Katarzyna Antkowiak HR

Katarzyna Antkowiak HR HR Manager - MBA - Psycholog - Coach ICF
HR Consulting, Recruiting, HR Strategy
Management Development, Business Coaching

"Every seven years, designer Stefan Sagmeister closes his New York studio for a yearlong sabbatical to rejuvenate and re...
13/11/2018

"Every seven years, designer Stefan Sagmeister closes his New York studio for a yearlong sabbatical to rejuvenate and refresh their creative outlook. He explains the often overlooked value of time off and shows the innovative projects inspired by his time in Bali."

http://www.ted.com Every seven years, designer Stefan Sagmeister closes his New York studio for a yearlong sabbatical to rejuvenate and refresh their creativ...

The good one! (And funny ;) )"How do creative people come up with great ideas? Organizational psychologist Adam Grant st...
13/11/2018

The good one! (And funny ;) )
"How do creative people come up with great ideas? Organizational psychologist Adam Grant studies "originals": thinkers who dream up new ideas and take action to put them into the world. In this talk, learn three unexpected habits of originals — including embracing failure. "The greatest originals are the ones who fail the most, because they're the ones who try the most," Grant says. "You need a lot of bad ideas in order to get a few good ones." "

How do creative people come up with great ideas? Organizational psychologist Adam Grant studies "originals": thinkers who dream up new ideas and take action ...

"Ustawa, którą przyjął w ubiegłym roku parlament Islandii, zakazuje nie tylko dyskryminacji finansowej, ale też rasowej,...
04/01/2018

"Ustawa, którą przyjął w ubiegłym roku parlament Islandii, zakazuje nie tylko dyskryminacji finansowej, ale też rasowej, religijnej, z powodu wieku, niepełnosprawności i orientacji seksualnej. W przypadku nierówności płac wśród zatrudnionych firmy, zarówno państwowe, jak i prywatne, są zobowiązane do zapewnienia takich samych zarobków mężczyznom i kobietom za tę samą pracę.

Warunkiem podlegania tym regulacjom jest zatrudnianie 25 lub więcej osób - tylko takie przedsiębiorstwa są zobowiązane do przestrzegania nowego prawa. Dodatkowo takie podmioty będą musiały poddawać się audytom. W przypadku firm powyżej 250 zatrudnionych będą musiały one uzyskać certyfikat, który potwierdzi, że zapewniają równe płace pracownikom. Oprócz firm, prawo obowiązuje także w instytucjach publicznych. Jeśli przedsiębiorstwa nie dostosują się do nowych regulacji, grożą im grzywny, około 500 dolarów dziennie za każdy przypadek. M.in. takimi ustawami Islandia planuje do 2022 roku zlikwidować lukę płacową (gender pay gap - różnice w płacach ze względu na płeć) w kraju.

Islandia od wielu lat przoduje w rankingach pod względem równości płci - wielokrotnie zajmowała pierwsze miejsca w zestawieniach tworzonych przez Światowe Forum Ekonomiczne (WEF). W 2016 roku wygrała taki ranking, wyprzedzając Norwegię (miejsce drugie), Finlandię (trzecie), Rwandę (czwarte) i Szwecję (piąte)."

Wraz z nadejściem 1 stycznia w Islandii zaczęła obowiązywać ustawa przegłosowana w 2017 roku, która zabrania płacić więcej mężczyznom niż kobietom. W ten sposób mały, wyspiarski kraj zamierza zlikwidować lukę płacową

Ciekawe :)Newsweek.pl WiedzaNaukaJak prawa ręka wygrała z lewą Data publikacji: 28.12.2017, 16:00 Ostatnia aktualizacja:...
30/12/2017

Ciekawe :)

Newsweek.pl WiedzaNauka
Jak prawa ręka wygrała z lewą
Data publikacji: 28.12.2017, 16:00 Ostatnia aktualizacja: 28.12.2017, 16:26
KATARZYNA BURDA
Już nasi praprzodkowie byli praworęczni – odkryli naukowcy. Praworęczność przyniosła nam na wczesnym etapie rozwoju gatunkowego sporo korzyści, ale utraciliśmy przez nią też część potencjału naszego mózgu. Skąd się wzięła hegemonia prawej ręki? I co przez nią tracimy?

