24/07/2026
Andromeda. Brzmi jak galaktyka, a to nowy mózg Facebooka, który po cichu zmienił zasady - i mało kto to zauważył.
W dwóch słowach: Meta wymieniła silnik, który decyduje, komu pokazać Wasze treści i reklamy. Kiedyś to Wy wybieraliście "kobiety 25-45 z okolicy". Dziś algorytm sam patrzy, co człowiek robił przed chwilą - co oglądał, czego szukał, w co kliknął - i dobiera mu to, co pasuje do tego momentu.
I są z tego dwie rzeczy, które chcę, żebyście zapamiętali.
Pierwsza - dla Waszych reklam. Przestańcie nadmiernie kombinować, kogo "ustawić" - algorytm znajdzie Waszych ludzi lepiej niż Wy. Ale uwaga: nagrodzi tylko to, co naprawdę porusza. Więc na Waszych kreacjach powinny przede wszystkim pojawić się emocje i człowiek, a nie "promocja -20%" i lista usług. Pokażcie, jak klient się poczuje, a nie ile co kosztuje. Emocja zatrzymuje kciuk. Cennik przewija się w pół sekundy.
Druga - i tu robi się ciekawie - dla doświadczenia klienta. Bo w tych reklamach tak naprawdę nie sprzedajecie już produktu. Sprzedajecie to, jak ktoś poczuje się u Was. A obietnica z kreacji musi się potem obronić na miejscu. Algorytm przyprowadzi Wam człowieka pod drzwi - ale jeśli w reklamie obiecujecie ciepło, a na progu czeka zmęczony uśmiech i "chwileczkę, zaraz", klient to wyczuje i zniknie. I żaden algorytm tego nie odkręci.
Bo i w kreacji, i na miejscu wygrywa dziś to samo: emocja i doświadczenie. Maszyna coraz lepiej rozumie Waszego klienta. Pytanie, czy Wy nadążacie? 💚