed zespołem pracowników pewnej firmy i zastanawiałem się, jak doszedłem do tego momentu – sceny i kil...
13/08/2026

Stałem niedawno przed zespołem pracowników pewnej firmy i zastanawiałem się, jak doszedłem do tego momentu – sceny i kilkuset słuchaczy przede mną?
Nie dlatego, że lata służyłem w GROMie. To ważna część mojej historii, bo dwadzieścia dwa lata w Wojskach Specjalnych dały mi doświadczenie dowodzenia w warunkach, w których presja była normą, a pełna informacja - wyjątkiem. Irak, Afganistan, operacje prowadzone pod presją czasu, z niepełnymi danymi i odpowiedzialnością, której nie można było przenieść na nikogo innego. Mógłbym o tym opowiadać godzinami.

Tylko że dzisiaj ważne jest już coś zupełnie innego: co z tego ekstremalnego laboratorium przywództwa działa w każdej organizacji? Jak podjąć decyzję, kiedy danych jest za mało? Jak odróżnić potrzebę kontroli od odpowiedzialnego przywództwa? Jak delegować decyzje bez delegowania odpowiedzialności? Jak budować zespół, który nie zatrzymuje się tylko dlatego, że lider nie
ma odpowiedzi? Jak zachować jakość osądu wtedy, kiedy presja rośnie?

Od blisko dekady pracuję z menedżerami, dyrektorami, zespołami i zarządami. Do doświadczenia dowódczego dołożyłem coaching, praktykę biznesową i solidne badania nad mechanizmami podejmowania decyzji. To połączenie pozwala mi przekładać wnioski z sytuacji ekstremalnych na realia współczesnych organizacji biznesowej.

Wystąpienie na scenie jest więc czymś więcej, niż opowieścią o GROMie. Jest praktycznym przewodnikiem po decyzjach, odpowiedzialności i przywództwie w świecie, w którym
komfort pełnej informacji staje się rzadkością.
Gdy staję przed publicznością zależy mi na tym, żeby nie zostawić jedynie garści inspiracji i anegdot. Chcę, żeby przynajmniej część osób została z decyzją, co od jutra zrobi w swoim
zespole, firmie, obszarze - inaczej?



fot. O. Rainka

Ewolucja przygotowała nasze ciało do ucieczki przed, powiedzmy, tygrysem. I nie zawsze odróżnia tego tygrysa od mniejszy...
11/08/2026

Ewolucja przygotowała nasze ciało do ucieczki przed, powiedzmy, tygrysem. I nie zawsze odróżnia tego tygrysa od mniejszych zagrożeń, powiedzmy wystąpienia. A stres jest ten sam.

Stres to biologiczny rozkaz do natychmiastowej eksplozji mięśniowej – walki lub ucieczki; wyrzut kortyzolu i adrenaliny. Jeśli zamiast uruchomić mięśnie kulimy się w sobie, to kortyzol i adrenalina zostają w organizmie. Dlatego potrzebny jest ruch, który dosłownie rozładowuje stres. Można go rozchodzić, wybiegać, zostawić na sali treningowej. Aktywność fizyczna dosłownie obniża napięcie. Najlepiej, żeby trwała między 20 a 40 minut. To działa. Niestety, na krótko, więc trzeba ćwiczyć systematycznie. Za to systematyczne ćwiczenia działają trochę jak szczepionka – uodparniają długofalowo.

Tak patrząc na stres i ruch - firmowe karnety do siłowni albo pokoje do ćwiczeń mają sens 😊

Fot.Lorenzo Fattò Offidani on Unsplash

Jesteś niezbędny i nawet na urlopie kontrolujesz sprawy? Bardzo mi przykro.Bo może po prostu stałeś się mistrzem mikroza...
06/08/2026

Jesteś niezbędny i nawet na urlopie kontrolujesz sprawy? Bardzo mi przykro.

Bo może po prostu stałeś się mistrzem mikrozarządzania i bez ciebie żadna decyzja nie zostanie podjęta. To, niestety, częsta bolączka szefów i szefowych i odwrotność zarządzania opartego na zaufaniu. Na dłuższą metę jest to bardzo szkodliwe dla firmy, bo odbiera pracownikom sprawczość, możliwość rozwoju, odcina innowacyjność całej firmie.

