13/02/2022
Jak zniszczyć transport podmiejski w powiecie częstochowskim Cz. II
2018 rok to systematyczne wycofywanie się częstochowskiego PKS z obsługi połączeń w powiecie kłobuckim, jaki częstochowskim.
Z końcem lutego przestały jeździć autobusy na takich liniach jak 151, 152 i 162 do Gminy Blachownia, a miesiąc później do Gminy Konopiska na liniach 101, 102, 103, 104 i 105.
Gmina i Miasto Blachownia ogłosiła postępowanie, w którym szukała nowego przewoźnika.
Po zakończonym postępowaniu urzędnicy z Blachowni wybrali firmę GTV BUS z Ozimka, a interwencyjnie Gmina Konopiska wybrała firmę… GTV BUS z Ozimka. Czy oferta zaproponowana przez tę firmę jest atrakcyjna?
Ale spokojnie i od początku.
Tak jak w poprzedniej części zaczniemy od zarysu historycznego, bo bez niego trudno będzie nam zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi.
W 1956 roku uruchomiono linię 10 do Dźbowa (gromada poza ówczesnymi granicami Częstochowy), którą można pośrednio zaliczyć jako pierwszą miejską linię w kierunku dzisiejszej gminy Konopiska i Blachownia. W 1958 roku uruchomiono linie 17 do Blachowni z placu Centralnego (dziś: Pl. Biegańskiego) oraz 22 do Konopisk. 18 maja 1959 roku uruchomiono do Konopisk linię 12.
1 lutego 1964 miała miejsce największa reforma komunikacyjna
w Częstochowie, która trwa po dziś dzień – to już 58 lat! Na czym polegała ów reforma?
Podział na linię miejskie numerowane od 11 wzwyż, oraz linię podmiejskie numerowane od 50. Numery Jednocyfrowe przeznaczono na linię tramwajowe.
I tak linia 51 kursowała z pl. Biegańskiego do Kopalni przez Konopiska, 52 w relacji pl. Biegańskiego – Blachownia i 60 z Mirowa do Dźbowa. W czerwcu tego samego roku uruchomiono tzw. „zielone linie”, o których wspomnieliśmy w części I. Linia A kursowała do Blachowni jako wzmocnienie linii 52.
W roku 1972 można zauważyć, że linie 52 obsługiwało aż 10 autobusów co dawało 6-cio minutowy takt w godzinach szczytu. Rok później uruchomiono dodatkową linię 52bis, która wspomagała linie 52 na odcinku z Gnaszyna do ul. Modzelewskiego.
1 stycznia 1977 roku zmianie uległy granice administracyjne miasta Częstochowa, w związku z powyższym linia 60 kursująca do Dźbowa została przenumerowana na 21. 1 maja 1977 roku powstała nowa linia w kierunku gminy Konopiska tj.; 61 w relacji Częstochowa Modzelewskiego – Aleksandria. 1 stycznia 1978 roku pojawiła się nowa linia 62, która połączyła Częstochowę
z Blachownią przez Łojki i Ottonów, a od 24 grudnia 1981 linia 52 i 62 zaczynały swoje kursy do Blachowni placu przy dworcu PKS od ul. Wolności (dziś Focha). Z początkiem grudnia 1982 roku powstała linia 63 w miejsce zlikwidowanej linii 24, tyle tylko, że 63 zostało wydłużone do szpitala w Blachowni. 17 stycznia 1984 uruchomiono nową linię 66 w relacji Częstochowa – Kopalnia przez Rększowice, Łaziec.
W czasie przemian ustrojowych, miejski przewoźnik zażądał od gmin, do których kursowały miejskie autobusy partycypacji w kosztach, w przypadku gminy Blachownia chodziło o linie 51, 52 i 63.
I tak w lipcu 1992 roku po likwidacji linii podmiejskich do Blachowni, linię te przejęła firma Biesy, natomiast miesiąc później po likwidacji linii podmiejskich do Konopisk, PKS Częstochowa przejął w formie komercyjnej rzeczone linie, a MZK uruchomiło linię miejską 30, aż do Wąsosza. Linię obsługiwane przez MPK Częstochowa powróciły do Blachowni w postaci 51, 52 i 62, które były obsługiwane do 30 czerwca 2007 roku, a od 1 lipca (niedziela) linie zostały przejęte przez PKS Częstochowa w postaci 151, 152, 162. Od 1 maja 2018 roku komunikacja publiczna – gminna
w Blachowni jak i gminie Konopiska jest obsługiwana przez prywatnego operatora tj.; GTV BUS
z Ozimka.
