24/07/2026
Krótka odpowiedź: i tak, i nie.
**Nazwa** - tak, pochodzi z Hamburga. **Hamburger w bułce jaki znamy dzisiaj** - nie, powstał już w USA.
Oto jak to było:
# # # 1. W Hamburgu był pierwowzór
W XIX wieku w Hamburgu, dużym mieście portowym, popularny był tani i sycący *Hamburger Rundstück* - bułka pszenna z kotletem mielonym / frikadelą polana sosem pieczeniowym. A do tego wołowina z okolic Hamburga była uważana za bardzo dobrą jakościowo, więc mielono ją, doprawiano i smażono jako *Hamburg steak*.
# # # 2. Niemieccy imigranci zabrali go do Ameryki
Hamburger jako potrawa i jako słowo wywodzi się właśnie od tego befsztyka z siekanej wołowiny, wprowadzonego do kuchni amerykańskiej przez imigrantów z Niemiec z Hamburga.
W latach 1870-1880 w amerykańskich restauracjach już widniał w menu jako *Hamburg beefsteak* za 10 centów.
# # # 3. Bułka to już pomysł amerykański
Inspiracja przyszła z Hamburga, ale pomysł kanapki został wymyślony znacznie później. Za to, gdzie dokładnie po raz pierwszy włożono kotleta między dwie połówki bułki, do dziś trwa spór.
Dowody wskazują, że Stany Zjednoczone były pierwszym krajem, który stworzył "hamburgera" w znanej dziś formie, gdzie dwie kromki chleba i mielony kotlet połączono w "hamburger sandwich".
Pretendentów jest kilku i wszyscy działali między 1885 a 1904 rokiem:
* **Louis Lassen, Louis Lunch w New Haven, Connecticut (1900)** - do dziś istniejący bar, który podał mieloną wołowinę między tostami dla klienta spieszącego się do pracy.
* **Fletcher Davis z Aten w Teksasie (1904)** - garncarz, który na Wystawie Światowej w St. Louis miał sprzedawać mielonego kotleta na grzance z sałatą i musztardą.
* **Bracia Menches** - twierdzili, że wymyślili go w 1885 roku w... Hamburgu, ale w stanie Nowy Jork.
Generalnie przyjmuje się, że korzenie sięgają Hamburga, gdzie popularny był mielony befsztyk zwany *Hamburg steak*, a później w USA został zaadaptowany jako kanapka z kotletem w bułce.
Czyli Hamburg dał nazwę i pomysł na kotleta, ale cały fast-foodowy geniusz włożenia go do bułki, żeby można było jeść w ręku bez sztućców, to już 100% Ameryki.