25/05/2026
W piątek, na ostatnim spotkaniu programu Żyj dobrze z ADHD, pracowałyśmy z tematem doceniania.
Tematem cichym, a jednocześnie jednym z najtrudniejszych. Bo dla wielu kobiet z ADHD docenić siebie to nie znaczy po prostu zauważyć fakt. To znaczy zatrzymać się. Zobaczyć. Uznać — bez umniejszania, bez „ale”, bez natychmiastowego przechodzenia dalej.
Kobiety z ADHD często żyją w ruchu. Od zadania do zadania, od emocji do emocji, od pomysłu do pomysłu. Sukces bywa chwilą, która mija szybciej niż zdążymy ją poczuć. A jeśli nie jest wystarczająco spektakularna, jeśli nie wywołuje efektu „wow”, bywa pomijana, niedoliczona, uznana za niewystarczającą. Jakby tylko to, co wielkie i widoczne, zasługiwało na uznanie.
A przecież życie składa się z małych kroków. Z decyzji, by wstać mimo zmęczenia. Z wyboru, by zadbać o siebie zamiast spełniać cudze oczekiwania. Z jednego maila wysłanego mimo lęku. Z jednego „nie”, które było aktem odwagi. Dla kobiet z ADHD te małe sukcesy często kosztują ogrom energii, regulacji i wewnętrznej pracy — a mimo to rzadko są zauważane.
Docenianie siebie nie jest nagrodą za perfekcję. Jest aktem czułości wobec własnej drogi. To zgoda na to, że „wystarczająco” jest naprawdę wystarczające. Że nie każdy krok musi być przełomem. Że rozwój nie zawsze wygląda jak fajerwerki — czasem jest cichym, ale trwałym przesunięciem w stronę siebie.
Kończąc ten program, warto zatrzymać się właśnie tutaj. Przy pytaniu: co już zrobiłam? kim się stałam? co dziś potrafię nazwać, poczuć, wybrać inaczej niż kiedyś?
Bo być może największym sukcesem nie jest to, co widać z zewnątrz, ale to, że zaczęłaś być po swojej stronie.
I to naprawdę jest powód do docenienia.
A Fajerwerki można wystrzelić na cześć małych sukcesów, choćby raz w tygodniu.