18/06/2026
Minęły prawie dwa tygodnie od ostatniego zjazdu 15 edycji Szkoły Counsellingu Gestalt.
Dopiero dziś dostałam zdjęcia.
Patrzę na nie i czuję wzruszenie.
Bo widzę coś znacznie więcej niż zakończenie kolejnej edycji szkoły.
Widzę ludzi, którzy przez trzy lata byli w procesie. Uczyli się counsellingu, gestaltu, kontaktu, obecności, granic, odpowiedzialności i wrażliwości na drugiego człowieka.
Widzę ludzi, którzy odważali się spotykać coraz bardziej ze sobą i z innymi.
I chyba najbardziej uderza mnie to, czego na tych zdjęciach nie widać, ale mam wrażenie, że można to poczuć.
Nie widać setek godzin spędzonych razem.
Nie widać rozmów, które zostawały w człowieku na długo po zjeździe.
Nie widać momentów zwątpienia, poruszenia, oporu, odkryć i decyzji.
Nie widać pracy, która dzieje się czasem bardzo cicho, a zmienia bardzo dużo.
A przecież to wszystko tam jest.
Przez te trzy lata zdarzało się życie.
Bywało lekko i trudno. Były zachwyty, zmęczenie, pytania, napięcia, zmiany i kolejne kroki. Były osoby, które odeszły. I była grupa, która została i domknęła ten etap razem.
Jeszcze trwają egzaminy indywidualne. Proces formalnie nie jest zamknięty. Dyplomy jeszcze czekają na swój moment.
Kiedy patrzę na te zdjęcia, mam w sobie bardzo dużo dumy.
Z Was.
Z tej drogi.
Z tego, co wydarzyło się między Wami.
I z tego, że mogę współtworzyć przestrzeń, w której takie rzeczy są możliwe.
I tym bardziej czuję dziś, jak ważna była ta szkoła.
Myślę z ogromną wdzięcznością o Olga Haller i Jack Panster.
To oni przez te trzy lata byli najbliżej tej grupy. Towarzyszyli, prowadzili, wspierali, konfrontowali, uczyli i byli obecni w tym, co żywe. Czasem pewnie irytowali, a czasem wzruszali.
Przede wszystkim byli obecni.
Byli z Wami i ze sobą.
To oni znają Waszą drogę najgłębiej.
Dziękuję Wam za to❤️🔥
A wszystkim Absolwentkom i Absolwentom 15 edycji Szkoły Counsellingu Gestalt gratuluję z całego serca💛🧡♥️
Możecie być z siebie naprawdę dumni.
Niezależnie od tego, z jakiego miejsca przyszliście do tej szkoły i dokąd idziecie dalej - z własną praktyką, firmą, warsztatami, pracą terapeutyczną, trenerską, pomocową albo z pytaniami, które dopiero szukają swojej formy -wiem, że to doświadczenie zostanie w Waszej pracy i w Waszym sposobie bycia z ludźmi.
Mam nadzieję, że będziecie nieść dalej to, co w tej szkole było najważniejsze: obecność, uważność, odwagę kontaktu, odpowiedzialność i szacunek do tego, co żywe.
I mam nadzieję, że nasze ścieżki będą się jeszcze wielokrotnie przecinać.
To był zaszczyt móc Was obserwować!
To był zaszczyt współtworzyć tę przestrzeń!
Justyna