09/06/2021
Witajcie! :)
Dziś rozpoczynamy krótki cykl wywiadów z Pracownikami Grupy Azoty ZAK S.A. Pozwolą one przybliżyć Wam stanowiska, charakter pracy i zakres wykonywanych obowiązków przez osoby zatrudnione w Spółce. Będzie to świetna okazja do zapoznania się z mniej chemiczną, ale równie ważną działalnością Firmy, ponieważ Grupę Azoty w dużej mierze stanowią chemicy, ale także szereg innych specjalistów.
Pierwszy z wywiadów został przeprowadzony ze specjalistą ds. promocji w Grupie Azoty ZAK S.A.
Zapraszam do lektury!
_______________________________________________________________________
1. Na jakiej Uczelni oraz jaki kierunek Pan/Pani studiował/studiowała?
Uniwersytet Wrocławski, kierunek: dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Specjalność: public relations (studia licencjackie) i projektowanie komunikacji (studia magisterskie).
2. Na jakim stanowisku obecnie Pan/Pani pracuje w Grupie Azoty ZAK S.A. oraz jakie obowiązki Pan/Pani wykonuje?
Jestem specjalistą ds. promocji. Zajmuję się komunikacją wewnętrzną (intranet, magazyn korporacyjny, mailingi) oraz zewnętrzną firmy (strona internetowa, media społecznościowe, media relations). Główną częścią moich obowiązków jest redagowanie różnego rodzaju tekstów, opracowuję także materiały graficzne. Nasze biuro dba również o promocję marki Grupa Azoty oraz jej ekspozycję zgodnie z zasadami korporacyjnymi.
3. Dlaczego zdecydował/zdecydowała się Pani na podjęcie współpracy z Grupą Azoty ZAK S.A.?
Grupa Azoty ZAK jest jednym z niewielu przedsiębiorstw na terenie Kędzierzyna-Koźla, które oferują szansę rozwoju zawodowego osobom z moim wykształceniem. Praca tutaj jest stabilna i różnorodna, co stanowi wielki plus dla branży kreatywnej.
4. Jakie ma Pan/Pani rady dla osób chcących rozpocząć pracę w przemyśle chemicznym i Grupie Azoty?
W związku z tym, że nie jestem chemikiem, odniosę się do samej pracy w Grupie Azoty. Przede wszystkim, nawet jeśli nie udaje się dostać się za pierwszym razem, nie należy się zrażać. Jeśli komuś zależy na tej pracy i ma odpowiednie kwalifikacje, zawsze w pewnym momencie zostaje dostrzeżony. Sama rekrutowałam na kilka stanowisk w różnych obszarach, aż pojawiła się oferta odpowiadająca mojemu wykształceniu i doświadczeniu. I to było „to”.