11/12/2025
Wyprawa na koniec świata.
Ostatnie 3 tygodnie spędziłem na południu Ameryki Południowej 😀, czyli głównie w Argentynie. Ten gigantyczny terytorialnie ląd zamieszkuje zaledwie 46 mln osób, zajmując prawie 20% kontynentu. Jest to wspaniały kraj dla turystyki, oferujący nietuzinkowe przeżycia praktycznie dla każdego. Cudowne widoki na końcu świata, czyli Ziemi Ognistej, skąd dalej już można się wybrać jedynie na Antarktydę. Potężne lodowce Perito Moreno i Upsala w El Calafate, bezkresne przestrzenie Patagonii z Gauchos, ich yerba mate 🫖 i wszechobecną wołowiną 🥩. Do tego smaku oczywiście dodamy słynne czerwone wina Malbec z Mendozy 🍷 czy najwyższe szczyty Andów z Aconcaguą (6961 mnpm) na czele.
Komu zimno i brak zieleni, niech leci na północ do Cataratas Iguazú, czyli największych wodospadów świata, które wręcz przygniatają swoją potęgą. Kto nadal nie znalazł wyląduje z pewnością nomen omen 😀 w boskim Buenos Aires. A tam tango, milongi 🎶, belle époque, Recoleta – cmentarz, ale nie aby się tam położyć (i tak nie ma już miejsca i takiej kwoty do zapłacenia), boski Diego Maradona czy Messi, oszałamiający teatr Colón czy wykwintne restauracje w Palermo.
Ale co to byłaby za podróż, aby nie skorzystać i przedostać się szybkim promem na drugą stronę zatoki Rio de la Plata do stolicy Urugwaju, Montevideo. To miasto nieco rozczarowuje po wizycie w Buenos, ale za to była portugalska osada Colonia del Sacramento to już historyczna perełka. Z kolei będąc przy wodospadach, warto przekroczyć granicę z Paragwajem, a potem z Brazylią, aby podziwiać ten cud natury z dwóch stron. Z Foz do Iguaçu już tylko 2 godz. lotu do Rio de Janeiro, więc każdy podróżnik nie wybaczyłby sobie wypadu na słynną „Głowę Cukru”, pod pomnik Chrystusa Odkupiciela, na plażę Copacabana czy Ipanema (zdecydowanie lepsza), a na końcu trzeba zjeść lunch w słynnych fawelach i napić się dobrego drinka Caipirinha 🍹.
Zapraszam moimi śladami. Na zdrowie 🥂