14/08/2026
10 lat prac konserwatorskich i zaangażowania wielu pracowitych rąk pozwala wreszcie zobaczyć finalny efekt.
Wieruszów-Podzamcze, wnętrze małego kościółka cmentarnego zachwyciło mnie kiedyś ilością manierystycznych form, niestety zniekształconych przez kolejne amatorskie poprawki i będące w zupełnym nieładzie wtórne aranżacje tego wnętrza, to jednak nadal wszystkie te elementy wystroju nadawały się do uratowania i przywrócenia im pierwotnego blasku.
Podjęłam się trudnego zadania, było sporo wymagającej konserwacji, decyzji, rekonstrukcji, zwyczajnie trudnej, manualnej pracy zarówno przy obiektach ruchomych jak i polichromii.
Braki w snycerce ołtarzy były uzupełnione wtórnie gliną!!!, a figury przemalowane i zzieleniałe od starych lakierów straszyły niczym Shrek😉.
Ogromnie cieszy mnie taka praca i to jak pomimo wielu trudności udaje się być na koniec z niej zadowolonym.
To wnętrze zachwyca mnie cały czas tak samo i wracam tu zawsze chętnie i zawsze szaleję z obiektywem, bo światło jest tu każdorazowo inne i pokazuje ciągle coś nowego.
Poza tym bardzo udana, spokojna i owocna współpraca z księdzem proboszczem pozwoliła doprowadzić to zadanie do końca, a nie zawsze jest to łatwe. 😀