08/03/2026
35.
Nie mam listy rzeczy, które „powinnam już mieć”.
Mam za to listę rzeczy, których **już nie muszę udawać**.
Nie muszę udawać, że wszystko ogarniam.
Nie muszę udawać, że zawsze jestem miła.
Nie muszę udawać, że to, co dla mnie ważne, jest „przesadą”.
35 to dziwny wiek.
Bo już wiesz, że życie nie jest próbą generalną.
Ale jednocześnie zaczynasz rozumieć, że… wcale nie musi być idealne, żeby było Twoje.
W wieku 20 lat chciałam być kimś.
W wieku 30 lat chciałam wszystko pogodzić.
W wieku 35 zaczynam rozumieć, że najważniejsze jest jedno:
**Być w zgodzie ze sobą, nawet jeśli nie wszyscy to zrozumieją.**
Mam więcej pytań niż kiedyś.
Więcej odwagi niż kiedyś.
I dużo mniej cierpliwości do życia, które jest tylko „okej”.
Więc jeśli coś ma się wydarzyć -
to właśnie teraz.
Bo 35 to nie środek drogi.
To moment, w którym przestajesz pytać o pozwolenie.
I zaczynasz naprawdę żyć.
#35