19/12/2013
Nie wszyscy o tym wiemy, ale prawie wszystko, co kojarzy nam się ze Świętami – pochodzi z tradycji niemieckiej. Choinka i szopka pod choinką? Z Niemiec, zwyczaj przyszedł do Polski w czasach zaborów. Św. Mikołaj? Nawet słynny Mikołaj z Coca-Coli został opracowany na postawie wcześniejszych niemieckich wzorów. Prezenty czekające pod choinką zaraz po wieczerzy wigilijnej? Z Niemiec do Polski. Smażony karp, kutia i „Lulajże Jezuniu”? Nie, to już nasze, nie wszystko przecież zapożyczyliśmy.
Niektóre tradycje przyszły do nas stosunkowo niedawno – jak na przykład niemieckie kalendarze adwentowe z czekoladkami. I można powiedzieć, że wszystko wygląda tak samo jak u nas, łącznie z pisaniem listów do św. Mikołaja.
Powszechnie są organizowane Weihnachtsmärkte - jarmarki świąteczne, jak berliński na poniższym zdjęciu (pojechaliśmy na jarmark do Wrocławiu, wcale nie jest gorszy!). Bardzo popularne jest pieczenie ciasteczek; cukiernie sprzedają też małe dzieła sztuki – Knusperhäuschen, piernikowe domki. Lokalną ciekawostką z Saksonii i Turyngii są Räuchermännchen – zabawki w formie palącego dziadka z podłużnym kadzidełkiem w ustach oraz dziadki do orzechów – bywa, że gigantyczne, jak poniższy, z jarmarku w Osnabrück (powtarzamy zdjęcie Pani Ani Krzekotowskiej).