23/10/2021
Dlaczego węgiel drożeje❓ Odpowiedź znajdziecie Państwo w poniższym tekście 👇
Węgiel opałowy podrożał na składach detalicznych w stosunku do października ubiegłego roku o około 40%. W pełni rozumiemy Państwa złość i rozgoryczenie w momencie składania zamówienia. Wiemy, że nie będzie pocieszeniem informacja, że gaz podrożał o niemal 30% w tym samym czasie, a od stycznia podrożeje o kolejne 25-30%. Postaramy się w kilku punktach wytłumaczyć co jest przyczyną tak spektakularnych wzrostów cen węgla.
1⃣ Dekarbonizacja. Głównym trendem w energetyce w ostatnich latach była dekarbonizacja, czyli odchodzenie od węgla, zarówno w energetyce jak i w ogrzewnictwie. Wielu twierdziło, że węgiel to samo zło: smog, emisja CO2, nie zważając zupełnie na jego zalety: dostępność w kraju, niską cenę oraz postęp technologiczny umożliwiający coraz czystsze jego spalanie. Producenci zmniejszali wydobycie, a w tym samym czasie zapotrzebowanie światowe na węgiel rosło. To nie mogło skończyć się inaczej niż znacznym wzrostem cen. Liczymy jednak na to, że w perspektywie kilku miesięcy wysokie ceny węgla zachęcą producentów do zwiększenia produkcji, co będzie skutkowało spadkiem cen.
2⃣ Geopolityka. Konflikt handlowy między Chinami a Australią spowodował, że największy światowy konsument węgla (miliard ton rocznie), przestał importować węgiel z Australii i zwrócił się w stronę krajów, które zwykle zaopatrywały rynki Europejskie. Dało to największy impuls do ograniczenia ilości węgla w Europie i w rezultacie drastyczny wzrost jego ceny. Jeżeli mówiąc kolokwialnie - Chiny „dogadają się” z Australią, ceny węgla zapewne spadną. Kiedy to się stanie? Nikt z nas nie potrafi tego przewidzieć.
3⃣ Krajowe wydobycie. Wydobycie węgla w Polsce systematycznie spada. W rezultacie jest coraz mniej węgla opałowego krajowego. Producenci w zaledwie minimalnym zakresie wywiązują się z umów, a resztę sprzedają w aukcjach, w których dystrybutorzy przebijają cenę startową o nawet ponad 400zł na tonie netto. Czy wydobycie wzrośnie? Nie liczymy na to, natomiast mamy nadzieję na jego ustabilizowanie się.
4⃣ Prąd z węgla najtańszy w Europie. Produkcja energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii jest wciąż bardzo droga. Po tym jak gaz ziemny - tzw. paliwo przejściowe popularyzowane przez UE, w krótkim czasie zdrożał na rynkach hurtowych 8-9 krotnie, a węgiel zdrożał „jedynie” 4-5 krotnie, polski prąd z węgla (najtańszy, mimo że obarczony sztucznym kosztem za emisję CO2) stał się bardzo atrakcyjny dla naszych europejskich sąsiadów, co doprowadziło do mocnego wzrostu eksportu energii elektrycznej z Polski. To z kolei wywołało ponadnormatywne zapotrzebowanie na węgle energetyczne w kraju i pociągnęło za sobą wzrosty cen.
5⃣ Wąskie gardło – transport. Zapotrzebowanie na miały węglowe dla energetyki jest obecnie tak duże, że absorbuje większą niż zwykle liczbę węglarek. Nawet gdy węgiel jest dostępny, często nie ma go czym przewieźć lub przewóz ten jest znacznie droższy niż dotychczas.
6⃣ Sezonowość. Ceny węgla o tej porze roku są zwykle najwyższe w roku, jednak w tym roku różnica między cenami wiosennymi, a jesiennymi sięga w niektórych przypadkach 35-45%, a nie jak to zwykle bywało 10-15%.
7⃣ Prognozy pogody. Synoptycy przewidują kolejną mroźną zimę. Świadczy o tym coraz więcej sygnałów płynących z przyrody m.in. występujące już w tej chwili zaburzenia wiru polarnego oraz anomalia pogodowa „La Niña”, której prawdopodobieństwo wystąpienia tej zimy wynosi już około 90%. Każdy z Państwa czytając takie informacje, świadomie lub nie decyduje się na większy niż zwykle zakup opału, co zresztą zupełnie logiczne i rozsądne. To skutkuje większym niż zwykle popytem na węgiel i wzrostem jego cen.
8⃣ Błędne koło. Media donoszą, że węgiel jest drogi i będzie jeszcze droższy. Państwo – nasi Klienci czytający takie newsy kupujecie więcej węgla niż potrzeba Wam na sezon, co w dalszym stopniu przyczynia się do wzrostu cen. Wystarczy, że każdy użytkownik kotła węglowego kupi 250kg węgla więcej niż zwykle, by wygenerować zapotrzebowanie na poziomie 1 mln ton węgla w skali kraju, co stanowi niemal 10% całego rynku węgla opałowego. To właśnie błędne koło – państwo czytacie, że będzie drożej, kupujecie więcej niż zwykle, w rezultacie ceny rosną.
9⃣ Drukowanie pieniędzy. Nie bez znaczenia jest też fakt, że w trakcie lockdownów covidowych, rządy większości gospodarek drukowały pieniądze niemal bez ograniczeń. Te pieniądze trafiły już na rynki giełdowe i nieruchomości, a teraz przyszła także i kolej na rynek surowcowy. Nie mamy na to żadnego wpływu.
Spodziewaliśmy się, że ceny w sezonie będą wysokie już od początku roku. W połowie roku byliśmy już tego pewni i nawet ostrzegaliśmy Państwa o tym w naszych wpisach oraz newsletterach SMS.
Skala wzrostu cen przerosła jednak nawet i nas. Czujemy się wobec Państwa w porządku w tym sensie, że od końca lipca systematycznie ostrzegaliśmy Państwa o rosnących cenach i zalecaliśmy jak najszybsze zrobienie zapasu opału na zimę. Wielu z Państwa skorzystało z naszych rad i niższych cen. Dziękujemy za to zaufanie❗
Co do tej części naszych Klientów, która z różnych przyczyn odkładała decyzję zakupową na później - wiemy, że jest Państwu trudno i że zakup opału w tak wysokich cenach jest dla Państwa nie lada wyzwaniem i zaskoczeniem. My ze swojej strony deklarujemy w tych trudnych czasach, że węgiel będzie u nas dostępny przez cały sezon grzewczy, w możliwie najbardziej konkurencyjnych cenach.
Łukasz Horbacz
Prezes Zarządu SAM-BUD-ROL Sp. z o.o. Sp. K.