03/08/2026
Koniec miesiąca to dla mnie moment zatrzymania.
✨ W lipcu wróciłam do regularnej aktywności na LinkedIn. Zaczęłam rozwijać kontakty biznesowe, tworzyć nowe publikacje i docierać do osób, z którymi wcześniej nie miałam okazji się spotkać.
📖 Przeczytałam też Fastlane Milionera. Ta książka poruszyła we mnie wiele myśli o rozwoju firmy, niezależności finansowej i o tym, czy naprawdę buduję biznes, czy zatrudniam sama siebie.
📁 Domknęłam zlecenia przed sierpniem, żeby na rodzinne wakacje nie zabierać ze sobą niedokończonych spraw i poczucia, że „jeszcze tylko jeden mail”. Chciałam mieć spokojniejszą głowę i być naprawdę obecna z mężem i synami. Bo coraz mocniej czuję, że sukces zawodowy nie daje pełnej satysfakcji, jeśli po drodze brakuje czasu na bliskość, rozmowę i zwyczajne bycie razem.
Nie wszystko jednak się udało.
💻 Moje pierwsze samodzielne próby uruchomienia automatyzacji i newslettera zakończyły się niepełnym sukcesem. Była frustracja, zwątpienie i myśl: „Po co mi to”. Ale po chwili przyszła druga refleksja — zrobiłam coś, czego wcześniej nie umiałam, jestem blisko celu, weszłam w zupełnie nowy obszar i nie mówię, że nie spróbuję jeszcze raz. To też jest postęp.
🗣 Widzę również, że chcę jeszcze lepiej komunikować klientom wartość swojej pracy. Ja wiem, ile analizy, odpowiedzialności i doświadczenia stoi za daną propozycją czy ceną. Klient nie zawsze to czuje i widzi. Moją rolą jest więc nie tylko przygotować dobrą usługę, ale również jasno pokazać, z czego wynikają zakres współpracy i wycena.
Podsumowanie miesiąca przypomina mi, że rozwój nie składa się wyłącznie z sukcesów. Tworzą go również próby, które się nie udały, rozmowy, które można było przeprowadzić lepiej,i decyzje, które następnym razem podejmiemy świadomiej.
Czasem dopiero podczas takiego podsumowania okazuje się, że zrobiliśmy znacznie więcej, niż nam się wydawało.
Zostaw ❤️, jeśli w tym miesiącu również zrobiłaś lub zrobiłeś krok do przodu — nawet jeśli nie wszystko wyszło idealnie.