09/06/2023
Jeśli byliście na Marsz Wyzwolenia Konopi - Wolne Konopie i zostaliście źle potraktowani
Po Marsz Wyzwolenia Konopi - Wolne Konopie opadły emocje, co napawa do wyciągnięcia wniosków. Chociaż impreza była udana i większość ludzi bawiła się zacnie, to niestety stosunek władzy wobec użytkowników nadal pozostawia wiele do życzenia i na tym chciałbym się skupić.
Przed marszem dochodziło niestety do licznych interwencji policji, chociaż nie w tak wrogi sposób jak kiedyś i nie w takiej olbrzymiej skali. Kiedyś podczas MWK zatrzymywano nawet 200 osób, którymi zapełniano okoliczne komisariaty i większości stawiano zarzuty, które później kończyły się wyrokami. W tym roku było około 10 zatrzymanych, w tym 1 osobie postawiono zarzuty. Wszyscy wyszli jeszce tego samego dnia. Natomiast interwencji na miejscu było bez liku.
Niemniej jednak mimo iż w tym roku skala była zdecydowanie mniejsza, to byliśmy tym zachowaniem zaskoczeni, ponieważ kilka ostatnich manifestacji odbywało się niemal bez żadnych represji, w przyjacielskiej atmosferze.
Widząc to, że policja zaczyna chodzić grupkami i legitymować uczestników zapytaliśmy się dowódcy, dlaczego zatrzymują ludzi, rozkazują im rozbierać się w radiowozach i zaglądają im do odbytów. Odpowiedziano nam, że jest to część akcji "Warszawa wolna od narkotyków". Nakazaliśmy dowódcy wysłać patrol do Sejmu, gdzie w restauracjach zażywane są narkotyki i do portu w Gdańsku, gdzie w niektórych kontenerach znajdą dużo bardziej szkodliwe substancje. Oczywiście potraktował to jako żart, chociaż żartem to nie jest.
Dochodziło do takich absurdów, że niektórzy uczestnicy byli sprawdzani parokrotnie. Jeden z nich w rozmowie ze mną rozpłakał się, ponieważ siedząc sobie spokojnie na schodach w oczekiwaniu na start marszu został przetrząśnięty przez policję raz, a następnie, gdy został wypuszczony z radiowozu i usiadł znów na schodkach, został pochwycony przez inną grupę policjantów i ponownie poddany przeszukaniu. Tak jak poprzednim razem zaglądnięto mu do odbytu, co jest czynem poniżającym, szczególnie jeśli słyszy się w tym czasie niestosowne komentarze ucieszonych policjantów. Jego tłumaczenia, że został już sprawdzony przez ich kolegów, nie przyniosły żadnego efektu. Chłopak nic przy sobie nie miał i został wypuszczony, ale efektem tego jest to, że na zawsze straci zaufanie do funkcjonariuszy.
Po pewnym czasie podszedł do nas pewien policjant i "na ucho" powiedział nam, że to nie jest tak naprawdę akcja "Warszawa wolna od narkotyków", ale że sprowadzono tu spoza Warszawy wielu młodych policjantów i odbywa się szkolenie w ramach przygotowań do opozycyjnej demonstracji, która miała miejsce następnego dnia. Dodatkowo ci młodzi policjanci nie byli odpowiednio przeszkoleni, gdy mają do czynienia z pacjentem a nie zwykłym użytkownikiem. To jest skandaliczne i całkowicie niezgodne z prawami człowieka i konstytucją działanie. To jawne łamanie prawa. Nie pozostawimy tego i będziemy interweniować do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz składać zażalenia w tej sprawie do Sądu.
Każdy uczestnik marszu, który doświadczył represji i został przeszukany, albo zatrzymany, powinien wypełnić formularz skargi na zatrzymanie i przeszukanie, skanując poniższy kod QR i wypełniając go jak najszybciej.
Mam wrażenie, że jako państwo cofamy się w rozwoju. Trudno nie dostrzec tego faktu, gdy żyjemy w kraju, który od dekady charakteryzuje się politycznym populizmem, dbającym o dobro władzy, a nie obywateli.
Ta ekipa rodem z PRL charakteryzuje się chęcią całkowitej kontroli narodu, nakładaniem nań cenzury i represjonowaniem ludzi ich krytykujących. W Polsce z roku na rok jest coraz mniej wolności, coraz mniej demokracji, a coraz więcej autorytaryzmu i totalitaryzmu połączonych z elementami państwa wyznaniowego. Oni zabierają nam to powoli, po cichu ukrywając represyjne paragrafy w różnych ustawach.
Mam nadzieję, że to ostatni rok rządów tych gangsterów, którzy przejęli nam Państwo ograniczyli wolność i zniszczyli rodzącą się w Polsce demokrację.
Jakub Gajewski