19/08/2022
Po co komu to całe OCI?
W sumie nikt się nad tym nie zastanawia. Jest ustawowy obowiązek i koniec dyskusji. Są dwie ustawy, kilka rozporządzeń, nie ma co deliberować. Ale tak na serio ... czy ktokolwiek wie po co jest ten obowiązek?
Co to OCI daje? A przede wszystkim - Komu to jest do szczęścia potrzebne?
Pozyskiwaniem opinii o celowości inwestycji zajmujemy się już kilka lat. Obsługujemy przede wszystkim potężne inwestycje publiczne i jesteśmy niesamowicie skuteczni. Jesteśmy tak skuteczni, bo zadajemy sobie elementarne pytania. Zadajemy te pytania, bo żeby coś robić dobrze, trzeba rozumieć co się robi.
Przygotowanie wniosku IOWISZ to nie jest wypełnienie jakichś tam rubryczek. To jest potwornie trudna i odpowiedzialna robota, która wymaga mnóstwa wiedzy, doświadczenia i talentu. Tak właśnie – TALENTU! Bo trzeba mieć talent, żeby przekonać urzędników, do zrobienia tego na czym nam zależy. Z resztą przekonanie kogokolwiek do czegokolwiek wymaga talentu. A my ten talent mamy.
Oczywiście wniosek IOWISZ można traktować jak los wrzucany do maszyny losującej. Można liczyć na fart. Tylko, że to jest głupie myślenie. My mamy stuprocentową skuteczność, bo nie liczymy na łut szczęścia. My wiemy co robimy, po co robimy i najważniejsze – wiemy jak to zrobić.
W wydawanie opinii o celowości inwestycji (OCI) zaangażowane są zawsze dwie instytucje. Zawsze jest to NFZ – regionalny lub centrala oraz Ministerstwo Zdrowia lub Wydział Zdrowia Urzędu Wojewódzkiego. Inwestycje o wartości poniżej 50 mln złotych analizowane są na poziomie regionalnym, a duże projekty (powyżej 50 mln złotych) na poziomie centralnym, w Warszawie.
Inwestycja, która ma wpływ na zakres udzielanych świadczeń, musi zostać przeanalizowana w następujących kryteriach:
1. Jaki jest przewidziany czas na inwestycję?
2. W jakim stopniu inwestycja odpowiada trendom demograficznym?
3. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na poprawę efektów zdrowotnych
uzyskiwanych w populacji pacjentów na danym obszarze?
4. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na poprawę jakości opieki zdrowotnej?
5. Czy podmiot posiada akredytację Ministra Zdrowia?
6. Czy inwestycja wpłynie na zmniejszenie ogólnych kosztów opieki medycznej na danym obszarze?
7. Czy koszt inwestycji jest uzasadniony w porównaniu do podobnych realizowanych inwestycji albo podobnych zrealizowanych inwestycji?
8. Czy inwestycja doprowadzi do przekierowania strumienia finansowego płatnika publicznego, zgodnie z krajowym lub wojewódzkim planem transformacji?
9. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na optymalizację wykorzystania i rozmieszczenia obecnie zatrudnionych w podmiocie osób wykonujących zawód medyczny?
10. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na ergonomię pracy osób wykonujących zawód medyczny?
11. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na poprawę wykorzystania obecnie istniejącej infrastruktury?
12. Czy realizacja inwestycji przełoży się na odnowienie zużytej bazy i wyrobów medycznych?
13. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na konieczność modyfikacji, zaprzestania lub zmiany kierunku innych inwestycji w toku na danym obszarze?
14. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na poprawę komfortu pacjentów i ich rodzin?
15. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na aktywizację zawodową osób sprawujących faktyczną opiekę nad chorymi?
16. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na aktywizację zawodową chorych oraz ograniczenie albo zapobieganie ich wykluczeniu społecznemu?
17. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na rozwój opieki środowiskowej?
18. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na poprawę zapewnienia praw pacjenta?
19. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na realizację celów edukacyjnych i szkoleniowych w ochronie zdrowia?
20. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na podniesienie kwalifikacji osób wykonujących zawód medyczny?
21. Czy inwestycja odpowiada krajowemu lub wojewódzkiemu planowi transformacji lub mapie potrzeb zdrowotnych?
22. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na niwelowanie różnic w dostępie do świadczeń gwarantowanych na terenie województwa lub kraju?
23. Czy inwestycja wpłynie na zaspokojenie potrzeb, które dotychczas nie były zaspokajane?
24. Czy inwestycja dotyczy uruchomienia na danym obszarze po raz pierwszy metod leczenia o udowodnionej skuteczności w danym wskazaniu?
25. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na czas oczekiwania na udzielenie świadczenia?
26. W jakim stopniu inwestycja służyć będzie przesunięciu ciężaru z opieki szpitalnej na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną?
27. W jakim stopniu inwestycja jest obarczona ryzykiem niewykorzystania po jej zakończeniu?
28. W jakim stopniu inwestycja jest obarczona ryzykiem, że wyroby medyczne nabyte w ramach inwestycji nie będą wykorzystywane optymalnie?
29. W jakim stopniu inwestycja jest obarczona ryzykiem nieuzyskania finansowania ze środków publicznych dla udzielanych świadczeń opieki zdrowotnej?
30. W jakim stopniu inwestycja jest obarczona ryzykiem niezapełnienia odpowiednich zasobów kadrowych?
31. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na wykorzystanie polskiej myśli technicznej i naukowej lub myśli technicznej i naukowej innych państw członkowskich Unii Europejskiej lub państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym?
32. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na zdolność prowadzenia i rozwoju prac badawczych i rozwojowych w dziedzinie zdrowia w województwie?
33. W jakim stopniu inwestycja wpłynie na komercjalizację innowacyjnej myśli technicznej?
34. W jakim stopniu inwestycja wpisuje się w rekomendacje towarzystw naukowych polskich lub zagranicznych dotyczących rozwoju danej dziedziny, której dotyczy planowana inwestycja?
Jeśli jakimś cudem dałaś/eś radę przeczytać całą listę uczciwie i do końca, to podziwiamy Twoją skrupulatność.
Jeśli uważasz, że 90 proc. tych kryteriów jest bez sensu, to masz 100
% racji. Ale jest również zła wiadomość. Wszystkie te kryteria są punktowane i każde ma wpływ na to czy Wasza inwestycja dostanie pozytywną opinię – OCI.
I tak wracamy do pytania - po co w zasadzie całe to opiniowanie? Komu to jest do szczęścia potrzebne?
To zależy.
Instytucjom oceniającym i ich "ekspertom" daje okazję do zamanifestowania swojej ważności i władzy. To na pewno.
Ale czy te wszystkie opisy i uzasadnienia, które trzeba opracować są w ogóle do czegoś potrzebne?
Naszym zdaniem nie bardzo wiadomo komu i do czego mogą się przydać. Wydziały Zdrowia Urzędów Wojewódzkich nie mają co z tymi informacjami zrobić. Ministerstwo Zdrowia też raczej nie cierpi na brak danych. Jeśli czegoś brakuje to raczej potencjału do ich analizowania i wyciągania wniosków.
A NFZ? Czy NFZ coś zyskuje?
TAK! Zdecydowanie i bezdyskusyjnie. NFZ otrzymuje na tacy wiarygodne informacje na temat tego - kto, co, kiedy i za ile - chce zrobić.
Ale przede wszystkim Fundusz ma możliwość, na bardzo wczesnym etapie powiedzieć „nie, dziękuję - tomografów komputerowych mamy już dosyć. Nie kupuj następnego, bo i tak nie damy na niego kontraktu”.
Inna sprawa, że to samo można by osiągnąć łatwiej, szybciej i mniejszym nakładem pracy, ale kto by się tam przejmował nakładem pracy … wnioskodawcy. Niech sobie popracuje.
A czy Szpital coś zyskuje?
Odpowiemy przewrotnie - pytaniem na pytanie. Czy Dyrektor Szpitala bez przygotowania tony papierów, bez zapłacenia 4 000 złotych za ich przeczytanie przez "ekspertów", bez odczekania 45 dni na (daj Boże) pozytywną ocenę nie potrafi przeprowadzić inwestycji?
Oczywiście, że potrafi. Do 2016 roku nikt żadnego wniosku IOWISZ nie wymagał, a inwestycje były realizowane.
Tylko że dziś Szpitalowi za realizację inwestycji bez zgody NFZ i Ministerstwa Zdrowia / Urzędu Wojewódzkiego grozi wykluczenie z kontraktowania na 5 lat lub zamrożenie wysokości kontraktu na 5 lat, jeśli kontrakt na dany rodzaj świadczeń posiada.
Jakby tego było mało, bez pozytywnej opinii OCI nie można pozyskać dofinansowania inwestycji. W przypadku Funduszu Medycznego nie można nawet złożyć wniosku o dofinansowanie. Tak samo zresztą jest w przypadku szpitali korzystających z resortowych dotacji celowych.
Mówiąc wprost - bez pozytywnej opinii o celowości inwestycji żyć można, ale zrobić nic nie wolno.
W następnym odcinku odpowiemy na pytanie :: czy nie da rady tego OCI jakoś ominąć?