06/06/2026
Przez lata uczyłam się różnych podejść do rozwoju.
Porozumienia bez przemocy. Coachingu. EMDR. Psychologii relacji. Bezpiecznego stylu przywiązania.
Długo traktowałam je jak osobne światy.
Dziś coraz częściej widzę, że wszystkie prowadzą do tego samego miejsca.
Do pytania:
Jak stworzyć środowisko, w którym człowiek może bezpiecznie być sobą?
Bo prawdziwa zmiana nie zaczyna się od krytyki.
Nie zaczyna się od: „Muszę się ogarnąć.” „Muszę przestać.” „Powinnam być inna.”
Prawdziwa zmiana zaczyna się od spotkania.
Od chwili, w której potrafimy powiedzieć do siebie:
„Widzę Cię.” „Rozumiem, że jest Ci trudno.” „To ma sens.”
Coraz bardziej wierzę, że zdrowienie nie polega na wygrywaniu z sobą.
Polega na budowaniu relacji ze sobą.
Takiej, w której jest miejsce na lęk, niepewność, radość, potrzeby i marzenia.
Takiej, w której nie trzeba zasługiwać na własną życzliwość.
Bo bezpieczne przywiązanie to nie tylko sposób bycia z innymi.
To także sposób bycia przy sobie.
„Jestem przy sobie. Traktuję siebie dobrze.”