W twojej firmie mikrozarządzanie powoduje paraliż decyzyjny? Zaproś managerów i managerki na coaching: [email protected]



Fot. O. Raika

W pracy zespołowej łatwo skupić się na kompetencjach. Ktoś jest świetny w analizie, inny w komunikacji czy budowaniu rel...
30/07/2026

W pracy zespołowej łatwo skupić się na kompetencjach. Ktoś jest świetny w analizie, inny w komunikacji czy budowaniu relacji. Kompetencje są mierzalne i bardzo wygodne, gdy przez ich pryzmat buduje się zespół. Ale stanowią tylko część układanki.

Zespoły działają dobrze nie tylko dlatego, że mają najlepszych specjalistów. Działają dobrze dlatego, że mają wspólne wartości oraz opierają się na lojalności. Te dwie rzeczy pozwalają ludziom ufać sobie nawzajem i działać wspólnie. Zbiór utalentowanych jednostek to jeszcze nie jest ani zespół, ani przepis na sukces. Musi być jeszcze spoiwo.

Widziałem to zarówno w wojskach specjalnych, jak i widzę w firmach, z którymi teraz pracuję. O ile w wojsku te wartości i lojalność w zespole są oczywistością – zespół bojowy nie będzie bez nich skuteczny – o tyle w biznesie czasem się o nich zapomina, skupiając na egzekucji zadań. Bywają deklaracje i szczytne hasła, ale pozostają martwe (co jest wprost demotywujące). Dbałość, żeby były aktualne i miały wpływ na działanie firmy to zadanie liderów i liderek, od najwyższych szczebli poczynając.

Wdrażane nie przez wielkie deklaracje, ale przez swoje codzienne zachowania, czyli sposób, w jaki komunikuje intencje, jak reaguje na błędy, jak rozdziela odpowiedzialność. To szef, szefowa tworzy warunki, w których ludzie nie tylko pracują obok siebie, ale działają razem. Wartości i lojalność nie pojawiają się same z siebie. Powstają wtedy, gdy ludzie widzą, że mogą na sobie polegać i gdy widzą, że ich praca ma sens większy niż pojedyncze zadanie. W tworzeniu zgranego zespołu pomagają też, często niedoceniane, wspólne rytuały, celebrowanie sukcesów. Nigdy nie zapomnę nocy w norweskim lesie podczas jednego z kursów K9 – to był jeden z tych momentów, które tworzyły wspólnotę, a nie tylko dawały wiedzę.

Kompetencje są ważne. Ale to wspólne wartości i lojalność decydują, czy zespół jest zespołem, czy tylko zbiorem jednostek. A lider jest strażnikiem tego, co łączy.

Jesteś szefem i ciężko pracujesz nad sobą, dbasz o swój rozwój, budujesz kompetencje i doświadczenie. Chcesz iść do przo...
29/07/2026

Jesteś szefem i ciężko pracujesz nad sobą, dbasz o swój rozwój, budujesz kompetencje i doświadczenie. Chcesz iść do przodu. Ale zespół ciągle nie dowozi. Albo dowozi, ale styl w jakim to robi pozostawia wiele do życzenia. Dla ambitnego menadżera to frustrujące, a frustracja nakręca spiralę nieporozumień.

Ambicje są świetnym paliwem, ale samotnie nie pociągniesz całego zespołu. Dlatego w najlepszym interesie szefa jest rozwijanie nie tylko siebie, ale każdej osoby w zespole. I wiecie co? Całkiem sporo liderów o tym zapomina. Widzę to na spotkaniach coachingowych, bo przecież trafiają do mnie ambitni ludzie, którym zdarza się przeoczyć, że zespół został w tyle. A może to wspólne wartości zostały zapomniane?

Nie wiesz, czy idziecie razem? Porozmawiajmy o tym na coachingu: [email protected]



Fot. O. Rainka

Jak zespół działa pod presją, w stresie?Po takim pytaniu wiele osób wzruszy ramionami, bo stres i presja to nie wyjątek,...
28/07/2026

Jak zespół działa pod presją, w stresie?

