MK ART Determinacja i pasja sklejone klejem rybim na kształt dekoracji boullowskiej markieterii.

Pracownia Renowacji Antyków specjalizująca się w odnawianiu przedmiotów wykonanych w technice Boulle'a. Zamiłowanie do rzemiosła dawnych czasów pozwala nam określić granice naszych konserwatorkich działań jak również łączyć tradycyjne techniki z możliwościami współczesnej technologii. Co jest podstawą naszej pracy to m.in detal, który jest znacznikiem minionego czasu.

17/02/2026

To była nietypowa realizacja, która dostarczyła nam masę radości. Zazwyczaj przedmioty, które odnawiamy trafiają bezpośrednio do ich właścicieli. W tym przypadku właścicielem jest klasztor a sam przedmiot trafi do kościoła, w którym będzie mógł być oglądany przez większe grono osób 😉 Choć sam kościółek jest niewielkich rozmiarów - mowa o kościele św. Idziego naprzeciwko Wzgórza Wawelskiego- to obok samej możliwości zwiedzenia go od środka przewidziane będą wykłady i koncerty.
A co do naszych działań związanych z odnawiany przedmiotem- Postument był w dobrym stanie, dekoracja markieterii klasycznie odspojona wymagała reaktywacji i doklejenia. Całość została wykończona politurą na wysoki połysk. Dodatkowo w zakresie naszych działań było wykonanie nadstawy w postaci pulpitu do czytania, który został dopasowany pod względem estetycznym do obiektu i jest elementem ruchomym. Brakujące listwy zostały odlane w narożach postumentu a przedmiot dostarczony do miejsca docelowego.
Mamy oczywiście pewne wątpliwości związane z niepokornym charakterem markieterii …ale mimo wszystko bardzo mnie cieszy jego nowe przeznaczenie 🙂

27/12/2025

Rekonstrukcja utraconej nadstawki z 18-wiecznej obudowy zegarowej przypomniała mi o nieszablonowym charakterze markieterii. W tym przypadku poza klasycznym duetem szylkretu i mosiądzu dekoracja składała się z miedzi, masy perłowej oraz polichromowanego rogu ( to te kolorowe elementy - zieleń, czerwień i niebieski występujące na zdobieniu przedmiotu ). Wycinanie tego typu markieterii jest zdecydowanie procesem rozciągniętym w czasie, osobno wycinałam niektóre z wymienionych materiałów. Ponieważ jest to rekonstrukcja nie grawerowałam większości motywów poza frontem, by złagodzić odbiór estetyczny.
Forma czapki wykonana z dębu, markieteria z mosiądzu, miedzi, masy perłowej oraz imitacji szylkretu, zamiast rogu użyłam arkusze PET, które podkleiłam papierem z odpowiednim kolorem a następnie wycięłam potrzebny motyw i całość wkleiłam do korpusu za pomocą kleju rybiego. Powierzchnię zabezpieczyłam warstwą szelaku i wypolerowałam woskiem. Brązy odlane zostały na wzór czapki z biblioteki zegarów dostępnych u znajomego kolekcjonera. Nie są może tak reprezentacyjne jak występujące na zegarze ale niestety nie mialam zbyt wielkiego wachlarza możliwości. Nie są złocone. Atena występująca na zwieńczeniu dodatkowo posiada tarcze, pióropusz oraz włócznię które zostały dostosowane po zakończeniu zdjęć.
Nadstawka jest ruchomym elementem obudowy, z tego też powodu najczęściej wraz z przemieszczaniem przedmiotu i braku odpowiedniego jego zabezpieczenia może ulec najzwyczajniej zgubieniu…

To był ostatni przedmiot w tym roku. Kolorystyka idealnie wpasowała się w ten świąteczno- sylwestrowy okres.
Renowacja • Odnawianie mebli • zegary

02/10/2025

W życiu najlepiej robić to co się lubi :)) oczywista oczywistość nieoczywistego życia 😉 przybijam piątkę !
Na filmiku wycinam drobne elementy wykonane z masy perłowej. Materiał ten jest trudny w obróbce, twardy i kruchy jednocześnie. Pył jest bardzo szkodliwy! Na filmiku nie mam maski, ponieważ przeszkadza mi podczas wycinania ( delikatnie dmucham usuwając pył powstający podczas wycinania i tym samym maskujący linie cięcia ) natomiast z prawej mojej strony mam odkurzacz, którego nie słuchać i nie widac na filmiku. Jednak pomimo iż nie jest to w żadnym razie filmik informacyjno-instruktażowy pokazujący jak postępować i jak wycinać taką dekoracje to należy podkreślić szkodliwość pyłu tego materiału. Pokazywany przeze mnie drewniany element jest narożnikiem pięknej kantyny dekorowanej czernioną gruszą z perfekcyjnie wyciętymi elementami z masy perłowej. Podczas tych kilku dni podejmowałam się częstych prób uzyskania takiej właśnie perfekcji .. z różnym efektem 🙂 na szczęście lubię wycinać więc nie wiele mnie to obeszło… raczej bardziej motywowało 🙂 w końcu stare przedmioty pełne są różnych emocjii.