Afrykańska sawanna, tereny dzisiejszej Tanzanii, niecałe dwa miliony lat temu. Przed jaskinią położoną w wąwozie Olduvai siedzi człekokształtna samica homo habilis, prymitywna przedstawicielka pierwszych hominidów, które zaczęły używać kamiennych narzędzi. Samica trzyma w zębach wielki płat mięsa, jedną ręką go rozciąga, a potem kroi kamiennym nożem, który trzyma w drugiej ręce. Czasami trafia nie w mięso, lecz w zęby, pozostawiając na nich rysy i pęknięcia.

Jej szczękę z zębami porysowanymi przed milionami lat znaleźli właśnie naukowcy z University of Kansas pod kierownictwem prof. Davida Frayera. – Uszkodzenia, które zaobserwowaliśmy na zębach samicy, sugerują wielokrotne uderzanie kamiennym nożem o zęby, co daje bardzo charakterystyczne rysy na szkliwie – tłumaczy prof. Frayer w rozmowie z „Newsweekiem”. U tej samicy uszkodzenia widoczne są od górnej lewej części zęba do dolnej prawej, co oznacza, że kroiła mięso prawą ręką.

Praworęczność przyniosła nam na wczesnym etapie rozwoju gatunkowego sporo korzyści, ale utraciliśmy przez nią też część potencjału naszego mózgu.

– Odnaleźliśmy tym samym najstarszy przykład praworęczności wśród przodków człowieka – mówi prof. Frayer. Praworęczności, która przyniosła nam na wczesnym etapie rozwoju gatunkowego sporo korzyści, ale przez którą utraciliśmy też część potencjału naszego mózgu.

Z natury asymetryczni
Odkrycie zespołu prof. Frayera bardzo ekscytuje antropologów, bo do dziś nie było wiadomo, kiedy właściwie człowiek stał się praworęczny. Z całą pewnością u żadnych innych naczelnych dominacja jednej połowy ciała nie jest tak widoczna jak u nas. Nie mają jej goryle ani bonobo, lekko zaznacza się u szympansów, u których jednak przeważa leworęczność. U człowieka praworęczność to cecha całego gatunku, niezależnie od miejsca urodzenia czy rasy. – Około 90 proc. ludzkości sprawniej posługuje się prawą stroną ciała – mówi prof. Frayer.

Praworęczni mają nie tylko bardziej sprawną prawą rękę. Wolą też posługiwać się prawą nogą przy kopnięciach, a do dziurki od klucza odruchowo przykładają prawe oko.

W wielu sytuacjach zwierzęta naczelne wolą posługiwać się prawą ręką, zwłaszcza kiedy mają chwytać jakieś przedmioty.
W pewnym momencie naszej ewolucji musiała się więc pojawić jakaś mutacja genetyczna, dzięki której jedna strona naszego ciała stała się dominująca. Jak twierdzą naukowcy z uniwersytetów w Oksfordzie, St. Andrews w Anglii oraz Instytutu Maksa Plancka w holenderskim Nijmegen, może za to odpowiadać mutacja genu PCSK6, biorącego udział w kształtowaniu się symetrii ciała. To za jego sprawą ludzki zarodek z kulki komórek staje się organizmem mającym prawą i lewą stronę, dwie symetrycznie umiejscowione ręce i nogi, położone parzyście organy wewnętrzne.

Praworęczni mają nie tylko bardziej sprawną prawą rękę. Wolą też posługiwać się prawą nogą przy kopnięciach, a do dziurki od klucza odruchowo przykładają prawe oko.

Gdyby ten gen działał u człowieka tak jak u innych zwierząt, prawdopodobnie mielibyśmy preferencje używania prawej lub lewej ręki rozłożone po równo – obie kończyny byłyby tak samo sprawne. Mutacja ta doprowadziła zaś do powstania silnej preferencji prawej strony. W eksperymentach, które badacze przeprowadzali na myszach, uszkodzenie tego genu sprawiało, że w ciele zwierzęcia pojawiały się różne przejawy asymetrii. Na przykład ważne organy lokowały się nie po tej stronie ciała co zawsze.

