09/02/2026
Emocje jeszcze nie opadły. O to co po meczu mieli do powiedzenia trener naszej drużyny Karol Wilk oraz bohater spotkania Adrian Nowak.
Karol Wilk:
👩🦲"Przed spotkaniem znałem mocne i słaby strony drużyny z Przeworska. Wiedziałem, że mają dobre stałe fragmenty z których strzelają dużo bramek i całkowicie zabraliśmy im ten atut. Po analizie ich spotkań zauważyłem, że słabo bronią z wycofanym bramkarzem. Szybko zdecydowaliśmy się zatem na grę w przewadze 5 na 4 i zdobyliśmy już w pierwszej połowie dwie bramki po tym rozwiązaniu. Mimo tego drużyna przeciwna była solidnie zorganizowana i cierpliwa. Jednak wola walki i dobre przygotowanie moich futsalistow pozwoliło na zwycięski remis. Najlepszy mecz dla kibiców, dziękuję im za doping w imieniu drużyny. Dla takich spotkań się trenuje i gra w futsal."
Adrian Nowak:
👨🦰"Rywal z Przeworska jest bardzo wymagający, dużo ogranych młodych chłopaków poukładanych taktycznie, kumających futsal. Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu, zważywszy na fakt jakiej on był rangi i świadomość tego że porażka wyrzuca nas z decydującej fazy sezonu. Na całe szczęście los w końcu się do nas uśmiechnął oraz kluczowe było doświadczenie w najważniejszych momentach spotkania."
📍Pytanie: 7 sekund do końca, jesteś faulowany. Trochę bezsensownie, ale nie będziemy teraz oceniać decyzji przeciwnika. Zazwyczaj faulowany nie podchodzi do karnego, nawet przedłużonego, a ty zgarnąłeś piłkę i ustawiłeś ją na przeciwko Bartka Pawlika... był stres?
👨🦰"Mamy 7 sekund do końca meczu i przegrywamy 3:4 i w tym momencie wypadamy z gry. Powiedziałem Loczkowi (nasz bramkarz) by podał mi piłkę i spróbuje coś zrobić , pomyślałem że ciężko będzie zdążyć zbudować składną akcje, a na zegarze przeciwnika widniało 5 fauli, więc może by tak poszukać szóstego... i tak się stało. Zostałem sfaulowany i stwierdziłem że to mój moment i muszę wziąć odpowiedzialność na barki i zaprowadzić zespół do playoff. Stresik był, ale wiedziałem gdzie uderzać od samego początku.
Dziękuję za wsparcie wszystkim kibicom oraz całej społeczności ZMM Maxpol i oczywiście mojej Narzeczonej obecnej na trybunie. Dzięki Wam poczuliśmy wiatr w żagle i to Wy nas ponieśliście!"