19/09/2025

Stół, którym się dzisiaj dzielę z Wami, jest przykładem wiedeńskiego rzemiosła artystycznego drugiej połowy XIX w, reprezentującego styl Makart- dekoracyjny nurt wyrosły na gruncie historyzmu, spopularyzowany dzięki działalności malarza i scenografa Hansa Makarta. Czerń i złoto były ulubionym zestawieniem kolorystycznym stylu Makarta.

Mebel niestety trafił do nas w bardzo kiepskim stanie. Pokryty lakierem syntetycznym, który maskował wiele uchybień i zniszczeń powierzchni. Po usunięciu wykończenia, stabilizacji płaszczyzny oraz konstrukcji, podklejeń forniru ślepego, uzupełnień żyłkowania mosiężnego, częściowego przefornirowania i wielu innych czynnościach przedmiot wykończono zgodnie z tendencją okresu w którym powstał - politurą szelakową na wysoki połysk. To był długi proces prac, rozciągnięty mocno w czasie. Zresztą tutaj pośpiech jest zgubny, a cierpliwość zdecydowaną cnotą.
W każdym przypadku, kiedy pracujemy nad przedmiotem, w którym wcześniejsze działania naszych poprzedników przyczyniły się do ogromnej jego degradacji, oszacowanie czasu jest bardzo trudne. Lwią część czasu zabiera usunięcie szkód i nie pisze tu oczywiście o zniszczeniach związanych z czasem czy niewłaściwym przechowywaniem ale o szkodliwej interwencji. W takiej sytuacji trudno mówić o niewielkiej ingerencji ale też okrajać się z satysfakcji z wykonanej pracy, tylko dlatego że przekroczyliśmy zasięg ingerencji znany etyce konserwacji. Tak rozległy wachlarz prac ubiera nas w kolejne dawki pokory i cierpliwości. Zwłaszcza tej ostatniej, której na kocówce prac jest coraz mniej 😉

, , ,

Zegar z charakterystycznymi brązami koni u podstawy jest ściśle związany z pracą francuskiego rzemieślnika i producenta ...
10/07/2025

Zegar z charakterystycznymi brązami koni u podstawy jest ściśle związany z pracą francuskiego rzemieślnika i producenta zegarów - Lescure, działającego w Paryżu końcem XIX i początkiem XX w ( wybitą sygnaturę pokazuje na krótkim filmiku w tym poście ) Podobny model zaprojektowany przez Lescure’a można znaleźć w dziele Tardy’ego, French Clocks.

Wraz z zegarem pracę przeszła również dedykowana do niego konsola, dokładając do całości założenia wielkości i dominacji we wnętrzu. I trudno się zresztą dziwić, pełna kompozycja bogato okuta w brązy, z dekoracją markieterii boulle w formie contre partie podsyca mocny odbiór przedmiotu. Kształt wklęsło- wypukły obudowy i podstawy dodaje pikanterii, zwłaszcza wszystkim tym którzy parają się tą na wskroś ironiczną i trudną sztuką konserwacji przedmiotów. I o ironio! ta praca przebiegła bardzo gładko i przyjemnie w stosunku do innych tego typu obiektów - nie był to wyczerpujący maraton a po prostu przyjemny dystans. Nie jest to mój pierwszy tego typu zegar, znałam pułapki i chyba najzwyczajniej byłam bardziej uważna niż zwykle 😉 Takiej pracy życzę sobie codziennie, jakkolwiek to dumnie nie zabrzmi, to proszę o dni w których się potykam mniej i śmieje więcej 🙂
Do następnego 🙂

Bardzo nam miło :)
26/03/2025

Bardzo nam miło :)

Zapraszamy :))
11/03/2025

Zapraszamy :))

Jakiś czas temu pisalam o moich częstych lotach do Berlina, dzieląc się z Wami w sposób dosyć enigmatyczny o mojej współ...
07/02/2025