Mózg po prawej stronie
Dziś badacze uważają, że podobna mutacja zaszła też w genomie naszych przodków. I musiała okazać się na tyle korzystna, że ewolucja postanowiła pozostawić ją jako trwałą cechę naszego gatunku. Dlaczego? Praworęczność umożliwiła nam wielki skok rozwojowy. Z badań wynika bowiem, że geny odpowiadające za prawo- lub leworęczność wpływają również na budowę mózgu. Co ciekawe, w sposób krzyżowy: u osób praworęcznych lepiej rozwinięta i dominująca jest lewa półkula mózgu, a u leworęcznych – prawa. – Ustalenie dominującej strony ciała wiąże się z wyraźnym zróżnicowaniem funkcji mózgu na te specyficzne dla prawej i lewej półkuli, co pozwoliło na rozwój unikalnych ludzkich cech i umiejętności, takich jak zaawansowane używanie narzędzi czy mowa – mówi prof. Frayer.

To zatem nie przypadek, że homo habilis, zwany człowiekiem zręcznym, zaczął na niespotykaną wcześniej skalę wytwarzać narzędzia. Coraz zmyślniejsze, coraz bardziej zaawansowane. Dominacja jednej strony ciała wiąże się bowiem z większym wyćwiczeniem jednej ręki i zwiększa jej sprawność. Takie przystosowanie zaobserwowano również u innych naczelnych, choć u nich nie występuje wrodzona skłonność całej populacji do dominacji tylko jednej strony ciała. – Mimo to każdy osobnik indywidualnie uczy się posługiwać sprawniej jedną ręką – pisze w „Scientific American” dr M.K. Holder z Center for the Integrative Study of Animal Behavior na Indiana University.

W wielu sytuacjach zwierzęta naczelne wolą posługiwać się prawą ręką, zwłaszcza kiedy mają chwytać jakieś przedmioty. Tę prawidłowość zauważyła dr Gillian Forrester z University of Sussex. Przeprowadziła ona ciekawe doświadczenie, porównujące instynktowną skłonność do posługiwania się prawą lub lewą ręką u goryli, szympansów i czteroletnich dzieci, które najczęściej nie są jeszcze jednoznacznie prawo- lub leworęczne. Dała ona wszystkim do zabawy różne przedmioty: dzieciom lalki i samochodziki, gorylom i szympansom patyczki i kamyki, a następnie kamerą nagrywała ich zachowanie. Okazało się, że i dzieci, i zwierzęta częściej korzystały z prawej ręki, kiedy zamierzały wziąć do ręki jakiś przedmiot. Kiedy zaś dotykały się nawzajem czy pokazywały sobie różne rzeczy, obie ręce były tak samo aktywne.

Osoby leworęczne wykazują się większą kreatywnością i myśleniem nieszablonowym.

Dziś naukowcy wiedzą już, dlaczego szympansy, goryle i dzieci dokonywały takich instynktownych wyborów. Zawiadująca prawą ręką lewa półkula mózgu odpowiada za zdolności manualne, np. za umiejętność rozpoznawania przedmiotów za pomocą dotyku, ale także za myślenie analityczne, potrzebne do planowania działań z użyciem przedmiotów. A to dało naszemu gatunkowi zupełnie nowe możliwości – położyło podwaliny pod rozwój mowy. Jak twierdzi dr Forrester, praworęczność u naszego gatunku wykształciła się w kontekście manipulowania przedmiotami, ale to nieustanne obrabianie przedmiotów, nadawanie im kształtu bardzo silnie stymulowało rozwój lewej półkuli mózgu.

Osoby leworęczne wykazują się większą kreatywnością i myśleniem nieszablonowym.
Po milionach lat, wraz z coraz mocniejszą dominacją lewej półkuli u praworęcznych człowiekowatych, rozwojowi uległ ośrodek Broki, odpowiadający za naukę mowy. Przy dominacji prawej ręki ten ośrodek niemal zawsze znajduje się w lewej półkuli mózgu. – To dlatego praworęczność uważamy dzisiaj za wstęp do świata mowy i komunikacji – mówi prof. Frayer. Oczywiście nie stało się tak od razu. Dzisiaj naukowcy szacują, że człowiek nauczył się mówić około 100 tys. lat temu, a praworęczna samica homo habilis prof. Frayera żyła dwa miliony lat wcześniej. Jej system porozumiewania się z członkami stada polegał najpewniej na pohukiwaniu i piskach podobnych do małpich. Ale nic dziwnego. – W czasach, kiedy żyła samica z uszkodzonymi zębami, prawdopodobnie dominacja prawej strony dopiero się ustalała i praworęcznych było około 70 proc.homo habilis – uważa prof. Frayer.