Po takim pytaniu wiele osób wzruszy ramionami, bo stres i presja to nie wyjątek, ale dzień powszedni. Zespół musi mieć efekty, to działa i w stresie, taka robota – widzę to podejście, gdy pracuję z liderami.

No właśnie, tylko, że taka codzienność wcale nie sprawia, że zarządzanie zespołem będącym pod presją jest łatwe czy oczywiste.

W Polsce ponad połowa pracowników mierzy się z przeciążeniem psychicznym. Działanie pod presją to nasza norma, ale bez dobrego zarządzania prowadzi do błędów i wypalenia. Skutek? Spadek efektywności, konflikty i wzrost zwolnień lekarskich. Ale tym można zarządzić.

Jak działa sprawny lider, liderka?

👉Ustala priorytety lub pomaga je ustalić.
👉Komunikuje się transparentnie, nie ukrywa trudności.
👉Dba o wzajemne wspieranie się w zdaniach.
👉Daje kontrolę nad realizacją zadań, bo to daje sprawczość i obniża stres.

Zarządzanie zespołem pod presją to kwestia strategicznego podejścia do budowania odporności psychicznej – zarówno własnej, jak i całego zespołu. I tego warto się nauczyć.



fot. Photo by Tobias Mrzyk on Unsplash

„Dlaczego właściwie to pan miałby poprowadzić dla nas to szkolenie?” Takie pytanie usłyszałem podczas rozmowy z zarządem...
23/07/2026

„Dlaczego właściwie to pan miałby poprowadzić dla nas to szkolenie?” Takie pytanie usłyszałem podczas rozmowy z zarządem jednej z dużych firm. Przez bardzo krótki moment poczułem irytację. Bo przecież to 22 lata w wojskach specjalnych, GROM, dowodzenie, misje. To stworzenie pierwszej Grupy Przewodników Psów Bojowych w GROM-ie, a potem kolejne lata pracy z menedżerami, dyrektorami i zarządami. Do tego coaching, dwie książki i działalność naukowa. Pomyślałem z niechęcią o tym, że znowu mam udowadniać, że wiem, co robię.

Ale irytacja trwała tylko chwilę, bo wiem, że dokładnie tak powinno być. Mundur nie jest dożywotnim certyfikatem kompetencji. Doświadczenie, którego nie potrafię przełożyć na realny problem danej firmy czy managera pozostaje tylko ciekawą historią z przeszłości. To pytanie uświadomiło mi coś niezwykle ważnego o mojej obecnej roli. Nie uczę biznesu „jak być wojskiem”, nie sprzedaję adrenaliny ani nie przekonuję menedżerów, że skoro w GROM-ie było ciężej, to powinni przestać narzekać.

Od lat skupiam się na czymś zupełnie innym: na tym, jak lider podejmuje decyzje, kiedy informacji jest za mało, oraz jak przekazuje odpowiedzialność niżej, nie tracąc przy tym kontroli. Kluczowe jest dla mnie to, jak buduje zaufanie, dzięki któremu ludzie nie czekają ciągle na zgodę przełożonego, jak zachowuje spokój pod presją i jak tworzy organizację, w której błąd uruchamia proces uczenia się, zamiast poszukiwania winnego.

To są problemy, które doskonale znam między innymi z wojsk specjalnych, ale od wielu lat obserwuję je również w zarządach, zespołach sprzedaży i dużych korporacjach. Dlatego moje doświadczenie wojskowe traktuję dziś przede wszystkim jako unikalne laboratorium przywództwa, ale biznes jest miejscem, w którym weryfikuję, co z tego doświadczenia da się zastosować w codziennej praktyce rynkowej.

Coaching pozwala mi lepiej rozumieć człowieka, a nauka zmusza mnie do ciągłego zadawania pytań i szukania odpowiedzi. I chyba właśnie to jest moja ostateczna odpowiedź na pytanie, dlaczego to ja mam prowadzić program szkoleniowy. Nie przychodzę do firmy jako weteran opowiadać anegdoty, ale jako praktyk, który potrafi przełożyć ekstremalne mechanizmy zarządzania na zysk, elastyczność i spokój w czasach chaosu.



fot. O. Rainka

Szef, szefowa proponuje Ci konsultacje z profesjonalnym coachem. Jak reagujesz?Czy pierwszy odruch to niechęć albo obawa...
22/07/2026

Szef, szefowa proponuje Ci konsultacje z profesjonalnym coachem. Jak reagujesz?

