30/08/2025
Witajcie, od dzisiaj mój fanpage to Sułek Bez Filtrów - miejsce w którym jak w soczewce będę ukazywał moje spojrzenie na sprawy wszelakie! 📌
Minimum w każdy czwartek, wieczorem ukazywać się tu będą moje teksty! Wyłącznie dla koneserów informacji, zawsze wprost, z dużą dozą ironii i pastiszu społeczno-politycznego! 🖌
Już jutro zapraszam na pierwszy "odcinek" i liczę na Wasze zrozumienie i wsparcie! Komentarze mile widziane! https://www.facebook.com/photo?fbid=1266337342171873&set=a.121913319947620&locale=pl_PL
Na początek: dlaczego nie chcę milczeć, czyli swego rodzaju wstępniak. W osobistej, ale mocnej formie będę wyjaśniał, dlaczego postanowiłem mówić publicznie, „nie/ludzkim głosem” o: Polsce, ludziach, absurdach, a nade wszystko o ideałach i wartościach. W podpisie powinno być: "idealista".
Czuję się wyczerpany milczeniem, mocno zawiedziony płonnymi nadziejami. To powinien być obowiązek ludzi myślących, w tym na lokalnym, naszym podwórku, by łajać i pilnować łajdaków, arogantów i sobiepanów. Czuję, że to jedyna społeczna i demokratyczna broń, by ostatecznie uładzić i cywilizować. Demokratyzować i uczyć tego, co najpiękniejsze: Polski, honoru, wolności, tolerancji, ale też miłości i szczęścia uczuć. Będzie tu wartko, zdecydowanie i jednoznacznie.
Teksty będą wartością dodaną dla nas wszystkich oraz zbudują właściwe relacje i miłość, przyjaźń oraz dobroć, ale też krytykują i napiętnują błędy, a na pewno winny uczyć. Jak jedna pięść, jak jeden cios, jak jeden głos i jedno kopnięcie. Tutaj ustalamy sobie wszystko i bez ingerencji osób złych i wrednych. Ma być pozytywnie i optymistycznie. Wspieramy naszą ukochaną Polskę, też lokalną, budując ją i tworząc razem. Strona „Sułka” będzie wspólnie udoskonalana oraz weryfikująca nowe metody współpracy i wzajemnego wsparcia tak, by nikt nie był, też nigdy- sam. Niech panuje wolność, ale nie dowolność, by nie wprowadzać bałaganu.
Systematycznie będę proponował nowości, komentarze oraz informacje, które będą nas dotyczyć, wnerwiać, interesować, ale też dostarczać wiedzy. Cieszę się, że Będziecie ze mną, że możemy razem. Znajdziecie na tych szpaltach m.in.: analizę, dlaczego nasze społeczeństwo już jest zmęczone słuchaniem, a kto dziś jeszcze potrafi przyjmować cudzy głos w dyskusji? Czy jesteśmy społeczeństwem gotowym do rozmowy i komunikacji — czy tylko do monologów? Czy debata publiczna jest możliwa, czy już jesteśmy po dwóch stronach konfliktu, barykady? Według mnie powinien wystąpić brak zgody na tendencję ludzi do odrzucaniu autorytetów, a szukanie ich w osobnikach o wątłych kręgosłupach moralnych, z teleskopowkami oraz patologią wymalowaną lub wytatuowaną. Przeanalizuję, gdzie w Polsce zniknęli ludzie pracy, a pojawiły się wyciągnięte i roszczeniowe łapy czyli co piszczy między klasą średnią a kasą samoobsługową? Refleksja o tym, jak zmienia się tożsamość ludzi pracujących - fizycznie i umysłowo. Dlaczego przestaliśmy mówić o etosie pracy? Co zastąpiło godność zawodową?
Jesteśmy, z moim pokoleniem 50+, zbyt starzy na rewolucję, zbyt młodzi na rezygnację? Czy w życiu publicznym, społeczna i polityczna niewidzialność doświadczonych obywateli to rejterada i słabość? Co zrobiliśmy z wiedzą i siłą pokolenia, które jeszcze nie zamilkło?