Współpraca półkul
Naukowcy, choć znają dzisiaj już przynajmniej część genów, które odpowiadają za praworęczność, oraz korzyści, jakie wynikają z dominacji tej strony ciała, wciąż nie znajdują odpowiedzi na pytanie, dlaczego właściwie co dziesiąty człowiek na świecie jest leworęczny. Jak pisze w jednym ze swoich artykułów prof. Anna Grabowska z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Nenckiego PAN, o tym, czy jesteśmy lewo- czy praworęczni, nie decydują wyłącznie geny. Gdyby była to cecha wyłącznie uwarunkowana genetycznie, bliźnięta jednojajowe zawsze miałyby tę samą preferencję strony ciała. A z badań wynika, że wcale tak nie jest, wśród bliźniąt bywają rodzeństwa różniące się pod tym względem. Tak samo jest z dziedziczeniem między rodzicami a dziećmi. Nie zawsze dziecko dwojga leworęcznych rodziców jest leworęczne – współczynnik ten wynosi nieco ponad 60 proc., choć wśród dzieci obojga rodziców praworęcznych jest tylko 2 proc.

Jak twierdzi prof. Grabowska, prawdopodobnie w grę wchodzą również czynniki społeczne. W społeczeństwach praworęcznych nasz mózg przystosowuje się do posługiwania się tą stroną ciała. Dzieje się tak nawet u ludzi z genetycznymi skłonnościami do leworęczności. Za dużą rolą czynników społecznych przemawia również to, że liczba leworęcznych w społecznościach na całym świecie waha się od 3 do aż 20 proc. I jest to dokładnie skorelowane z poziomem akceptacji dla mańkutów w danym społeczeństwie – pisze prof. Grabowska.

Tam, gdzie osób leworęcznych nikt nie zmusza do zmiany preferowanej strony ciała, radzą sobie świetnie, choć ich mózgi wykazują widoczne różnice w stosunku do praworęcznych. Na przykład ośrodek Broki, który u praworęcznych niemal zawsze znajduje się w lewej półkuli, u leworęcznych w większości jest w prawej, a czasami funkcje ośrodka podejmują obie półkule naraz. To pokazuje, jak plastyczny jest ludzki mózg. Co więcej, skany mózgu pokazują, że osoby leworęczne mają o wiele większe od praworęcznych tak zwane spoidło wielkie, część mózgu łączącą obie półkule i umożliwiającą komunikację między nimi. Neurolodzy odkryli, że u osób leworęcznych ta komunikacja jest zwykle bardziej intensywna, a funkcje obu półkul mózgu nie tak ściśle rozdzielone jak u praworęcznych. Dlatego osoby leworęczne właściwie niemal zawsze można uznać za oburęczne. Znacznie lepiej posługują się one prawą, mniej dominującą ręką, niż praworęczni ręką lewą.

Ale to nie koniec korzyści, jakie daje leworęczność. Fakt, że w ich procesy myślowe zaangażowane są w większym stopniu obie półkule jednocześnie, sprawia, że w testach psychologicznych osoby te wykazują się większą kreatywnością i myśleniem nieszablonowym. Intensywna komunikacja między półkulami oraz konieczność ciągłego przystosowywania się do życia w praworęcznym świecie to dla mózgu nieustanny wysiłek i trening umysłowy, który wpływa na inteligencję.

Jak dowiódł dr Alan Searleman z St. Lawrence University w Nowym Jorku, który przeprowadził badania psychologiczne na grupie 1400 osób, leworęczni mają bogatsze słownictwo i choć ich średni iloraz inteligencji nie jest znacząco wyższy niż praworęcznych, to jest wśród nich proporcjonalnie więcej osób o inteligencji wybitnej, z ilorazem powyżej 140.

Osoby leworęczne lepiej radzą sobie z matematyką – ale dopiero w dorosłym życiu. W dzieciństwie największe zdolności matematyczne mają maluchy oburęczne.

Z kolei naukowcy z University of Liverpool wykazali, że osoby leworęczne lepiej radzą sobie z matematyką – ale dopiero w dorosłym życiu. Dowiedli, że w dzieciństwie największe zdolności matematyczne mają maluchy oburęczne. Jednak u silnie leworęcznych dorosłych ta różnica przestaje być widoczna. W efekcie leworęczni mężczyźni są równie dobrzy w matematyce jak oburęczni i wyraźnie lepsi od praworęcznych.

