30/06/2019
Moi drodzy mam dla Was wesoło- smutne wieści.
Tego weekendu odwiedził mnie Przemysław na rozczesywanie dredów. Jego dredy były pierwszymi jakie wykonałem w tej mojej "karierze", więc była to dla mnie bardzo sentymentalna podróż.
Po ostatnich wydarzeniach w moim życiu doszedłem do wniosku, że to odpowiedni moment na zawieszenie"kariery". Sporo się zmieniło od czasu tamtych dredów... Znalazłem coś cennego, straciłem jeszcze cenniejszego, praca, dom, pies, sporo tego.
Przez ostatnie 2-3 lata mieliśmy tu sporo ciekawych osób, życiowych historii, wymagających projektów i bardzo dobrze! Nie pozwoliliście nam się nudzić.
Niestety sukcesy w tej dziedzinie odbiły się jakimiś porażkami w innych sferach. Zaniedbałem siebie, rodzinę, bliskich. Nie chcę, nie mogę popełnić już takich błędów dlatego proszę Was o wyrozumiałość. Muszę odpocząć. Po żyć, poleżeć w sobotnie popołudnie po ciężkim tygodniu pracy, albo iść na rower- wiecie o co mi chodzi. Troszeczkę się wypaliłem i codzienność mnie przerosła.
Muszę skupić się na życiu prywatnym, bo tutaj mam teraz sajgon większy niż czasami na Waszych głowach, ale jak wiecie potrzeba tylko trochę czasu, dobrych chęci, a wszystko da się ogarnąć. I ta myśl mi teraz przyświeca. Bardzo Wam dziękuję za te wszystkie lata! To był dla mnie nieco szalony, ale bardzo cenny czas!
Jeśli możecie proszę wszelkie pytania kierować na PW do Bednarska. Ona działa niestrudzenie, a ostatnio chyba prężniej niż kiedykolwiek, więc zapewne Wam pomoże.
Pozdrawiam Was cieplutko, dbajcie o siebie nawzajem, Kacper!