Napiszę też o naszym Lęborku, czyli o Polsce lokalnej, która jest czymś więcej niż tylko ścieżką rowerową, zbieraniem kup piesków, czy wspaniałymi muralami. Bo to właśnie tutaj toczy się prawdziwe życie na prowincji, a lokalność nie powinna być infantylizowana. Jakie sprawy naprawdę nurtują mieszkańców mniejszych miast? Co znaczy być lokalsem i komentatorem z misją?
Dzisiaj numerem jeden wydaje się kwestia namiestnika na „kwadracie prezydenckim”, czyli kto zamieszka w Pałacu? Wyborem między prezydentem zła i patologii, „coś wciągającym” fizolem, z opanowaną sztuką naciągania nas na kasę i zachowania nieobyczajne, a poukładanym, wręcz nierealnie idealnym, za bardzo ugrzecznionym i wzorowym intelektualistą, którego życiowi analfabeci, trolle i wątła klasa polityczna konkurencji wrzuciła na mieliznę.
Hołownia już zawyrokował, jeszcze nawet prokuratura prowadzi dochodzenia, a Sądy i Trybunał mają kaczą lojalność, a nad tym wszystkm deliberuje jeszcze Parlament, a on już WIE! Już się zaprzyjaźnił z nowym pała/cnikiem, po którego tron sam przed chwilą sięgał. Sprzedany, ograny, zmiętolony, ale z głosem prawie decydującym?!
Niby przesądzone już, kto utytła dywany i zbruka arogancją ten przybytek, a co gorsza stan. [Nie słuchajcie farmazonów, że mając tv, władzę i cokolwiek, musieliśmy to wygrać. Ano NIE, bo nie mamy w sobie obłudy, chamstwa, arogancji, a na pewno buty w łamaniu prawa. A tak właśnie postępowali pisie i ja bym dzisiaj też „tak doradzał rządzącym”. „Złamać prawo, wygrać, przyznać się, zapłacić i odpokutować, ale alfons, został był alfonsem]
NIE WYRAŻAM ZGODY na zaprzysiężenie, bo to hańba!!! Apeluję o ubezwłasnowolnienie marszałka ze względu na NIE/poczytalność. Naruszył [sam sobie] ego, więc z natury rzeczy nie wie co czyni. [W przypadku jednak niesubordynacji, uroczystość powinna się odbyć w specjalnie wybranym domu publicznym [niech brzmi elegancko] i w asyście wielkiego BU. UWAGA: wszystkie ekspertyzy prawne i analizy prokuratorskie i prawn oraz postanowienie PKW brzmią wyraźnie: że WYBORY z dn.... . - są NIEWAŻNE, ponieważ uchybienia i anomalie wypaczają wynik, że nastąpiła KRADZIEŻ GŁOSÓW...itd. „Władza uszkodziła sobie mózgi i np. [2050] niczego nie rozumie.
Naciski na ustalenie prawdy wyborczej, na uzyskanie prawdziwych wyników wyborów, na naprawienie zniszczonej demokracji, a to jest obowiązkiem i przyzwoitością podstawową. Hołownicy- wolicie naciski targowickiej dyktatury kłamstwa, zamachowców na wybory, złodziei i zalegalizowanie tej patologii w Polsce. Wolicie draństwo i zdradę, bo ma wysoką cenę dla dyktatury”. Nie ma takiej wagi fakt, że „zajumano” ich tylko kilkadziesiąt tysięcy, bo jeśli by „wpadli” do Was do domu złodzieje i ukradli tylko 100 zł, to jest to przestępstwo, które trzeba ukarać, czy ukradli za mało? A kto da gwarancję, a ja mam pewność, że nie ukradziono zwycięstwa Trzaskowi, w większości Komisji Wyborczych? A ponieważ PKW, to również lwia część pismafii, to wiarygodność postępowania PKW jest oczywista i jednoznacznie każe NIE ZAPRZYSIĘGAĆ, a na pewno nie będzie to nomen omen: „ku chwale Ojczyzny".
Już niebawem: Burmistrz i Senator na zagrodzie równy wojewodzie, czyli parafraza znanego Polskiego przysłowia w wersji „czas na zmiany” lub inaczej: „Krótka rozprawa między trzema osobami, Panem, Wójtem, a Plebanem, którzy i swe i innych ludzi przygody wyczytają, a takież i zbytki i pożytki dzisiejszego świata” – dialog napisany przez Mikołaja Reja.
Tymczasem zapraszam do dyskusji , obserwowania tego profilu i udostępniania! ~ASik