Naukowcy wymieniają jeszcze inne cechy świadczące o wyższości leworęcznych – łatwiejsze przyswajanie informacji i wyłapywanie niuansów, lepszą podzielność uwagi. Wygląda więc na to, że praworęczność, będąca kiedyś dla naszych przodków wielkim darem umożliwiającym budowę podwalin cywilizacji, dzisiaj stała się ograniczeniem. A może tylko zmieniły się nasze priorytety?

Tekst pochodzi z nr 45/2016 „Newsweeka".

Już nasi praprzodkowie byli praworęczni – odkryli naukowcy. Praworęczność przyniosła nam na wczesnym etapie rozwoju gatunkowego sporo korzyści, ale utraciliśmy przez nią też część potencjału naszego mózgu. Skąd się wzięła hegemonia prawej ręki? I co przez nią tracimy?

13/10/2017

Jim Yong Kim, szef Banku Światowego, apeluje, by inwestować w edukację i zdrowie. Zbliża się bowiem rewolucja, przez którą część osób straci pracę. To nie pierwsza taka opinia.

http://innpoland.pl/137161,na-ten-bezprecedensowy-wyrok-czekalismy-latami-pracodawcy-juz-nie-beda-mogli-bezkarnie-szpieg...
10/09/2017

http://innpoland.pl/137161,na-ten-bezprecedensowy-wyrok-czekalismy-latami-pracodawcy-juz-nie-beda-mogli-bezkarnie-szpiegowac-swoich-podwladnych

Nawet 20 mln euro mogą zapłacić pracodawcy, którzy bez uprzedzenia będą kontrolować naszą komunikację przez Internet w firmie.

"Jeśli chce się mieć jajka - trzeba zadbać o kury" :-P    Hulajnogi, huśtawki, wygodne fotele, taras z widokiem na centr...
07/07/2017

"Jeśli chce się mieć jajka - trzeba zadbać o kury" :-P

Hulajnogi, huśtawki, wygodne fotele, taras z widokiem na centrum Poznania... Serwisy ogłoszeniowe OLX, Otomoto i Otodom przeniosły się do Maratonu przy ul. Królowej Jadwigi. Grupa się rozrasta i szuka nowych pracowników.

W połowie czerwca grupa OLX przeniosła się do biurowca Maraton przy ul. Królowej Jadwigi. Oprócz OLX, czyli popularnego internetowego serwisu ogłoszeń lokalnych, w skład grupy wchodzi też Otomoto i Otodom (ogłoszenia motoryzacyjne i nieruchomości).

Do tej pory serwisy miały siedzibę w Pixelu – biurowcu na Grunwaldzie. Tam też działa zespół Allegro, z którego wywodzi się OLX. Potrzebuje jednak więcej przestrzeni i pracowników. – Rozwijamy się bardzo dynamiczne, z naszych serwisów korzystają miliony ludzi. Żeby to wszystko obsłużyć, potrzebujemy pracowników. Tylko w poprzednim roku zatrudniliśmy 100 osób – mówi Marcin Urbańczyk, dyrektor zarządzający grupy OLX w Polsce.

Obecnie firma zatrudnia 300 pracowników, zajmują się m.in. programowaniem, analityką, marketingiem czy obsługą użytkowników. W tym roku OLX planuje zatrudnić w Poznaniu kolejne 100 osób.

Jeśli chcemy jajka...
Nowa siedziba w Maratonie to ok. 4,7 tys. m kw. na dwóch piętrach. Architekt Bartosz Trzop wylicza, że to 16 metrów kwadratowych na pracownika, przy czym przyjęty standard to 10 metrów. – To unikat, jeśli chodzi o polskie warunki. Dlatego udało się zmieścić w biurze wiele dodatkowych funkcji – mów Trzop, który projektował przestrzeń w Maratonie. Pracownicy mają do dyspozycji tarasy z widokiem na Poznań, mnóstwo wygodnych foteli, ławek, a nawet huśtawek. Jest też wiele miejsc do spotkań, pracy w ciszy czy „budek telefonicznych”. W wolnej chwili można doładować sobie telefon pedałując na stacjonarnym rowerze, przejechać się hulajnogą czy zagrać w tenisa stołowego. Pracownicy np. serwisu Otomoto siedzą na fotelach przypominających te samochodowe, a na suficie mają oświetlenie w kształcie Toru Poznań.

