29/05/2026
Najgorsze warsztaty to takie, na których dostajesz stertę slajdów, skomplikowane definicje, a po wyjściu z sali i tak nie wiesz, od czego zacząć 🤯
Też masz za sobą takie spotkania? My ich szczerze nie cierpimy.
Dlatego nasze warsztaty dla trzeciego sektora projektujemy zupełnie inaczej. Chodzi o to, żeby każda minuta przekładała się na Twój zasięg, zaangażowanie i – co tu dużo kryć – stabilność finansową.
Ostatnio prowadziliśmy dwa zupełnie różne spotkania, ale z tym samym podejściem.
Co z nich wycisnęliśmy i jak możesz to przełożyć na swoje działania?
1️⃣ Kraków i warsztaty ze storytellingu (w ramach Akademii Innowatorów Społecznych z Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Krakowie). Jak tam pracowaliśmy? Pokazaliśmy, jak zdjąć z tekstów sztywny gorset i pisać o działaniach tak, żeby poruszyć niebo i ziemię 🚀
Tip dla Ciebie: Kiedy piszesz o swoich działaniach, nie skupiaj się na procedurach. Pokaż jedną, konkretną osobę i zmianę, jaka zaszła w jej życiu dzięki Twojej organizacji. Ludzie nie zakochają się w tabelce w Excelu, zakochają się w człowieku.
2️⃣ Poznań i warsztat strategiczny (z Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Poznaniu). Tutaj układaliśmy plan, jak skutecznie wdrożyć w życie strategię komunikacji dla wielkopolskiej ekonomii społecznej. Warsztat strategiczny kojarzy się z nudą? Nie u nas. Rozbijaliśmy wielkie cele na małe, codzienne kroki.
Tip dla Ciebie: Nawet najlepszy plan na papierze kwiczy, jeśli zespół nie wie, co ma robić w poniedziałek o 9:00. Strategia działa tylko wtedy, kiedy każdy w organizacji mówi tym samym, prostym językiem i wie, po co to robi.
Dlaczego to podejście działa? Bo w 2026 roku ludzie w trzecim sektorze nie mają czasu na abstrakcję. Potrzebujesz narzędzi, które odpalasz od razu. Bez dobrej, żywej narracji i planu trudno przebić się do darczyńców czy wolontariuszy – nieważne, czy działasz lokalnie, czy na całą Polskę.
A Ty w jakim nastroju wjeżdżasz w piątek? Pełna mobilizacja czy zmęczenie materiału przed weekendem? 🧐 Daj znać w komentarzu.