23/09/2026
Kolejnym partnerem Bakepilot - dla cukierni będzie firma Beetronics! Właśnie dopięliśmy ostatnie szczegóły naszej umowy. A teraz troszkę historii:
Osiem lat w PyziPyzi produkcja chodziła z kartki.
Rano lista, w południe poprawki długopisem, wieczorem kartka w koszu. Kto nie zajrzał do kartki, ten nie wiedział, co jest na jutro. Próbowaliśmy laptopa: w pracowni, gdzie lata mąka i jest para, laptop to sprzęt jednorazowy. Próbowaliśmy tabletu: ładny, tylko zawsze gdzieś leżał, zawsze był brudny i zawsze miał 4 procent baterii.
Kiedy robiliśmy BakePilota, tablica produkcji była jedną z pierwszych rzeczy, które napisaliśmy dla siebie. Zamówienia dnia stoją w kolumnach: Nowe, W realizacji, Gotowe, Wydane. Przesuwasz zamówienie do następnej kolumny i cała zmiana od razu wie, na czym stoi. Na karcie jest numer, klient, data odbioru, liczba pozycji i lista wyrobów, więc nikt nie musi pytać.
Zostawał ekran. Taki, który można powiesić nad stołem, dotknąć mokrą ręką i wytrzeć, i który nie padnie po trzech miesiącach. Dlatego od dziś współpracujemy z Beetronics. To holenderski producent monitorów dotykowych do hal produkcyjnych i maszyn. Model, na który padło, to 32 cale w metalowej obudowie, ze szczelnym panelem przednim i szkłem o podwyższonej odporności. Dotyk działa w cienkich rękawiczkach.
Przy uznanej reklamacji producent wysyła urządzenie zastępcze z góry, bezpośrednio do cukierni, razem z etykietą na odesłanie uszkodzonego. Od strony cukierni ma to być jeden kontakt zamiast trzech: my zamawiamy monitor, dobieramy komputer i uchwyt, ustawiamy BakePilota na ekranie i pomagamy uruchomić stanowisko.
Na ekranie działa to, co już jest w aplikacji: tablica produkcji, tryb ważenia z recepturami i naważkami, wpisy HACCP przy stanowisku oraz odbicie wejścia i wyjścia kodem PIN.
I teraz uczciwie, bo inaczej nie umiemy. Dwóch rzeczy jeszcze nie sprawdziliśmy.
Pierwsza: producent potwierdza pracę mokrymi rękami, ale z mąką i tłuszczem na palcach doświadczeń nie ma - my też nie, na razie.
Druga: instrukcja producenta dopuszcza wodę albo płyn do szkła na mikrofibrze i zakazuje środków antyseptycznych, a w pracowni powierzchnie się dezynfekuje. Trzeba to pogodzić z planem higieny.
Pierwszy egzemplarz idzie do naszej cukierni w Kaliszu właśnie po to, żeby te dwie rzeczy rozstrzygnąć na stole, a nie w folderze. Jak wyjdzie, to napiszemy. Jak nie wyjdzie, to też napiszemy. Parametry, zakres pakietu i wycena pod Twoją pracownię: bakepilot.pl/stanowisko-produkcyjne