26/02/2026
Skarbówka rozpoczyna kontrole. Podatek trzeba zapłacić także od używanych rzeczy – grożą wysokie kary
Kupując od osoby prywatnej używany rower, meble, telefon, konsolę czy samochód, możesz mieć obowiązek podatkowy. Jeśli wartość zakupu przekroczyła 1000 zł i w ciągu 14 dni nie zgłosiłeś transakcji do urzędu skarbowego, narażasz się na konsekwencje.
Z danych wynika, że większość Polaków kupowała rzeczy z drugiej ręki, ale wielu nie ma świadomości, że w takich przypadkach trzeba zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC), który wynosi 2% wartości przedmiotu.
Przykładowo:
przy zakupie telefonu za 1500 zł podatek to 30 zł,
laptop za 3000 zł oznacza 60 zł PCC,
rower elektryczny za 4500 zł – 90 zł podatku.
Same kwoty podatku nie są wysokie, jednak problemem mogą być sankcje za brak zgłoszenia. Zgodnie z Kodeksem karnym skarbowym grzywna może sięgnąć nawet dwudziestokrotności minimalnego wynagrodzenia. Przy stawce 4806 zł (planowanej na 2026 r.) maksymalna kara może przekroczyć 96 tys. zł.
Warto pamiętać, że:
obowiązek zapłaty PCC spoczywa na kupującym,
deklarację należy złożyć w ciągu 14 dni od zawarcia umowy,
liczy się łączna wartość transakcji – podział płatności nie zwalnia z obowiązku,
platformy sprzedażowe, takie jak OLX, Vinted, Allegro Lokalnie czy Facebook Marketplace, przekazują dane do urzędów skarbowych w ramach unijnej dyrektywy DAC7.
Wystarczy pojedynczy zakup powyżej 1000 zł od osoby prywatnej, aby powstał obowiązek podatkowy – nie trzeba prowadzić regularnej sprzedaży czy handlu.
Są jednak wyjątki:
PCC nie obowiązuje przy zakupie od firmy wystawiającej fakturę VAT,
podatku nie płaci się także przy transakcjach z najbliższą rodziną (np. rodzice, dzieci, rodzeństwo).
Ministerstwo Finansów zapowiedziało podniesienie limitu zwolnienia z 1000 zł do 3000 zł, jednak zmiany mają wejść w życie najwcześniej w 2027 roku. Do tego czasu obowiązuje obecny próg