08/12/2023
Chyba najpopularniejszym sposobem przenoszenia wzorów na materiał podkładowy jest przerysowywanie go „pod słońce” - ramę z naciągniętą kanwą przykłada się do okna, pod spód wkłada kartkę ze wzorem (najlepiej ją przykleić) i się rysuje. Nigdy nie miałam dostatecznie dużo słońca żeby mi się to udało 😅 dlatego podstawiałam ramę pod lampkę biurkową - też działa. Ale jednak o wiele bardziej lubię szablony, które mogę położyć na kanwie i nie muszę się martwić o dostatecznie mocne źródło światła.
Gdy robię pokrowce w kratkę wzór rysuję ręcznie „z głowy”, bo z założenia ta kratka ma być niepowtarzalna, ale przy serduszkach korzystam z wykroju (dokładnie tego samego, który możecie dostać w moim sklepie 😉).
Wykrój wycięłam z kartki, zgięłam w pół i wycięłam serduszko ze środka - dzięki temu serduszko zawsze będzie na swoim miejscu. Najpierw obrysowuję cały termofor (mam też szablon wycięty z kartonu żeby wystarczył na dłużej), a później wrysowuję serce. W ten sposób mogę kontrolować czy nic mi się nie przesunęło i nie muszę kombinować jak utrzymać przyciśniętą do oka ramę, której nie mam o co oprzeć (bo na parapecie pełno kwiatków, których nie chciało mi się zdjąć) i jeszcze rysować, prawdopodobnie wygięta pod dziwnym kątem… 🙈
Zakładam, że są osoby, które ogarniają to o wiele lepiej niż ja. Może gdybym używała małych ramek i tamborów, to też bym dawała sobie z tym radę, ale kto wie? 🤷♀️
A Wy jak przenosicie swoje wzory? Jakie są Wasze doświadczenia i patenty? Może macie dla mnie jakieś złote rady? 😉