31/05/2023
Przedsiębiorczość
Termin z którym się nie spotykamy na co dzień. Nie uczą nas w szkołach o przedsiębiorczości, nie uczą na studiach. Skoro tam nie uczą to i nasi rodzice w tym zakresie nam nie pomogą (chyba, że sami prowadzili jakiś biznes i mają doświadczenie).
Czego uczy system szkolnictwa? Nie uczy. Moim zdaniem zniewala. Na trzech etapach nauki powtarzamy ciągle tę samą wiedzę. Szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum - na lekcjach historii i polskiego idziemy przez te same etapy i co gorsza nikt nas nie pyta co byśmy chcieli rozwijać a co nas zupełnie nie interesuje. Nie mamy tak skonstruowanego programu żeby mieć możliwość wyboru. Uczy się nas formuł, scenariusza, klucza odpowiedzi - czyli jak nie myśleć samodzielnie, jak być szablonowym. Nie możemy rozwijać pasji i iść w kierunku który nas interesuje (chyba, że mamy wolę walki i sami się uczymy lub też rodzice mają gruby portfel i stać ich na serie korepetycji, zajęć dodatkowych).
Co dają studia - hm...oprócz dobrej zabawy?
Papier. I takie jest podejście większej części studentów. Papier który teoretycznie otwiera furtkę do niektórych zawodów. Nie jest to gwarancja tylko nadzieja, obietnica na lepszą pracę. Płacimy więc tysiące żeby ukończyć studia, do tego nierzadko koszty utrzymania po akademikach, pokojach etc z nadzieją na lepszy byt. Płacimy, inwestujemy godziny, tygodnie, miesiące i lata ażeby się uczyć (znowuż nie do końca istotnych rzeczy, ponieważ wykładowca też chce godnie żyć i mieć godziny i pracę) często nawet na jakiś hybrydach studiów lub kierunkach które ciężko jest odnieść na zawodów na rynku. Wypełniamy zatem godziny obietnicami i płacimy za nie ogromne pieniądze. A po studiach....Upadają nasze oczekiwania z zetknięciu z murem rzeczywistości. Co finalnie dają studia? Dla kobiety wybór między biurem/urzędem a sklepem mięsnym/odzieżowym. Dla mężczyzny wybór między biurem/korpo a produkcją czy budowlanką. Nie powiem, żebym nie doceniała lat spędzonych za biurkiem a nie jednak za ladą z mięsem. Aczkolwiek gdyby spojrzeć na to z innej perspektywy - gdyby te lata i czas poświęcić na rozwój osobisty, na budowę własnej przedsiębiorczości, umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach a nie wyciągania ręki po social czy podwyżkę u pracodawcy.
Etat bardzo mocno się zdewaluował. Pandemia i inflacja nie sprawiły wcale, że możemy czuć się bezpiecznie, wręcz przeciwnie. Żyjemy w bardzo niepewnych czasach.
A Wy jak sobie z tym radzicie?
--