20/08/2026
Im dłużej pracuję z firmą, tym mniej wskaźników analizujemy.
Rozpoczynając współpracę z firmą, zawsze sprawdzam, jakie KPI są monitorowane i jak są liczone. Z moich obserwacji zdecydowana część wskaźników jest liczona bardziej dlatego, że da się je policzyć, niż dlatego, że ktoś później podejmuje na ich podstawie decyzje.
Do tego dochodzą błędy metodologiczne. Marża mylona z narzutem. Rentowność projektu liczona tylko na kosztach zmiennych. Klucze alokacji kosztów przyjęte kiedyś według uznania i od tamtej pory niekwestionowane.
Dopiero w kolejnym kroku przechodzę do opracowania dedykowanych KPI dla całego biznesu oraz KPI dla poszczególnych obszarów, wykorzystując dane finansowe i operacyjne. Kluczowe jest tutaj dla mnie takie wyselekcjonowanie wskaźników KPI, na podstawie których można podejmować decyzje oraz monitorować stopień realizacji głównego celu firmy.
Przykładowo: jeżeli firma chce poprawić EBITDA, to sam wzrost przychodów czy redukcja kosztów niewiele tutaj mówi. Trzeba wiedzieć, które elementy biznesu faktycznie wpływają na wynik. Czasem jest to stawka na jednym projekcie, czasem koszt pozyskania klienta w jednym kanale.
Rozpoczynając współpracę z klientami zakres analizowanych wskaźników KPI jest szeroki, natomiast z biegiem czasu ulega zawężeniu. Z czego to wynika?
Analizując wskaźniki KPI danego obszaru oraz podejmując na ich podstawie dobre decyzje naturalnie zwiększa się efektywność, a procesy zostają dopracowane. W efekcie obszar wymaga mniejszej uwagi, którą można przekierować gdzie indziej, na przykład na sprzedaż.
Patrząc w długim horyzoncie czasu zbyt wiele KPI powoduje rozproszenie.
Po uporządkowaniu KPI zostają jeszcze dwa ograniczenia. Firma patrząc wyłącznie na własne dane wie jak one zmieniały się z biegiem czasu. Nadal nie wie, jaki poziom jest możliwy.
Mając możliwość współpracy z ponad 380 klientami z wielu różnych branż mam okazję akumulować sprawdzone praktyki z każdej z nich, a co więcej ich wpływ na wskaźniki KPI.
Jednym z założeń Beyond Budgeting jest analiza wskaźników KPI na tle konkurencji i rynku, aniżeli własnych historycznych wskaźników KPI. Natomiast cały czas występuje opóźnieniem w podejmowaniu decyzji do czasu otrzymania danych historycznych.
Jak w Twojej ocenie najlepiej wyeliminować to ograniczenie?