Wszystko po to, by dobrymi warunkami pracy przyciągnąć najlepszych specjalistów. – Pewien japoński miliarder powiedział, że jeśli chce się mieć jajka, to trzeba zadbać o kury. Trzeba więc zadbać o pracownika pod względem materialnym – każdy chciałby zarabiać dobrze. Z drugiej strony pracownik chce się też rozwijać – mówi Urbańczyk. Zarobki? -Wszystko zależy od doświadczenia, stanowiska umiejętności. Staramy się płacić się więcej, niż oferuje rynek – odpowiada dyrektor. Firma współpracuje z Politechniką Poznańską, która kształci m.in. programistów. OLX przyciąga też do Poznania ludzi z innych miejscowości.

Nowy serwis Fixly
Grupa uruchamia kolejny serwis ogłoszeń – Fixly. To platforma, która łączy osoby potrzebujące różnych usług z wykonawcami. Znajdziemy tam np. opiekunkę do dzieci, psiego fryzjera czy ogrodnika. Nowa strona jest jeszcze w fazie testowej, ale już są pierwsi użytkownicy. Co ważne, obie strony po transakcji mają możliwość wystawienia sobie oceny. Dzięki temu łatwiej będzie nam znaleźć rzetelnego wykonawcę.

Nowy serwis to jeszcze nie koniec rozwoju firmy. – Badamy zachowania użytkowników i ustalamy strategię na przyszłość. To nie jest więc nasze ostatnie słowo – mówi Marcin Urbańczyk.

Hulajnogi, huśtawki, wygodne fotele, taras z widokiem na centrum Poznania... Serwisy ogłoszeniowe OLX, Otomoto i Otodom przeniosły się do Maratonu przy ul. Królowej Jadwigi. Grupa się rozrasta i szuka nowych pracowników.

Ciekawe! :)
15/04/2017

Ciekawe! :)

Przypominam sobie jedną ze swoich pierwszych poważniejszych prac. Była to korporacja zajmująca się projektami internetowymi. Wszyscy na pokładzie byli młodzi i atrakcyjni. Szefowie maksymalnie po trzydzieści kilka lat. Pracownicy od dwudziestki w górę. Generalnie czuć było młodość i świeżość. No bo…

Trudne sytuacje w relacjach pracodawca - pracownik warto nazywać szczerze i otwarcie. Dobra komunikacja nie jest przerek...
10/04/2017

Trudne sytuacje w relacjach pracodawca - pracownik warto nazywać szczerze i otwarcie. Dobra komunikacja nie jest przereklamowana.

Raiffeisen Bank Polska poinformował w poniedziałek, że 'podjął decyzję o dokonaniu cyfrowej ewolucji' oraz 'przeprowadzeniu programu optymalizacji'. Zamknie w tym celu 60-70 oddziałów i zwolni 850-950 osób.

Coś w tym jest :)
02/04/2017

Coś w tym jest :)

Utrzymanie wyraźnych granic między rolami zawodowymi a domowymi może w istocie przyczyniać się do pojawienia się stresu.

Zgadzam się. Książki, z których się uczę, związane z pracą czytam w wersji papierowej. Książki tylko i wyłącznie dla prz...
11/03/2017

Zgadzam się. Książki, z których się uczę, związane z pracą czytam w wersji papierowej. Książki tylko i wyłącznie dla przyjemności (bo te wcześniejsze też wybieram takie, które są po prostu dobre, wciągają i inspirują) czytam w wersji elektronicznej. :)

Kiedy zalała nas fala e-booków, ogłosiliśmy rychłą śmierć książki papierowej. Okazuje się jednak, że przedwcześnie, bo ludzki mózg woli zadrukowany papier.

11/03/2017

W jaki sposób zwolnić kobietę w ciąży albo taką, która przebywa na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym? Podobno się nie da. Powinno się nie dać, bo kobiety w takiej sytuacji chronione są przez specjalne przepisy. Jednak sprytny P***k zawsze znajdzie sposób żeby wyjść na swoje, znajdzie i perfidni...

Adres

Poznan

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katarzyna Antkowiak HR umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij