09/06/2026
Podjechałem dzisiaj do pianina w którym według zgłoszenia miało nie działać kilka klawiszy. Takie coś ukazało się moim oczom po rozebraniu instrumentu. Co do jednej wycięte wszystkie tasiemki repetycyjne, z których myszka uwiła sobie takie piękne gniazdko. Za długo nie pomieszkała sądząc z ilości odchodów ale szkód narobiła.
A przy okazji ciekawostka, jak w Szczecinie co niektórzy walczą z konkurencją. Ten "fachowiec" nawet nie był zaproszony na strojenie i zajrzał do niego przy okazji. Ile sobie musiał zadać trudu aby zakleić moje dane z telefonem. Biedaczek przeoczył jednak na pokrywie klawiatury moją firmową naklejkę🙂