Zarówno w Blachowni jak i Konopiska komunikacja na terenie gminy jest bezpłatna, natomiast w podróży do Częstochowy, należy zakupić bilet. W jednej jak i drugiej gminie stworzono system przesiadkowy.
Argumentem za przesiadkami ma być oszczędność, a także to,
że żadne z sołectw nie może być pokrzywdzone. Czy na pewno?
W przypadku Blachowni Stara Gorzelnia nie jest obsługiwana przez GTV, a przez MPK Częstochowa linią 32, Łojki obsługuje linia 22.
Tak jak w przypadku Olsztyna Konopiska i Blachownia mają komunikację opartą na systemie przesiadkowym, z tą różnicą,
że z/do Olszyna jeździ miejski operator, natomiast tu prywatny przewoźnik na zasadach komercyjnych.
Czy taki system ma sens w przypadku gminy Konopiska
i Blachownia? Odpowiedź brzmi: Nie.
Cały czas zastanawiamy się co kieruje pomysłodawcami takich rozwiązań, bo na pewno nie logika i podstawowe założenia, dotyczące lokalnej społeczności, ukształtowania danego terenu, poziom urbanistyki, czy też główne generatory ruchu. W przypadku tych dwóch gmin zmuszono mieszkańców do przesiadek niczym niepopartych.
Zabrano bezpośrednie połączenia z miastem w wielu sołectwach, które miały sens.
Nie twierdzimy, że system przesiadkowy jest pozbawiony sensu
w ogóle, ma on sens, chociażby wtedy, kiedy dowozimy ludzi na pociąg, do węzła, na którym mamy autobusy w każdym możliwym kierunku praktycznie co chwilę (patrz: Warszawa, Kraków, Poznań, Trójmiasto, etc.).
Stworzono rozwiązania, które działają z przymusu, a nie logicznych rozwiązań. Nie możemy zniechęcać ludzi do komunikacji publicznej, tylko zachęcać. Gminy dziś omawiane stworzyły patologię, która trwa po dziś dzień, bo rachunek ekonomiczny jest najważniejszy, nie bacząc na mieszkańców, którzy potrzebują komfortowego, sprawnego dojazdu.
Brak poszanowania zdania mieszkańców czyli strony społecznej powoduję niechęć do korzystania z danej usługi czy nawet do ojców projektu.
Rozwiązań widzimy kilka, które udogodniłyby podróż mieszkańcom ale potrzeba chęci samorządów. Należy wysłuchać wszystkich by wyciągnąć to co najlepsze.
Pamiętajmy także o tym, że koszt funkcjonowania komunikacji bezpłatnej jest wyższy od tej odpłatnej, tu należy szukać także oszczędności. Musi rozpatrzeć każdy aspekt, który pomoże nam iść w kierunku rozwoju. Jeśli mamy na bardzo wysokim poziomie komunikację, mamy szansę na ściągnięcie potencjalnych inwestorów (patrz Gmina Rędziny), czy mniejszych przedsiębiorców.
Na komunikacji nie można oszczędzać w sposób ślepy, krótkowzroczny i niezrównoważony.
W przypadku Blachowni i Konopisk mamy dwa systemy transportowe, które są sprzeczne ze sobą, a to skutkuje odpychaniem mieszkańców od zbiorkomu na rzecz transportu indywidualnego, a nam o to nie chodzi, rzecz jasna.
Ponadto stawiamy pytanie jakie cele założyły samorządy Konopisk i Blachowni na przyszłość,
bo od tego zależy, w którym kierunku ta komunikacja publiczna się rozwinie lub nie.
Zapraszamy w niedługim czasie na kolejną część.
Pozdrawiamy serdecznie
Zespół RK TeAM
Zdjęcia dzięki uprzejmości: Wojciech Liberda, Tomasz Rorat