19/05/2026
Dzisiaj jestem w Krakowie na Konferencji CSR i ESG® – od ludzi dla ludzi, organizowanej przez Fundację Pro NGO. Byłem tu rok temu, jestem i teraz, bo styk biznesu i trzeciego sektora to obszar, który szybko się profesjonalizuje.
Dwie ścieżki tematyczne z agendy – „Zaangażowanie” (budowanie trwałych partnerstw i sieci) oraz „Wpływ” (zarządzanie organizacją w warunkach niepewności) – skłoniły mnie do mocnej refleksji z perspektywy trenera sprzedaży.
👉 Organizacje pozarządowe (NGO) powstają po to, by rozwiązywać ważne problemy społeczne. Są w tym świetne. Problem pojawia się, gdy trzeba to działanie sfinansować. Coraz więcej fundacji i stowarzyszeń opiera się na własnej działalności komercyjnej, ale brakuje im twardych kompetencji sprzedażowych.
👉 Mają wspaniałą misję, świetnie wykonane usługi lub produkty, ale zderzają się ze ścianą podczas rozmów z biznesem. Dlaczego? Bo nie wiedzą, jak tę wartość „sprzedać”. Brak procesów, nieznajomość profilu klienta B2B czy brak umiejętności argumentowania językiem rezultatów sprawia, że tracą szanse na stabilność finansową. A bez stabilności, nawet najpiękniejsza misja w warunkach rynkowej niepewności jest zagrożona.
👉 Sprzedaż w NGO to nie „sprzedawanie się”. To narzędzie, które pozwala skalować dobro. Kiedy organizacja potrafi w sposób metodyczny i procesowy podejść do lejka sprzedażowego, zyskuje przewidywalne przychody i środki na realizację celów statutowych. Wystarczy ubrać empatię i misję w ramy skutecznego procesu B2B.
Zastanawiasz się, jak wdrożyć procesy sprzedażowe w swojej organizacji lub firmie wspierającej trzeci sektor? Jeśli chcesz działać skuteczniej, wiesz jak do mnie trafić.
Swoją drogą dlaczego NGO-sy nie uczą się twardych technik sprzedaży od biznesu? Bo nie wypada mieszać szlachetnych idei z prozaicznym Excelem?👇