Czy pierwszy odruch to niechęć albo obawa przed tym, że to ma być Twój „program naprawczy”? Często to obserwuję, bo mitów wokół coachingu jest bardzo dużo.

Tymczasem gdy firmy fundują coaching swoim liderom, to traktują go jako inwestycję. W tych, którzy są dobrzy i mają potencjał, żeby być jeszcze lepsi. Dzięki coachowi lider może zatrzymać się, poukładać priorytety, wzmocnić swoje decyzje i pracować nad tym, co naprawdę robi różnicę.

Coaching dla managera to nie sygnał problemu, ale zauważenie potencjału. To nie „naprawa” managera, ale wejście na wyższy poziom.

Chcesz rozwijać liderów, liderki w swojej firmie? Napisz: [email protected]

Fot. Grzegorz "Goren" Pędziński

Sukces też potrafi wykończyć.Większość z nas myśli, że stres przynoszą tylko porażki, kryzysy itp. Niestety, jest gorzej...
21/07/2026

Sukces też potrafi wykończyć.

Większość z nas myśli, że stres przynoszą tylko porażki, kryzysy itp. Niestety, jest gorzej, niż nam się wydaje. Według słynnej Skali Stresu Holmesa i Rahe’a, nawet pozytywne zmiany i wydarzenia mogą generować ogromne napięcie.

Na skali stresu Holmesa i Rahe’a bardzo wysoko plasują się między innymi:

· ślub - 50 pkt (tyle samo, co utrata pracy!)
· narodziny dziecka - 39 pkt
· awans lub zmiana pracy - 36 pkt
Wysoko jest też… osobisty sukces.

Bo każda nowość, nawet ta bardzo wyczekiwana, to zagrożenie, które wymaga adaptacji.

Paradoks urlopu: jedziemy odpocząć, a ciało wchodzi w tryb alarmowy. Włącza się stres – przedurlopowy, urlopowy a potem ...
17/07/2026

Paradoks urlopu: jedziemy odpocząć, a ciało wchodzi w tryb alarmowy.

Włącza się stres – przedurlopowy, urlopowy a potem stres związany z powrotem do pracy. Zamiast urlopu jest „projekt urlop”. Wysokie oczekiwania, agenda do zrealizowania, presja, żeby koniecznie, ale to koniecznie teraz właśnie odpocząć.

Dla niektórych osób stresujące jest wyrwanie z rutyny. Dla innych przeciwnie – ograniczenie bodźców.

Co jeszcze może generować stres na urlopie? To, że jeśli żyjemy w dużym napięciu potrzebujemy więcej czasu na „wyciszenie silników”. Przedłużony weekend to może być za mało. Długi urlop pomaga rzeczywiście oderwać się od codzienności.

Co najczęściej pomaga wyłączyć stres i pracę na urlopie?

Kontakt z naturą – dla jednych to będzie las, dla innych jezioro czy ciepłe morze. Wyciszająco i leczniczo działają zarówno dźwięki jak i krajobrazy czy zapachy.
Ruch dopasowany do kondycji. Gdy idąc w góry walczysz o każdy oddech trudno jest myśleć jeszcze o realizacji KPI 😉
Realne odcięcie od pracy. To częsty widok – telefon przy uchu nad basenem, na plaży. I zamiast relaksu – workation i stres.
Dopasowanie urlopu do temperamentu. Jedni zresetują się idąc na szlak, a inni na mega festiwalu. Znajdź swój sposób – nieważne, co widać na Instagramie czy słychać w rozmowach przy firmowej kawie.
Urlop nie resetuje stresu automatycznie. Tworzy tylko przestrzeń, w której głowa może odpocząć, o ile jej na to pozwolimy.

Adres

Ul. Świętojańska 38/9
Gdynia
81-372

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy SOF Project Krzysztof Puwalski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do SOF Project Krzysztof Puwalski:

Skróty

Udostępnij