Jakiś czas temu pisalam o moich częstych lotach do Berlina, dzieląc się z Wami w sposób dosyć enigmatyczny o mojej współpracy nad konserwacją dotyczącą niezwykłego obiektu. Ostatnie moje wpisy dotyczące wystawy w Dreźnie, być może dla bardziej dociekliwego obserwatora pokazały nad jakim przedmiotem wówczas pracowałam. Teraz już mogę podzielić się z Wami zdjęciami przedmiotu oraz efektem pracy nad zegarem wraz z dedykowanym mu piedestałem wykonanym przez Jean-Pierre’a Latz na zamówienie Króla Augusta III Mocnego. To jest nadal dla mnie ogromne wydarzenie - pod każdym względem - profesjonalnym oraz prywatnym !
Poniżej kilka słów od samej Irmeli Bredeinstein, która zaprosiła mnie do tej współpracy i dzięki której moja droga dotyczącą spojrzenia, techniki oraz czucia niezwykle się rozwinęła.
„My professional highlight of the past year was the conservation of one of the two pendules aux biches attributed to Jean-Pierre Latz. They are currently on display in the ‘Fait à Paris’ exhibition in Dresden and will then return to Moritzburg Castle. The special feature of these pendulum clocks on a high pedestal is the red background of the tortoiseshell. Inside the pedestal is a long epistle from Friedrich Döhnert, an ébéniste in Dresden, in which he describes how he restored the pendulum from October 1886 to March 1887, removing the marquetry and replacing the black-coloured backing with red paint. He says that it was the most difficult and time-consuming commission of his professional career. and I can fully confirm this: the laying down of the veneers by regenerating the old glue, the cleaning of the heavily tarnished brass veneers, numerous additions and the careful cleaning of the brass applications with foam and partly a low-dose gel with complexing agent took us both almost four months. It was a pleasure to be able to work together and to exchange ideas and learn from each other professionally and personally. I am really grateful to for making the long journey from Krakow to Berlin so often to support me with this beautiful project. Sometimes the internet really is a gift, because we first met on instagram and, after the opportunities to meet in person over the last few years, we have not only become close colleagues but also friends. I hope that this was not the last project we will work on together.”
❤️

Ostatnie dni wystawy „Fait à Paris” w Dreźnie zmobilizowały nas do spontanicznego wyjazdu wraz z cudowną grupą rzemieśln...
02/02/2025

Ostatnie dni wystawy „Fait à Paris” w Dreźnie zmobilizowały nas do spontanicznego wyjazdu wraz z cudowną grupą rzemieślników 🙂 Lechu , Kasia .andrzej.tokarz , i cudowny nasz zegarmistrz Pan Michał 🙂
Teraz już wiemy, że chcemy więcej i częściej razem. Takie przerwy w pracy są nie tylko uzasadnione ale i ładują nas w energię do dalszej pracy. Doładowują estetyczne spojrzenie i wypełniają potrzebę rozmowy o rzeczach i czynnościach nam znanych. Otrzepują plecy z trudu pracy i skutkują bólem brzucha … od salw śmiechu.
Zimowe dni potrzebują takich spotkań i działań. Potrzebują takiej energii.
To był cudowny dzień.

Wystawa jest jedynie do 2 lutego!

Ostatnie dni wystawy „Fait à Paris” w Dreźnie zmobilizowały nas do spontanicznego wyjazdu wraz z cudowną grupą rzemieśln...
30/01/2025

Ostatnie dni wystawy „Fait à Paris” w Dreźnie zmobilizowały nas do spontanicznego wyjazdu wraz z cudowną grupą rzemieślników 🙂 Lechu Renowacje Pokojowe, Kasia Renowacja Katarzyna Tokarz Andrzej, Łukasz i cudowny nasz zegarmistrz Pan Michał 🙂
Teraz już wiemy, że chcemy więcej i częściej razem. Takie przerwy w pracy są nie tylko uzasadnione ale i ładują nas w energię do dalszej pracy. Doładowują estetyczne spojrzenie i wypełniają potrzebę rozmowy o rzeczach i czynnościach nam znanych. Otrzepują plecy z trudu pracy i skutkują bólem brzucha … od salw śmiechu.
Zimowe dni potrzebują takich spotkań i działań. Potrzebują takiej energii.
To był cudowny dzień.

Wystawa jest do 2 lutego!

Adres

Balicka 100
Kraków
30-196

Telefon

+48510325715

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy MK ART umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do MK ART:

Udostępnij